Poprzedni artykuł: Wolicie obóz treningowy z Ewą Chodakowską czy z Anną Lewandowską? Spra... Następny artykuł: 3 minuty... Tyle wystarczy, by wiosną odsłonić PŁASKI brzuch :)

Popularna trenerka fitness pokazuje, że "kaloryfer" na brzuchu to... ściema

Fitness,
,
, tagi: gwiazdy instagrama, akceptacja siebie, trenerka fitness
Gwiazdy fitnessu przyzwyczaiły nas do perfekcyjnych zdjęć prezentujących ich idealnie wyćwiczone sylwetki. Ta trenerka postanowiła wyłamać się z ogólnego trendu i pokazała, jak wygląda rzeczywistość - same zobaczcie!

Szczupłe ciała bez skazy z płaskimi, wyrzeźbionymi brzuchami - takie widoki możemy podziwiać na Instagramie pod hashtagami #gym i #fitness. Nic dziwnego - osoby stawiające na wypełniony sportem i ćwiczeniami, aktywny tryb życia, lubią chwalić się efektami i tym samym dostarczać motywacji sobie i innym do dalszego wysiłku. Jednak żadna przesada nie jest dobra, na co ostatnio zwróciła uwagę popularna trenerka fitness.

Obserwowana przez ponad milion użytkowników Anna Victoria postanowiła podzielić się na swoim Instagramie "prawdą" na temat swojego... brzucha. Trenerka opublikowała dwa, zestawione ze sobą zdjęcia - na jednym z nich prezentuje swoją wyćwiczoną sylwetkę w typowym, "fitnessowym" ujęciu. Na drugim zaś pokazuje, jak naprawdę wygląda jej ciało w pozycji siedzącej - na fotografii widzimy wystający brzuch i nieco opadające piersi.

Me 1% of the time vs. 99% of the time. And I love both photos equally. Good or bad angles don't change your worth ❤️ I recently came across an article talking about how one woman stated she refuses to accept her flaws, because she doesn't see them as flaws at all. I LOVED that because it sends such a powerful message that our belly rolls, cellulite, stretch marks are nothing to apologize for, to be ashamed of, or to be obsessed with getting rid of! As I'm getting older, I have cellulite and stretch marks that aren't going away, and I welcome them. They represent a life fully lived (for 28 years so far :)) and a healthy life and body at that. How can I be mad at my body for perfectly normal "flaws"? This body is strong, can run miles, can lift and squat and push and pull weight around, and it's happy not just because of how it looks, but because of how it feels. So when you approach your journey, I want you to remember these things: I will not punish my body I will fuel it I will challenge it AND I will love it If you're following my page, you're a part of helping me spread this message and creating this movement - thank you. #fbggirls www.annavictoria.com/guides

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Snapchat: AnnaVictoriaFit (@annavictoria)

W opisie do zdjęcia, Anna napisała wprost: "To ja przez 1% czasu oraz przez pozostałe 99%. Kocham tak samo oba te zdjęcia. Dobre lub złe kąty nie definiują naszej wartości." Trenerka dodaje też, że takie mankamenty, jak fałdki czy cellulit są czymś całkowicie normalnym - ponieważ wielu z nas towarzyszą one przez większość życia, nie powinniśmy się ich wstydzić. Zdaniem Anny, wszyscy - niezależnie od tego, czy ćwiczymy czy nie - powinniśmy doceniać nasze ciała także za to, co potrafią, nie oceniając ich wyłącznie pod kątem wyglądu.

Fanom trenerki bardzo spodobał się ten post - zdjęcie ma już ponad 270 tysięcy polubień. W komentarzach użytkownicy z entuzjazmem przyznają Annie rację, dziękując jej za to, że podzieliła się z nimi taką fotografią.

Nam także bardzo spodobała się szczerość Anny - uważamy, że jej post może pozytywnie wpłynąć na wiele kobiet, z naciskiem na te, które przywiązują nadmierną wagę do kwestii idealnego wyglądu. A Wy co o tym sądzicie?

Zobacz też: W 16 miesięcy schudła 30 kg. Przyczyna nadwagi była dosyć zaskakująca...

Źródło zdjęcia głównego: Instagram

Polecany film


Zobacz także

Komentarze

Ładowanie komentarzy...

Dodaj komentarz

Użytkownik niezalogowany

16 lipca 2018, 18:24

Nasze propozycje