Poprzedni artykuł: Krzysztof Ibisz pokazał przystojnego syna. Widać podobieństwo? Następny artykuł: Po urodzeniu nazwano je najpiękniejszymi bliźniaczkami na świecie. Dzi...

Natalia Siwiec zamknęła usta hejterom. Mamy dowód, że wcale nie skorzystała z surogatki

Dziecko,
,
, tagi: ciąża, Natalia Siwiec
Natalia Siwiec pokazała na Instagramie zdjęcie w bikini, na którym dobrze widać jej brzuch po ciąży. Jak zmieniło się jej ciało?

Natalia Siwiec w sierpniu po raz pierwszy została mamą. Urodziła córeczkę, której nadała imię Mia. Cała jej ciąża celebrytki była owiana tajemnicą. Miss Euro 2012 raz pokazywała ciążowe krągłości, a chwilę później prezentowała na Instagramie płaski brzuch. To skłoniło fanów do podejrzeń, że celebrytka wcale nie była w ciąży, a jedynie skorzystała z usług surogatki, jak robi wiele zagranicznych gwiazd, np. Kim Kardashian.

Natalia Siwiec skorzystała z surogatki?

Celebrytka nigdy nie komentowała tych plotek. Faktem jest, że po porodzie błyskawicznie wróciła do formy i szybko zaczęła się pojawiać na ściankach, czym dodatkowo wzbudzała spore zainteresowanie.

Polecamy:  Krzysztof Ibisz pokazał przystojnego syna. Widać podobieństwo?

Niedawno jednak wyjechała z rodziną na rajskie wakacje, z których relacją dzieli się na Instagramie. Nie unika również zdjęć w bikini. To właśnie jedna z fotografii ostatecznie przekonała fanów, że celebrytka naprawdę była w ciąży. Dojrzeli oni bowiem ciemną kreskę ciągnącą się od pępka.

Ciemna linia na brzuchu, biegnąca od pępka do spojenia łonowego (linea negra), pojawiła się w drugim trymestrze na skutek działania hormonów. Będzie zanikać. Jak szybko? Decyduje o tym wiele czynników (np. to, ile jest w niej pigmentu) - czytamy w serwisie mamotoja.pl.

Ta zmiana zamknęła więc usta hejterom niedowierzającym, że Natalia Siwiec była w ciąży. Zobaczcie, jak się prezentuje jej brzuch. 

brzuch natalii siwiec po porodzie

Źródło zdjęcia głównego:  Instagram

Zobacz także: 10 najlepszych narzędzi i kalkulatorów online dla kobiet w ciąży i młodych mam

Polecany film


Komentarze

Ładowanie komentarzy...

Dodaj komentarz

Użytkownik niezalogowany

22 kwietnia 2018, 22:29
mamotoja.pl

Nasze propozycje