Poprzedni artykuł: Piotr Stramowski już nie jest superprzystojniakiem! Aktor przeszedł dr... Następny artykuł: To najtańszy sposób na loki. Potrzebujesz tylko... pustej butelki

Oto najmodniejsza koloryzacja przełomu jesieni i zimy. Zrobisz ja sama w domu w 10 min!

O ile w październiku wiele osób zastanawiało się nad rudym kolorem włosów nawiązującym do Halloween, o tyle teraz styliści fryzur eksperymentują z... żurawiną, która odwołuje się już do Bożego Narodzenia? Zobaczcie, jak łatwo uzyskać ten kolor.

Jeśli zastanawiacie się nad eksperymentowaniem ze swoim lookiem, to warto wziąć pod uwagę kolor... żurawiny! To właśnie on zapowiada się na nowy hit koloryzacyjny listopada i grudnia, utrzymany w przedświątecznym klimacie. No cóż, w telewizji pojawiły się już pierwsze świąteczne reklamy, więc dlaczego by się nie zastanowić nad wizytą u fryzjera z tej okazji? W końcu każdy powód jest dobry;)

Modny kolor włosów na zimę - żurawina

W każdym razie na Instagramie zaczęło się pojawiać coraz więcej zdjęć włosów oznaczonych hashtagiem #cranberryhair. Przypominają one swoim kolorem bardziej sos żurawinowy niż sam owoc - są ciemnoczerwone, wpadające w fuksję. Swoim odcieniem nawiązują do trendów, które poznałyśmy w okolicach września, np. grzanego wina czy autumn leaves.
Włosy, na których uzyskano efekt sosu żurawinowego nie mają jednolitego koloru. Widzimy na nich odcienie dzikiej orchidei połączone z magentą, a nawet pomarańczą, dzięki czemu osiągamy trójwymiarowy efekt dający wrażenie, że włosów jest więcej. 

Podobny efekt możecie uzyskać samodzielnie w domu. Spokojnie, nie musicie się obawiać, że jak wam nie wyjdzie, albo nie będziecie dobrze w nim wyglądały, to będziecie musiały przechodzić kolejną koloryzację. Znalazłyśmy na to łatwiejszy sposób. Jest tylko jeden warunek - należy mieć rozjaśnione włosy. 

Domowym rozwiązaniem są koloryzujące maski do włosów Maria Nila. To wegańskie kosmetyki, które nie dość, że nawilżają włosy, to jeszcze zawierają zmywalny pigment! Mamy do wyboru różne kolory - różowy, czerwony, fioletowy, miedziany, błękitny, kakaowy, waniliowy, piaskowy itd. Wystarczy, że umyjemy włosy jak co dzień i równomiernie rozłożymy na nie maskę rozczesując grubym grzebieniem. Następnie odczekujemy 3-10 minut, w zależności od tego, jak intensywny efekt chcemy uzyskać (dla intensywnej koloryzacji polecamy odczekanie nawet 20 minut), a potem dokładnie spłukujemy maskę.

Na naszych włosach pozostaje kolor, który utrzymuje się do 4-10 myć i równomiernie się wypłukuje.Jeżeli wcześniej włosy były rozjaśniane, istnieje duże prawdopodobieństwo, że stosując maskę w kolorze cherry red, uzyskamy koloryzację #cranberryhair. Jeżeli wolicie bardziej głęboki odcień, wymieszajcie maskę z jej fioletową wersją.

Sprawdziłam działanie koloryzującej maski na sobie i jestem pod wrażeniem. Wybrałam kolor różowy, ponieważ zależało mi na uzyskaniu efektu różowego złota. Rozjaśniane pasemka na początku miały intensywny kolor, co również przypadło mi do gustu, a z każdym myciem pięknie, równomiernie blakły. Na dodatek włosy pozostały gładziutkie. 

Oczywiście koloryzację a la sos żurawinowy możecie przeprowadzić także w salonie fryzjerskim. W naszej galerii znajdziecie kilka inspiracji, jak może się ona prezentować zastosowana zarówno na całej głowie, jak również np. jedynie na końcówkach włosów. 

Polecamy:  Co za wpadka! Która gwiazda zapomniała wyczesać suchy szampon?

Polecany film


Komentarze

Ładowanie komentarzy...

Dodaj komentarz

Użytkownik niezalogowany

14 listopada 2018, 22:37

Nasze propozycje