Logowanie
Logowanie. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Przypomnij hasło
Rejestracja
Płeć: *

Administratorem danych osobowych jest Edipresse Polska SA z siedzibą przy ul. Wiejskiej 19 w Warszawie. Dane będą przetwarzane w celu świadczenia usług za pomocą portalu oraz w celach marketingowych zgodnie z zakresem udzielonych powyżej zgód.

Osoba podająca dane ma prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Podanie danych osobowych oraz wyrażenie zgody na ich przetwarzanie jest dobrowolne. Dane mogą być udostępnione innym podmiotom z grupy kapitałowej Edipresse Polska SA.

Rejestracja. Proszę czekać
Nie możesz się zalogować? Przypomnij hasło
Masz już konto? Zaloguj się!
Odzyskiwanie utraconego hasła
Odzyskiwanie utraconego hasła. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Masz już konto? Zaloguj się!

Poprzedni artykuł: 8 kilo w trzy miesiące! Kinga Rusin nosi teraz rozmiar... 34. Wiemy, j... Następny artykuł: Chcesz mieć szczupłe ramiona? Wypróbuj to ćwiczenie Małgorzaty Rozenek...

Anna Lewandowska wyznaje: "Mam słabsze dni. Nie chce mi się iść na trening...". Co się stało?

Fitness,
,
, tagi: Anna Lewandowska
Trenerka zawsze jest uśmiechnięta i pełna życia. Jednak tym razem zaskakuje! Na swoim Facebooku przyznała się, że i jej jesień już dała się we znaki. Jak sobie z tym radzi?


Ania Lewandowska motywuje wiele osób. Czasem jednak ona też ma... tzw. "doła"! Nie wierzycie? Na Facebooku trenerka pozwoliła sobie na bardzo szczery wpis:

No dobra…przyznam się. Chandra jesienna zapukała dziś i do moich drzwi. Myślałam, że są na tyle grube i niezniszczalne, że do mnie nie dojdzie. No ale nie ma się co oszukiwać, a przede wszystkim nie ma co oszukiwać Was… tak ja też mam słabsze dni. Przyznaję przy okazji, że jesień to moja najmniej ulubiona pora roku - dziś szczególnie.
Zaczęłam dzień od myśli..o nie - nie chce mi się iść na trening, przygotowanie śniadania zajęło mi dwa razy więcej czasu, a czytane maile docierały do mojego mózgu w zwolnionym tempie. Dodatkowo drugi ratunkowy kubek z kawą w dłoni, walka w głowie i szukanie pomysłu - jaką wymyślić wymówkę, aby nie iść na trening. Zaraz, zaraz Lewandowska zejdź na ziemię, odpuść dziś ten trening! Nic się przecież nie stanie! Twoje ciało widocznie potrzebuje regeneracji, a Twój mózg odpoczynku - nic na siłę. No tak, ale przecież mówiłam Wam, że trzeba trzymać się założonego sobie wcześniej planu.
Żeby była jasność, podtrzymuje to - nie odpuszczaj kiedy nie musisz ;), ale bądź też w równowadze z samym sobą. Mój organizm ewidentnie dziś protestuje i nie będę zmuszać go na siłę do wysiłku, którego nie chce i nie jest w stanie wykonać. Dziś odpocznę i jutro wrócę ze zdwojoną siłą: Sportowcy też mają słabsze dni i nie ma co tego ukrywać i udawać na siłę Terminatora.

Ale Ania nie byłaby sobą, gdyby nie miała sposobu też na takie trudne dni. Co trenerce pomaga się pobudzić? Na jej blogu niedawno pojawił się wpis o ciekawej metodzie na szybką regenerację. Chodzi o coffee nap, czyli kawową drzemkę. O co w tym chodzi? Przecież kawa ma nas budzić, a nie doprowadzać do snu. Tak też się stanie, ale po... kilkuminutowej drzemce!
Zobaczcie także:  Wyszczuplają, zapobiegają poceniu się i wyglądają obłędnie! Legginsy nie tylko dla fanek fitnessu
Jaki jest sekret coffee nap? Kiedy kofeina trafia do naszego krwiobiegu, daje "kopniaka" do mózgu. Dzieje się tak, ponieważ blokuje receptory, w których znajdują się adenozyny odpowiadające za odczuwanie senności. Kofeina zajmuje więc ich miejsce w receptorach i organizm się budzi do życia, ponieważ komórki nerwowe dostają kofeinowe "doładowanie".
Zanim rozpocznie się metabolizm, organizm potrzebuje 20 minut. Warto ten czas wykorzystać na sen, który w naturalny sposób pozwala pozbyć się adenozyn, dzięki czemu receptory będą miały ułatwione zadanie przy wchłanianiu kofeiny. Trzeba jednak się obudzić w odpowiednim momencie, aby nie wpaść w długotrwały sen
Wypijcie więc kawę, np. espresso, nastawcie budzik na "za 20 minut" i oddajcie się relaksowi, spokojnie czekając na kofeinowego "kopniaka". Prawda, że proste? No, to jesteście gotowe na trening? :D
Źródłem jest oczywiście blog Anny Lewandowskiej. 
Foto:  Instagram

Polecany film

Anna i Robert Lewandowscy mecz Bayern Monachium - Real Madryt


An Error Occurred: Internal Server Error

Oops! An Error Occurred

The server returned a "500 Internal Server Error".

Something is broken. Please let us know what you were doing when this error occurred. We will fix it as soon as possible. Sorry for any inconvenience caused.

Komentarze

Ładowanie komentarzy...

Dodaj komentarz

Użytkownik niezalogowany

25 kwietnia 2017, 06:56

Nasze propozycje