Logowanie
Logowanie. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Przypomnij hasło
Rejestracja
Płeć: *

Administratorem danych osobowych jest Edipresse Polska SA z siedzibą przy ul. Wiejskiej 19 w Warszawie. Dane będą przetwarzane w celu świadczenia usług za pomocą portalu oraz w celach marketingowych zgodnie z zakresem udzielonych powyżej zgód.

Osoba podająca dane ma prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Podanie danych osobowych oraz wyrażenie zgody na ich przetwarzanie jest dobrowolne. Dane mogą być udostępnione innym podmiotom z grupy kapitałowej Edipresse Polska SA.

Rejestracja. Proszę czekać
Nie możesz się zalogować? Przypomnij hasło
Masz już konto? Zaloguj się!
Odzyskiwanie utraconego hasła
Odzyskiwanie utraconego hasła. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Masz już konto? Zaloguj się!

Poprzedni artykuł: Kolorowe włosy: szalony eksperyment czy modna fryzura? Następny artykuł: Odwrócone mycie włosów, czyli sposób na objętość i połysk

Test redakcji: Lucy testuje suszarkę Philips Moisture Protect

Fryzury,
,
, tagi: Philips Moisture Protect
Jednymi z ciekawszych produktów do stylizacji włosów w ofercie Philips jest linia Moisture Protect. Rok temu na blogu (insider-online.pl/) pisałam o prostownicy, teraz specjalnie dla Wizaz.pl przetestowałam suszarkę z tej serii.

Pierwsze, co przyciąga uwagę w suszarce Philips Moisture Protect to design. Połączenie perłowej bieli z ostatnio bardzo modnym różowym złotem sprawia, że wygląda ona kobieco i luksusowo. Suszarka dopracowana jest w każdym calu.

Małe silikonowe wypustki po bokach, które sprawiają, że nie zsunie się ona z blatu nawet jeśli położymy ją włączoną. Jej niewielki ciężar i długi (2,5 m) kabel ułatwiają suszenie włosów. Dla mnie to ważna cecha, bo kontakt mam dość daleko od lustra i teraz mogę swobodnie suszyć włosy.

Ponadto suszarka ma sześć ustawień mocy i temperatury oraz zimny nawiew niezbędny do zamknięcia łusek włosa i utrwalenia fryzury. W zestawie znajduje się duży dyfuzor dla fanek gęstych loków oraz wąska końcówka idealna do prostowania włosów na szczotkę.

Wygląd to nie wszystko. Najważniejszą cechą suszarki Philips jest czujnik MoistureProtect, który nieustannie mierzy poziom nawilżenia włosów i w razie potrzeby zmniejsza temperaturę nawiewu. Zapobiega to przesuszeniu włosów i w połączeniu z jonizacją sprawia, że stają się gładkie i lśniące. 

Wystarczy teorii, teraz praktyka. Suszarka Philips Moisture Protect to odpowiedz na nurtujące mnie od lat pytanie - dlaczego moje włosy wysuszone przez fryzjera wyglądają idealnie, a suszenie w domu kończy się powstaniem szopy?

Philips Moisture Protect jest lekka, dobrze leży w dłoni i bez problemu czy zmęczenia nadgarstka mogę suszyć i stylizować nią włosy. Jak już wspomniałam długi kabel to dodatkowe ułatwienie. System to MoistureProtect to odpowiedz na nurtujące mnie od lat pytanie - dlaczego moje włosy wysuszone przez fryzjera wyglądają idealnie, a suszenie w domu kończy się powstaniem szopy?

Rozwiązanie tej zagadki okazało się banalnie proste. Susząc włosy zwykłą suszarką przegrzewałam je. W rezultacie stawały się suche, łamliwe i spuszone. Dzięki czujnikowi w suszarce Philips ten problem znika.

Czujnik kontroluje poziom nagrzania włosów, czego sam nie jestem w stanie zrobić, a odpowiednia temperatura to gwarancja bezpieczniejsze stylizacji. Moje włosy zachowują odpowiedni poziom nawilżenia, przez co dobrze się układają, są gładkie i lśniące. Dla mnie nie bez znaczenia jest też fakt, że suszarka jest też ozdobą łazienki.

Więcej informacji znajdziecie TUTAJ

Recenzję prostownicy Moisture Protect przeczytacie na moim blogu KLIK

Polecany film

fryzury chłopięce


Zobacz także

Komentarze

Ładowanie komentarzy...

Dodaj komentarz

Użytkownik niezalogowany

17 stycznia 2017, 18:17

Nasze propozycje