Poprzedni artykuł: Magda Gessler schudła! Czy to efekt „białej diety"? Następny artykuł: Ta dziewczyna zmarła przez popularną dietę! Co jej zaszkodziło?

Test redakcji: Fitbit Charge 2. Zaawansowany fitness tracker czy zwykły gadżet?

Fitness,
,
, tagi: fitness trening
Sprawdziłam czy Fitbit Charge 2 to fitness tracker jest na miarę potrzeb zarówno sportowca-amatora, jak i kompletnego laika.

Bransoletka fitness to jeden z tych gadżetów, o których marzyłam skrycie od dawna. Wreszcie jedna z nich wpadła w moje ręce. I to nie byle jaka - testowałam jeden z najnowszych modeli dostępnych na rynku.

Rynek inteligentnych opasek rozwija się niezwykle dynamicznie. Bardzo dobrym przykładem na to jest właśnie Fitbit Charge 2, czyli kontynuacja modelu Fitbit Charge HR z ubiegłego roku. Nie tylko mierzy naszą aktywność w ciągu dnia, ale monitoruje również sen

Co do zaoferowania ma druga generacja? 

Design Fitbit Charge 2

Zacznijmy może od elementów, które najbardziej rzucają się w oczy. Design Fitbit Charge 2 jest niezwykle elegancki, ale też minimalistyczny, a przy tym świetnie dopasowany. W aplikacji na smartfonie możemy wybrać tarczę zegarka, która szybko zamieni go ze sportowego trackera w stylowy dodatek nawet do garnituru. Możemy wybierać spośród zarówno analogowych, jak i cyfrowych. Ja wybrałam akurat taki, który pokazuje jednocześnie liczbę kroków i puls.

Pasek jest elastyczny i na szczęście nie uwiera w nadgarstek. Posiadam ten gumowy w odcieniu fioletu z tłoczonym wzorkiem. Można go bez problemu wymieniać. Dzięki temu w bardzo prosty sposób jesteśmy w stanie spersonalizować opaskę - zarówno pod względem koloru, jak i materiału, z którego została wykonana. 

Obudowa Charge 2 została natomiast zrobiona ze stali chirurgicznej. Należy jednak pamiętać o tym (co również podkreśla sam producent), że stal nierdzewna zawiera niewielkie ilości niklu, który w niektórych przypadkach może wywołać reakcję alergiczną.

Jak działa Fitbit Charge 2?

Bransoletka jest wręcz naszpikowana czujnikami, które odzwierciedlają w czasie rzeczywistym daną aktywność. Wyświetlacz OLED jest cztery razy większy niż u poprzedników, co gwarantuje dokładniejsze odczytywanie danych z treningu. Charge 2 ma też specjalny przycisk, który ułatwia poruszanie się po menu, ale to nie koniec. Ekran jest dotykowy, ale niestety nie aż tak responsywny, jak w przypadku smartfona. Na delikatne tapnięcie może zatem nie zareagować. 

Jakie funkcje ma Fitbit Charge 2? Przejdę przez nie po kolei. Zacznę może od treningu oddechowego. Ma redukować stres i obniżać ciśnienie. Są dostępne dwie wersje - dwuminutowa oraz pięciominutowa. Minus jest taki, że dane po wyjściu z panelu nie zapisują się. Na ekranie wyświetlają się natomiast wizualizacje wspomagające.

Warto również skupić się na wspomnianej automatycznej detekcji snu. Dość istotne jest to, że z tym trackerem można spokojnie drzemać, nie obawiając się o niewygodę. Możemy ustawić również cichy alarm, który pozwoli opasce delikatnie zawibrować o odpowiedniej godzinie, nie wyrywając nas brutalnie ze snu.

W tej bransoletce fitness znajdziemy również automatyczne rozpoznawanie ruchu SmartTrack. Niemal kluczowe jest to, że mamy do wyboru kilka dyscyplin. Są to między innymi bieganie, jazda na rowerze, joga czy też typowy trening na siłowni oraz interwały. Tracker potrafi również korzystać z sygnału GPS przesyłanego przez naszego smartfona tak, aby zapisywać nasze położenie na mapie. To wszystko za pomocą wbudowanej technologii Bluetooth 4.0

Tętno sprawdza nam na bieżąco technologia PurePulse, które daje nam jasny obraz podczas spoczynkowu i pokazuje BPM w trakcie treningu. Analizuje serce również podczas snu. Pełny wykaz metryk cardio będzie pomocny szczególnie dla wszystkich amatorów wszelakich sportów. W trybach Cardio Fintess Level możemy przeanalizować krok po kroku VO2 Max, czyli pułap tlenowy. W ten sposób możemy zapanować nad oddechem oraz lepiej ocenić nasze możliwości treningowe. To pomoże nam dostosować intensywność ćwiczeń.

Największym udogodnieniem jest oczywiście aplikacją, w któej możemy na bieżąco śledzić nasze postępy. Konfiguracja jest dość szybka i bezproblemowa. Statystyki z poszczególnych dni, ale również średnia liczba przebytych kroków razem z tętnem spoczynkowym umożliwią dostosowanie treningu do własnych możliwości. 

Bez zarzutu działa również nowa obsługa Caller ID, która umożliwia wyświetlanie wiadomości SMS i połączeń przychodzących sparowanego ze smartfonem trackera.

Ładowanie Fitbit Charge 2

Na jednym ładowaniu bez monitorowania większego wysiłku fizycznego, opaska FitBit Charge 2 jest w stanie wytrzymać do tygodnia. Częstsze i bardziej intensywne eksploatowanie wyczerpuje baterię znacznie szybciej. Po tym czasie należy ją naładować za pomocą dołączonego do zestawu kabla ze złączem USB i specjalnym zatrzaskiem.

Jedną końcówkę wpinamy do latopa, a drugą zakładmy na sensor. Na pełne naładowanie musimy czekać około dwóch godzin. Poza tym Fitbit wreszcie wprowadził do trackera ekran, ktory pokazuje poziom naładowania baterii. Więc z łatwością możemy kontrolować moment, w którym należy opaskę doładować.

Czy są jakieś minusy? Dla mnie właściwie jeden - szkoda, że opaska Fitbit Charge 2 nie jest wodoodporna. Wtedy mogłabym z nią chodzić również na basen. Ale odporność na zachlapania jest równie przydatna.

Za to technologiczne cudo musimy zapłacić od 650 zł w zależności od koloru opaski. Czy warto? Moim zdaniem na pewno. Trackerem powinny zainteresować się szczególnie osoby, które rozpoczynają przygodę ze sportem i poszukują czegoś niezwykle intuicyjnego, a zarazem pomocnego.

Zdjęcia: Własne/Studio Cienia

Polecany film

Fitness Team Polki.pl Kickboxing


Komentarze

Ładowanie komentarzy...

Dodaj komentarz

Użytkownik niezalogowany

17 grudnia 2017, 02:44

Nasze propozycje