Logowanie
Logowanie. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Przypomnij hasło
Rejestracja
Płeć: *

Administratorem danych osobowych jest Edipresse Polska SA z siedzibą przy ul. Wiejskiej 19 w Warszawie. Dane będą przetwarzane w celu świadczenia usług za pomocą portalu oraz w celach marketingowych zgodnie z zakresem udzielonych powyżej zgód.

Osoba podająca dane ma prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Podanie danych osobowych oraz wyrażenie zgody na ich przetwarzanie jest dobrowolne. Dane mogą być udostępnione innym podmiotom z grupy kapitałowej Edipresse Polska SA.

Rejestracja. Proszę czekać
Nie możesz się zalogować? Przypomnij hasło
Masz już konto? Zaloguj się!
Odzyskiwanie utraconego hasła
Odzyskiwanie utraconego hasła. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Masz już konto? Zaloguj się!

Poprzedni artykuł: LuxeOil – niezwykle luksusowe SPA dla włosów Następny artykuł: Porowatość włosów a odpowiednia pielęgnacja

Satynowe mleczko do włosów kręconych Marion

Fryzury,
,
, tagi: Marion, kręcone włosy, jak kręcić włosy
Masz kręcone, przesuszone włosy? Wypróbuj satynowe mleczko do włosów Marion, które ujarzmi kręcone włosy!
Satynowe mleczko Marion

Włosy kręcone wymagają szczególnej pielęgnacji. W zdecydowanej większości są one przesuszone, w wyniku czego są bardzo delikatne i podatne na uszkodzenia. Loki przejawiają bardzo dużą tendencję do puszenia się, jeśli nie dostarczy się im odpowiedniego nawilżenia. Ważne jest zatem, aby stosować kosmetyki nadające lokom sprężystości, odpowiedniego blasku, nawilżające

Właściwości mleczka satynowego Marion:

- podkreśla skręt loków i fale

- intensywnie nawilża i wygładza

- zwiększa elastyczność

- zapobiega puszeniu się i elektryzowaniu

- restrukturyzuje włókna keratynowe włosów

- chroni przed wysoką temperaturą i UV

Satynowe mleczko Marion cena - 6zł / 120ml

zdjęcia: materiały PR

Zobacz także

Polecany film

Fryzury komunijne

Komentarze

Ładowanie komentarzy...

Dodaj komentarz

Użytkownik niezalogowany

4 grudnia 2016, 17:20