Poprzedni artykuł: Szczupła dziewczyna przytyła 25 kg, bo chciała zostać modelką... plus... Następny artykuł: Rihanna jest nie do poznania! Znów przytyła? Zobaczcie te zdjęcia...

Myślisz, że słodycze tuczą? Błąd! Przyczyna tycia jest zupełnie inna i nie ma związku z dietą

Fitness,
,
, tagi: odchudzanie
Tyjesz i nie wiesz, dlaczego tak się dzieje? Uważaj! Podobno nawet mała ilość kurzu w domu może odgrywać bardzo ważną rolę w rozwoju komórek tłuszczowych w naszym organizmie...

Naukowcy z American Chemical Society odkryli, że związki zwane endokrynogennymi substancjami chemicznymi (EDC) znajdujące się w kurzu domowym mogą pobudzać komórki tłuszczowe do gromadzenia większej ilości tłuszczu.

EDC to bardzo szeroka grupa związków, a ich obecność w kurzu będzie zależna głównie od obecności produktów zawierających je w domu. Wśród źródeł EDCs znajdziemy m.in. niektóre pojemniki na żywność zawierające Bisfenol A (BPA), polichlorek winylu (PCV), parabeny zawarte w niektórych kosmetykach, środki ochrony roślin takiej jak DDT, ale też fitoestrogeny zawarte w owocach i warzywach. Związki te występują także naturalnie i znane są od lat - mówi dietetyk FitAdept, Martyna Przybysławska.

Związki EDC wdychamy praktycznie codziennie. Następnie wchłanianymy przez skórę. Według szacunków Amerykańskiej Agencji Ochrony Środowiska, około 50 miligramów kurzu domowego wdychają każdego dnia same dzieci.   

Czy można przytyć przez kurz?

Naukowcy zebrali próbki kurzu z 11 domów w Północnej Karolinie. Ekstrakty z siedmiu z 11 próbek powodowały tworzenie nowych komórek tłuszczowych w tych dojrzałych oraz gromadzenie triglicerydów (rodzaj tłuszczu dostarczanego z pokarmem pochodzenia zwierzęcego.). Tylko jedna z próbek pyłu nie działała.

Dodatkowe testy na zwierzętach wykazały, że styczność młodych organizmów z niektórymi substancjami zaburzającymi gospodarkę hormonalną, może skutkować przybieraniem przez nie na wadze nawet kilka lat później.

Ale czy to rzeczywiście oznacza, że od teraz powinniśmy bać się kurzu nawet we własnym domu?

Na samym początku należy zaznaczyć, że kurz, a nawet potencjalnie zawarte w nim związki endokrynnie czynne (EDCs), nie sprawiają bezpośrednio, że tyjemy. Mogą one jednak oddziaływać na syntezę, sekrecje, transport, wiązanie, działanie lub eliminację hormonów w organizmie, co może pośrednio przyczyniać się do rozwoju otyłości czy chorób - wyjaśnia 

Jak mówi nasz ekspert, "na pewno osoby posiadające genetyczne predyspozycje do nowotworów, chorób układu hormonalnego, czy osoby walczące z niepłodnością powinny zwrócić szczególną uwagę na unikanie EDCs w codziennym życiu". Kurz nie jest winny występowania otyłości i chorób metabolicznych.

Co tak naprawdę powoduje tycie?

Na to pytanie chyba każda z nas zna poprawną odpowiedź. Bezpośrednią przyczyną na pewno nie jest i nigdy nie będzie kurz :).

Choć kurz ma w tym swój udział, to jednak pierwsze skrzypce gra tu nadmierne spożycie kalorii, przejadanie się i brak pohamowania w spożyciu żywności. Przede wszystkim nadmierna podaż kalorii będzie głównym czynnikiem rozwoju otyłości, a ta niesie za sobą inne powikłania jak cukrzyca, hipercholesterolemia, nowotwory. Nie wykluczymy wszystkich potencjalnych czynników, ale warto skupić się na tych, na które mamy wpływ.

Jak dodaje nasz ekspert "kurzu nie jesteśmy w stanie całkowicie uniknąć, ale nadwyżki kalorii, niezdrowej diety i kupowania jedzenia w plastikowych opakowaniach jak najbardziej". A my jesteśmy dodatkowo zdania, że dokładne odkurzanie może stanowić część domowego treningu. Wiesz, że wystarczy godzina energicznego pozbywania się kurzu, aby spalić nawet 270 kcal? :)

zdjęcia: iStock

Odchudzasz się? Koniecznie przetestuj te balsamy:

Polecany film


Zobacz także

Komentarze

Ładowanie komentarzy...

Dodaj komentarz

Użytkownik niezalogowany

21 sierpnia 2018, 00:49

Nasze propozycje