Poprzedni artykuł: Nowoczesna i stylowa koloryzacja. Włosy z efektem waniliowego shake'a... Następny artykuł: Mila Kunis obcięła długie włosy. Teraz nosi modnego boba

Automatyczne kręcenie loków? Testujemy nową lokówkę od Philips!

Fryzury,
,
, tagi: Philips, lokówka do włosów, kręcenie włosów
Kręcenie włosów przy pomocy automatycznej lokówki to coś, czego chciałam spróbować już od dłuższego czasu. Kiedy w moje ręce wpadła lokówka Philips StyleCare Prestige nie mogłam doczekać się testów!

Do tej pory nigdy nie używałam automatycznej lokówki. Mam włosy naturalnie kręcone, ale na większe wyjścia zawsze używam tradycyjnych lokówek, aby skręt był bardziej elegancki i równomierny. Ostatnio tradycyjną lokówkę do włosów postanowiłam zamienić na nowość marki Philips - StyleCare BHB876. Jak sprawdziła się w praktyce?

Test lokówki Philips - StyleCare BHB876

To urządzenie na początku trzeba po prostu "wyczuć" i po kilku nakręconych pasmach szybko dochodzimy do wprawy. Lokówka posiada pionowy uchwyt i dopasowuje się do naturalnego ułożenia włosów. Włosy nawijane są na wałek wręcz błyskawicznie i równomiernie. Co bardzo ważne - dzięki otwartej komorze ryzyko wplątania się włosów w urządzenie jest wręcz niemożliwe. 

Jak wygląda sam proces używania lokówki? Rozgrzewamy urządzenie, wydzielamy pasmo włosów i lokówkę przystawiamy do niego pionowo, przodem w kierunku do siebie. Wkładamy pasmo włosów, naciskamy przycisk kręcenia, pasmo zostaje nawijane, a po kilku sekundach usłyszymy sygnał, który informuje nas o tym, że pasmo zostało skręcono. Przyciski na lokówce umieszczone są w bardzo przemyślany sposób - bez problemu możemy kontrolować naciskanie odpowiednich przycisków podczas kręcenia włosów. 

W stosunku do poprzedniej lokówki automatycznej Philips nowość marki wyróżnia wałek, którego powierzchnia została powiększona aż o 113 procent. Dla mnie to duży plus - mam grube włosy, dlatego też aby zminimalizować czas układania loków zależy mi na tym, aby urządzenie każdorazowo nawijało jak największą ilość włosów. Lokówka Philips sprawnie nawija nawet dość grube pasma, dzięki czemu stylizacja włosów staje się o wiele szybsza. Mam włosy długie i grube i zazwyczaj kręcenie ich zajmowało mi około 45-60 minut. Przy pomocy lokówki Philips cały proces domowej stylizacji trwał jedynie 35 minut, co jest dla mnie ogromnym plusem. 

Loki po użyciu lokówki automatycznej Philips - StyleCare BHB876

Lokówka Philips posiada do wyboru trzy ustawienia zegara (8, 10 i 12 sekund), trzy temperatury (170, 190 i 210 stopni) oraz trzy ustawienia kierunku skręcenia włosów. Możemy więc do woli próbować z różnymi ustawieniami, tak aby za każdym razem uzyskać inny typ skrętu - mamy ich do wyboru aż 27(!). Mi zależało na uzyskaniu delikatnych fal i ten efekt przy użyciu lokówki uzyskałam bez najmniejszego problemu. Odrobinę bałam się, że poszczególne pasma będą znacząco różniły się od siebie, bo nie mamy kontroli nad nawijaniem włosów, ale w ostateczności  loki były spójne i efektowne. Tak prezentował się efekt końcowy. 

Jeśli zastanawiacie się nad trwałością loków uzyskanych po użyciu lokówki automatycznej Philips StyleCare nie musicie się bać. W moim przypadku efektem pięknego, naturalnego skrętu mogłam cieszyć się przez dwa dni. 

Testuj kosmetyki za darmo!

Jeśli tak samo jak my uwielbiasz testować kosmetyki, koniecznie zapisz się do naszego Klubu Recenzentki. A kiedy już sprawdzisz możliwości swojego kosmetyku, dodaj zdjęcie do Looków Wizażanek i oznacz produkty, które wykorzystałaś do wykonania makijażu, manicure czy fryzury.

Polecany film


Komentarze

Ładowanie komentarzy...

Dodaj komentarz

Użytkownik niezalogowany

23 lipca 2018, 17:56

Nasze propozycje