Logowanie
Logowanie. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Przypomnij hasło
Rejestracja
Płeć: *

Administratorem danych osobowych jest Edipresse Polska SA z siedzibą przy ul. Wiejskiej 19 w Warszawie. Dane będą przetwarzane w celu świadczenia usług za pomocą portalu oraz w celach marketingowych zgodnie z zakresem udzielonych powyżej zgód.

Osoba podająca dane ma prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Podanie danych osobowych oraz wyrażenie zgody na ich przetwarzanie jest dobrowolne. Dane mogą być udostępnione innym podmiotom z grupy kapitałowej Edipresse Polska SA.

Rejestracja. Proszę czekać
Nie możesz się zalogować? Przypomnij hasło
Masz już konto? Zaloguj się!
Odzyskiwanie utraconego hasła
Odzyskiwanie utraconego hasła. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Masz już konto? Zaloguj się!

Poprzedni artykuł: Szybkie diety idealne na lato Następny artykuł: „Wolniej oznacza skuteczniej”. Diet coach Sylwia Prawdzik o mądrym odc...

Jak bezboleśnie zmienić dietę na lato?

Fitness,
,
, tagi: motywacja do odchudzania, skuteczna dieta, motywacja do diety, dieta na lato
Chociaż sezon bikini rozpoczął się już kilka tygodni temu, niektóre z nas wciąż gorączkowo próbują zrzucić zbędne kilogramy, żeby przygotować się na nadchodzący urlop. Dobra wiadomość jest taka, że gdy robi się ciepło, łatwiej schudnąć. Nie tylko dlatego, że w upale na siłowni wypaca się hektolitry płynów.

Co roku, gdy zbliża się maj, zmniejszam dzienne spożycie kalorii do tysiąca pięciuset, zapisuję się na treningi i zaopatruję w bieliznę wyszczuplającą. Wszystko po to, żeby wyglądać korzystnie nie tyle w bikini, które wkładam tylko na plażę, ale w letnich sukienkach, bezlitosnych w uwydatnianiu mankamentów.

Zazwyczaj po dwóch tygodniach reżimu się łamię – jem pizzę, zamiast na jogę idę na lody albo wkładam maksi zamiast mini, żeby zasłonić nogi. Ale i tak chudnę. Bo na moim talerzu wreszcie ląduje więcej warzyw niż nabiału i mięsa.

Czytaj też:  10 rzeczy, które przekonają Cię do biegania!

Lato wymusza zdrową dietę, więc nie warto mu się opierać. Jedynym zagrożeniem jest nieregularność. W wakacje, zdecydowanie częściej niż w chłodniejsze pory roku, zdarza się, że od razu po pracy biegniemy na drinka, w międzyczasie na szybko jedząc obiadokolację. Po nocy na mieście wstajemy za późno, żeby zjeść porządne śniadanie, a potem gdy w porze lunchu burczy nam brzuchu decydujemy się na lody zamiast sałatki.

Pokusom ulega się także w podróżach. Co prawda hiszpańska czy włoska kuchnia jest oparta na sezonowych produktach, to jednak dosyć ciężka. Nie mówiąc już o przekąskach w podróży, w samolocie czy w tranzycie. Lato rozregulowuje, więc wyzwaniem jest osiągnięcie równowagi. Dzień warto zacząć od kilku ćwiczeń przy otwartym oknie, na balkonie albo w przydomowym ogródku.

Czytaj też:  Anna Lewandowska promuje swoją własną dietę. Jest dość… nietypowa. Spróbujecie?

Potem czas na śniadanie. W warzywniaku wciąż można kupić maliny i jagody, coraz więcej pojawia się gruszek i śliwek. Owoce są świetnym dodatkiem do kaszy jaglanej, owsianki albo smoothie.

Kolejnym etapem jest podróż do pracy. Zamiast pocić się w komunikacji miejskiej, lepiej wskoczyć na rower albo przypiąć rolki. W ten sposób pokona się korki i własną słabość, a przed biurkiem zasiądzie z energią od samego rana.

Czytaj też: Gwiazdy, które sporo schudły

Zamiast niezdrowych przekąsek można mieć przy sobie zawsze owoce, ewentualnie orzechy, które świetnie pobudzają pracę mózgu. Obiad też nie stanowi wyzwania – na bazarku można kupić kalafiora, fasolkę, bób, idealne do bukietu warzyw albo chociażby najtańsze w środku lata pomidory, które stanowią bazę do wszystkich śródziemnomorskich potraw.

Gdy jest gorąco, zdecydowanie łatwiej niż zimą stosować się do zasad zdrowego odżywiania, także dlatego, że z łatwością można wypić więcej niż jedną butelkę wody niegazowanej. Płynne mogą być tej wszelkiej maści koktajle i smoothie, które potrafią ugasić pragnienie i apetyt jednocześnie. Zamiast robić je na mleku krowim, zdrowiej sięgnąć po migdałowe albo sojowe.

Warto jednak pamiętać, że nawet najbardziej konsekwentne diety zakładają „cheat days”, czyli dni, w których pałaszuje się pizzę, makarony i lody. Bez takich przyjemności trudno mówić o wakacjach. A przecież i tak spali się te kalorie w ruchu – w biegu po plaży, pływaniu w morzu czy jeździe na rowerze przez miasto.

Na urlopie jedną z największych przyjemności jest degustacja. Żadna dieta nie jest warta rezygnacji z oliwek, sera i wina. Bo przecież wakacje robimy sobie nie tylko od pracy, ale także od wypełnionej obowiązkami i obwarowanej rygorami codzienności.

Zobacz:  Kolejny dietetyczny hit zza oceanu. Plan 80/20 idealny dla łasuchów?

zdjęcia: Fotolia

Polecany film

Rozciąganie po treningu Fitness team Polki.pl


An Error Occurred: Internal Server Error

Oops! An Error Occurred

The server returned a "500 Internal Server Error".

Something is broken. Please let us know what you were doing when this error occurred. We will fix it as soon as possible. Sorry for any inconvenience caused.

Komentarze

Ładowanie komentarzy...

Dodaj komentarz

Użytkownik niezalogowany

27 kwietnia 2017, 03:13

Nasze propozycje