Poprzedni artykuł: Ładna twarz, ale... zobaczcie pośladki tej kobiety! I to dzięki nim st... Następny artykuł: Schudła 205 kg w dwa lata. Tak spektakularnej metamorfozy jeszcze nie...

Jako szczupła blogerka fitness była nieszczęśliwa. Teraz przytyła 13 kg i... zobaczcie, jak wygląda!

Fitness,
,
, tagi: trening, metamorfozy, blogerka fitness, body positive
Od wytrenowanych mięśni do "zwykłej" sylwetki... Coś się nie zgadza? Wręcz przeciwnie - ta metamorfoza naprawdę skłania do refleksji!

Czy to możliwe, by idealnie szczupła kobieta z przysłowiową "tarą" na brzuchu dobrowolnie powróciła do zwykłej, niepozbawionej krągłości sylwetki? Okazuje się, że tak. Popularna blogerka fitness postanowiła pokazać "odwrotną metamorfozę", która jest zaprzeczeniem większości przemian, które widujemy w social media.

Metamorfoza inna niż wszystkie

Ruch body positive w ostatnich miesiącach systematycznie dochodzi do głosu - coraz więcej kobiet buntuje się przeciwko odgórnie ustalonym kanonom piękna i presji posiadania idealnego ciała. Wiele popularnych blogerek porzuca przefiltrowane, upozowane zdjęcia na rzecz realistycznych fotografii, przekonując, że warto pokochać samą siebie. Do tego grona dołączyła Julie Aledbetter, blogerka, trenerka fitness i zwolenniczka zdrowego trybu życia. Co zrobiła?

Julie postanowiła podzielić się ze swoimi fanami prawdą o cenie, jaką musiała płacić za utrzymywanie idealnej, wytrenowanej sylwetki. Przez lata stosowała restrykcyjną dietę (bywały okresy, że jadła zaledwie 500 kcal dziennie!) oraz intensywnie ćwiczyła, by móc pochwalić się perfekcyjnym ciałem. W końcu zrozumiała jednak, że wcale nie daje jej to poczucia szczęścia, na które liczyła. Do tego doszły problemy ze zdrowiem - zaburzenia miesiączkowania, rozdwajające się paznokcie i wypadające włosy... Organizm Julie zaczął się buntować przeciwko rygorowi, jaki mu narzuciła.

Dziś dziewczyna waży 13 kg więcej - wciąż jest szczupła i wysportowana, ale jej sylwetka nabrała kobiecych krągłości i nie wygląda już jak u uczestniczki konkursów kulturystycznych. Ona sama zapewnia, że teraz czuje się lepiej niż kiedykolwiek wcześniej. Stara się przekonać swoich fanów, że kluczem do piękna nie jest dieta ani ćwiczenia, ale... miłość i szacunek do samej siebie.

Naszym zdaniem historia Julie to kolejny dowód na potęgę i - przede wszystkim potrzebę - samoakceptacji wśród młodych kobiet bombardowanych na co dzień nierealistycznymi wzorcami piękna prezentowanymi w reklamach i na okładkach modnych magazynów. Cieszy nas, że przekaz trenerki ma szansę trafić do szerszego grona i pomóc innym w walce z (często wyimaginowanymi) kompleksami.

Co sądzicie o przemianie Julie? Zgadzacie się, że wygląda lepiej niż kiedyś?

Zobacz też: Schudła ponad 100 kg, ale wcale nie jest szczęśliwa. Dlaczego?

Źródło zdjęcia głównego: Instagram

Polecany film


Zobacz także

Komentarze

Ładowanie komentarzy...

Dodaj komentarz

Użytkownik niezalogowany

17 sierpnia 2018, 20:54

Nasze propozycje