Poprzedni artykuł: Drastycznej metamorfozy Brodki ciąg dalszy. Fani porównują wokalistkę... Następny artykuł: Chcesz powstrzymać wypadanie włosów? Ta maseczka ci to ułatwi

Znana aktorka Hollywood pozwie popularny magazyn za retusz?

Fryzury,
,
, tagi: Lupita Nyong'o
O retuszowanych zdjęciach gwiazd mówi się sporo, ale to chyba pierwsza afera tego typu w Hollywood z udziałem czarnoskórej aktorki.

Lupita Nyong'o zawsze była bardzo dumna ze swojego koloru skóry i wyjątkowych włosów. Za każdym razem, gdy pojawiała się na czerwonym dywanie, prosiła stylistów o uwydatnienie jej kręconych, puszących się włosów. Eksperymentowała z fryzurą afro, jak i różnego rodzaju warkoczami typu box braids zawiniętymi w eleganckiego koczka

Dlatego, kiedy zobaczyła, że jej okładka listopadowego wydania brytyjskiego wydania magazynu Grazia różni się od zdjęć, które wykonano w studio, postanowiła zająć w tej sprawie stanowisko. Nie obyło się bez przykrych słów...

Retuszowana okładka z Lupitą Nyong'o 

Okładka przedstawia Lupitę Nyong'o w eleganckiej, satynowej koszulce z ozdobnymi ramiączkami i falbaną przy dekolcie. Oryginalnie jej włosy zostały wygładzone i związane tuż nad karkiem w puszystego kucyka. Po obróbce grafików ten puszysty kucyk zniknął. Aktorka wygląda tak, jakby miała ogoloną głowę, co oczywiście nie jest prawdą. Wszystko odbyło się bez zgody aktorki.

Zobacz także: Ta zielona maseczka nadaje blasku i mocno odżywia nawet najbardziej zniszczone włosy

Upust frustracji Lupita postanowiła dać na swoim Twitterze, gdzie zamieściła nie tylko zdjęcie przed i po, ale również komentarz do całej sytuacji. Napisała, że "jest zawiedziona tym, że brytyjskie wydanie magazynu Grazia wyedytowało i wygładziło włosy po to, by bardziej dopasować jej wizerunek do eurocentrycznych definicji pięknych włosów.".

Również na Instagramie aktorki pojawił się dość emocjonalny wpis. Sytuacja przybrała zdecydowanie bardziej globalny charakter. W zagranicznych mediach pojawiły się nawet głosy na temat tego, że gwiazda Hollywood ma zamiar pozwać magazyn. Na razie są to jednak niepotwierdzone plotki. Sporym wsparciem dla Nyong'o są jej fani, którzy kierują do niej wiele ciepłych słów, kibicują jej też w nierównej walce z mediami.

Akceptuję swój naturalny wygląd, mimo że dorastałam z myślami o posiadaniu jasnej karnacji i prostych, jedwabiście gładkich włosach. To powszechna definicja piękna. Ale teraz wiem, że moja ciemna skóra i kędzierzawe włosy również są piękne. Bycie wyróżnionym na okładce czasopisma to dla mnie spełnienie, ponieważ jest to okazja, aby pokazać innym ciemnoskórym, kudłatym jak ja ludziom, a zwłaszcza naszym dzieciom, że są bezwarunkowo piękni - apeluje Lupita Nyong'o.

Aktorka zaznaczyła jednocześnie, że "gdyby ktokolwiek się z nią skonsultował w tej sprawie, wytłumaczyłaby, że nie może zaakceptować pominięcia tego, co jest jej dziedzictwem, bo droga do zlikwidowania nieświadomych uprzedzeń wobec czarnoskórych kobiet jest nadal bardzo długa". 

Zobacz także: Twoje włosy są suche jak wiór? Ta maseczka z awokado przywróci je do życia

Wieloletni stylista włosów Lupity Nyong'o, Vernon Francois, również się wypowiedział w tej nabierającej coraz większego rozgłosu sprawie.

Nadszedł wreszcie czas celebrowania piękna tego typu włosów w całej ich okazałości. Konieczne jest rzetelne przedstawianie ich rzeczywistego wyglądu w mediach, abyśmy mogli zrozumieć, że nie ma jednego standardu piękna - napisał na swoim Instagramie Vernon Francois.

Brytyjska Grazia przeprasza

Magazyn już zdążył opublikować przeprosiny, w których napisano, że "Grazia jako magazyn zobowiązuje się do reprezentowania różnorodności na swoich stronach i bez zastrzeżeń przeprasza Lupitę Nyong'o". W oświadczeniu wyjaśniono również, że czasopismo nie złożyło żadnej prośby redakcyjnej do grafika o zmianę włosów aktorki. Decyzja została podjęta podczas obróbki. Mimo wszystko niesmak po całm zamieszaniu pozostał. Stworzono nawet specjalny hashtag #dtmh, czyli #DontTouchMyHair.

Zobacz także: Nie uwierzycie, jaki "gadżet" genialnie unosi włosy u nasady? Każda z nas ma go w domu...

Przypominamy tylko, że Francja już rozpoczęła walkę z retuszowaniem. Od października 2017 zaczęła obowiązywać nowa ustawa nakazująca oznaczanie zdjęć i reklam, które poddano obróbce graficznej. Za nieumieszczenie na nich napisu "Photographie retouchée" czyli "Fotografia retuszowana" grożą wysokie kary finansowe, sięgające nawet 30 procent budżetu kampanii reklamowej

Według Francji, promowanie nienaturalnych, sztucznych wzorców piękna prowadzi do obniżania samooceny. A to niestety dość często wywołuje zaburzenia, w tym anoreksję i bulimię, które we Francji stały się prawdziwą plagą.

Zdjęcie główne: Instagram.com/lupitanyongo

Polecany film


Komentarze

Ładowanie komentarzy...

Dodaj komentarz

Użytkownik niezalogowany

20 kwietnia 2018, 11:11

Nasze propozycje