Poprzedni artykuł: Największy koszmar panny młodej? Na tydzień przed ślubem jej włosy zab... Następny artykuł: W 7 dni poradziłam sobie z problemem wypadania włosów. Dzięki tym dwóm...

Kokosowe włosy podbijają Instagram. Przypominają ombre, ale różnią się jednym szczegółem

Fryzury, , tagi: farbowanie włosów, trendy 2018
Nowego trendu we włosowym świecie nie da się przeoczyć, bo wygląda jak najsmacznejszy kokosowy koktajl na świecie. Ma brązowy odcień z wielotonowymi przejściami do platynowych, wręcz siwych włosów.

"Toasted Coconut" to nazwa, która przywołuje nam na myśl kawę albo jakiś deser. Włosy to ostatnie, o czym myślimy. Tymczasem okazuje się, że pod tą nazwą kryje się fryzura i to nie byle jaka. Na równi z flanelową koloryzacją ma być to kolejna supermodna propozycja na nadchodzącą jesień, idealna dla brunetek, którym marzy się odcień bronde na włosach

Przypomina klasyczne ombre, ale z mocno kontrastującym odcięciem - różnica między jasną i ciemną stroną jest ogromna, ale mimo to całość wygląda dobrze.

Czym dokładnie jest koloryzacja Toasted Coconut Hair?

Koloryzacja bronde jest jednym z najbardziej perfekcyjnych połączeń blondu oraz brązu, ale z przewagą tego drugiego. To jasne pasemka tworzą właśnie ten piękny efekt rozproszenia światła. Chodzi o uzyskanie nieco przerysowanego ombre, który ma bardzo bogatą w ciemny pigment podstawę. Powinna stopniowo i bardzo miękko przechodzić w coraz to jaśniejsze tony, aż wreszcie uzyskamy coś podobnego do modnych niegdyś mroźnych koloryzacji.

Toasted Coconut Hair to pomysł fryzjerki z Atlanty (Stany Zjednoczone), Kayluh Stewart, która w rozmowie z Allure.com wytłumaczyła cały proces tworzenia tej koloryzacji. Najlepiej sprawdzi się na włosach dziewiczych, czyli nigdy nietkniętych farbą - czy to profesjonalną, czy to do domowego użytku farbą. Cały proces farbowania zaczyna się od przyciemnienia nasady włosów w celu dodania im głębi.

Taki zabieg stosuje się również po to, aby nie rozjaśniać mocno dalszej części. Dzięki temu zniszczenia nie są duże, a pielęgnacja o wiele prostsza. Po zastosowaniu dekoloryzujących środków nakłada się jeszcze łagodny toner, aby wyrównać jakiekolwiek niedociągnięcia i stworzyć dość widoczny kontrast, który nazywany jest właśnie Toasted Coconut. 

Komu najlepiej pasuje Toasted Coconut Hair?

Te z was, które są naturalnymi brunetkami, powinny szczególnie rozważyć ten rodzaj koloryzacji. Po pierwsze dbanie o świeżo pofarbowane włosy jest o wiele łatwiejsze, a po drugie sam proces zmiany koloru również nie zajmuje tyle czasu, ile w przypadku blondynek. Jest jeszcze jeden plus - czas pomiędzy jedną a drugą wizytą znacznie się wydłuża, ze względu na to, że odrosty są praktycznie niewidoczne. Toasted Coconut będzie pasować również wszystkim kobietom, które już teraz muszą zakrywać siwe kosmyki. Można je perfekcyjnie wkomponować w tę koloryzację.

To jak, jesteście gotowe na jesienną metamorfozę? :)

Zdjęcie główne: Instagram.com/kayluhskolors

Polecany film


Komentarze

Ładowanie komentarzy...

Dodaj komentarz

Użytkownik niezalogowany

16 listopada 2018, 14:37

Nasze propozycje