Logowanie
Logowanie. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Przypomnij hasło
Rejestracja
Płeć: *

Administratorem danych osobowych jest Edipresse Polska SA z siedzibą przy ul. Wiejskiej 19 w Warszawie. Dane będą przetwarzane w celu świadczenia usług za pomocą portalu oraz w celach marketingowych zgodnie z zakresem udzielonych powyżej zgód.

Osoba podająca dane ma prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Podanie danych osobowych oraz wyrażenie zgody na ich przetwarzanie jest dobrowolne. Dane mogą być udostępnione innym podmiotom z grupy kapitałowej Edipresse Polska SA.

Rejestracja. Proszę czekać
Nie możesz się zalogować? Przypomnij hasło
Masz już konto? Zaloguj się!
Odzyskiwanie utraconego hasła
Odzyskiwanie utraconego hasła. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Masz już konto? Zaloguj się!

Poprzedni artykuł: Było już olejowanie włosów, a teraz przyszedł czas na… miodowanie! Następny artykuł: Kosztuje 3 zł, a włosy rosną po nim jak szalone! I wolniej się przetłu...

Test redakcji: intensywna regeneracja włosów z maską BIOVAX Opuntia Oil & Mango

Przetestowałyśmy w redakcji najnowszą maseczkę BIOVAX od L'biotica - sprawdźcie, czy zregenerowała nasze włosy!

Po zimie nasze włosy nie zawsze wyglądają tak dobrze, jak byśmy sobie życzyły. Wraz z początkiem wiosny dobrze zapewnić im solidną regenerację - z tej okazji wypróbowałyśmy w redakcji najnowszą maseczkę BIOVAX z olejem z opuncji i masłem mango do zniszczonych i bardzo zniszczonych włosów.

BIOVAX Opuntia Oil & Mango to intensywnie regenerująca maska z kompleksem naturalnych substancji lipidowych, które odbudowują powierzchnię włosa. Olej z opuncji dzięki nienasyconym kwasom tłuszczowym Omega-6 i Omega-9 tworzy ochronną warstwę na włosach, przywracając im połysk. Masło mango zapobiega rozdwajaniu końcówek, jednocześnie silnie wygładzając włosy.

Jak maseczka BIOVAX wypadła w redakcyjnym teście?

Testerka: Agata

Moje włosy są długie i naturalnie proste - ma to swoje zalety (nigdy nie potrzebowałam prostownicy), ale wadą jest fakt, że natychmiast widać na nich wszelkie zniszczenia. Maseczek BIOVAX od L'biotica używam od dawna, więc z chęcią wzięłam się za wypróbowanie najnowszej odsłony produktu. Maska ma standardowe, charakterystyczne dla marki plastikowe opakowanie ze szczelnym zamknięciem. W zestawie otrzymujemy foliowy czepek potęgujący działanie kosmetyku.

Tym, co zwraca szczególną uwagę po otwarciu opakowania, jest intensywna, słodka woń mango. Zapach utrzymuje się przez pewien czas na włosach, co bardzo mnie cieszy, bo wyjątkowo mi się spodobał. Kosmetyk ma lekko pomarańczowy kolor i kremową, dość gęstą konsystencję.

Maseczka jest łatwa w aplikacji - dobrze wciera się we włosy, nie ścieka i nie zbija się między pasmami. Zgodnie z rekomendacją producenta, zostawiałam ją na minimum 15 minut, dodatkowo nakładając na głowę czepek. Nie miałam żadnego problemu ze spłukiwaniem -  już na tym etapie czułam obiecywane wygładzenie; włosy stają się bardziej sprężyste i śliskie.

Kosmetyk widocznie regeneruje włosy i sprawia, że stają się błyszczące i gładkie - nie powodując żadnego obciążenia. Po dwóch tygodniach stosowania (średnio co 3 dni powtarzam zabieg) stwierdzam, że moje włosy wyglądają na bardziej zadbane i poprawiła się ich ogólna kondycja.

Testerka: Ewelina

Maseczki marki BIOVAX stosuję już od kilku lat i jeszcze nigdy mnie nie zawiodły. Używam ich, kiedy moje włosy potrzebują intensywnej regeneracji oraz zastrzyku nawilżenia. Po zimie moje włosy były suche i mocno zniszczone, więc z chęcią sięgnęłam więc po najnowszą serię marki z olejem opuncji oraz masłem mango.

Już po pierwszym użyciu maski zauważyłam dużą poprawę w wyglądzie włosów. Zaczęły mniej się puszyć i stały się bardziej miękkie w dotyku. Maska nie obciążyła włosów, ale zauważyłam, że są zdecydowanie mocniej odżywione. Po trzech tygodniach stosowania włosy lepiej się układają, a moje loki kręcą się bardziej równomiernie. W maseczce najbardziej zachwycił mnie przepiękny zapach egzotycznych owoców, który utrzymuje się na włosach przez prawie cały dzień.

Testerka: Milena

Nowa maska BIOVAX Opuntia Oil & Mango ma wygładzić i uszczelnić powierzchnię włosów, nadać im miękkości oraz lekkości, a także sprawić, że staną się bardziej zdyscyplinowane. W moim przypadku włosy wymagają szczególnie tego ostatniego. Od zawsze brakuje im dyscypliny, ponieważ są kręcone. Lubią się czasami puszyć i elektryzować zwłaszcza wtedy, gdy są już za długie.

Pierwsze na co zwróciłam uwagę, to zapach tej maski. Jeszcze nigdy nie spotkałam się z tak intensywnym, egzotycznym i zapadającym w pamięć zapachem. Połączenie aromatu oleju z opuncji figowej i masła mango to chyba najlepsze, co kiedykolwiek miałam okazję wąchać. Tym bardziej cieszy fakt, że ten zapach nie znika od razu po umyciu włosów. Konsystencja maski jest naprawdę przyjemna - luźna, nie klei się i przede wszystkim nie zostaje w nadmiarze na włosach. A to ogromny plus, bo w moim przypadku ma to kluczowe znacznie podczas układania włosów.

W trakcie testowania zauważyłam, że włosy rzeczywiście dużo mniej się puszą, mimo wymagają już solidnego podcięcia. Stały się gładkie i nawet odstające wcześniej w każdą stronę baby hair, wydają się być ujarzmione. W zależności od tego, czego aktualnie potrzebuję, nie mam również problemu z uzyskaniem ładnego skrętu lub fal.

Jesteś ciekawa produktów BIOVAX? Sprawdź sama!

Polecamy inne produkty do pielęgnacji włosów marki Biovax z KWC:

Polecany film

Krótkie włosy - najładniejsze propozycje


Komentarze

Ładowanie komentarzy...

Dodaj komentarz

Użytkownik niezalogowany

25 kwietnia 2017, 01:10

Nasze propozycje