Logowanie
Logowanie. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Przypomnij hasło
Rejestracja
Płeć: *

Administratorem danych osobowych jest Edipresse Polska SA z siedzibą przy ul. Wiejskiej 19 w Warszawie. Dane będą przetwarzane w celu świadczenia usług za pomocą portalu oraz w celach marketingowych zgodnie z zakresem udzielonych powyżej zgód.

Osoba podająca dane ma prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Podanie danych osobowych oraz wyrażenie zgody na ich przetwarzanie jest dobrowolne. Dane mogą być udostępnione innym podmiotom z grupy kapitałowej Edipresse Polska SA.

Rejestracja. Proszę czekać
Nie możesz się zalogować? Przypomnij hasło
Masz już konto? Zaloguj się!
Odzyskiwanie utraconego hasła
Odzyskiwanie utraconego hasła. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Masz już konto? Zaloguj się!

Poprzedni artykuł: Po obejrzeniu tego filmu, nigdy nie użyjesz telefonu prowadząc samochó... Następny artykuł: Chcecie schudnąć? Zobaczcie, jak teraz wygląda Simone. Dziewczyna zrzu...

10 największych urodowych koszmarów, które mogą przydarzyć się każdej z nas

Kobieta,
,
Pryszcz na środku czoła, którego zauważyłaś na pięć minut przed rozmową o pracę, poparzenie po depilacji w okolicach intymnych, gdy wybierasz się na ważną randkę, makijaż klowna, który nałożyłaś po ciemku. Sprawdź, czy Ty też zaliczyłaś najbardziej bolesne urodowe wpadki.

1. Terror trądziku

Wydawało Ci się, że z niego wyrosłaś, bo od matury minęło już dobre kilka lat? Trądzik ma tendencję do pojawiania się w najbardziej nieprzewidzianych momentach. Wtedy, gdy się denerwujesz, w podróży, po grzesznej wizycie w McDonaldsie. Najczęściej pryszcze przeprowadzają atak przed ważnym wydarzeniem w Twoim życiu – randką, podczas której On ma się oświadczyć, rozmową o wymarzoną pracę albo ślubem przyjaciółki. Jak temu zaradzić? Zamiast korektora miej zawsze pod ręką maść z antybiotykiem, która szybko i skutecznie wyleczy to, co eufemistycznie nazywamy niedoskonałością skóry.

2. Depilacja wysokiego ryzyka

„A przecież mogłam użyć zwyczajnej golarki...”, powtarzasz sobie po każdej wizycie w salonie piękności, z której wychodzisz z płonącymi (nie od namiętności) okolicami intymnymi. Poparzenia, podrażnienia i uczulenia to chleb powszedni dziewczyn z wrażliwą skórą. Nie mówiąc już o banalnych wrastających włoskach. Dlatego warto nową metodę depilacji przetestować najpierw na małym, niewiele znaczącym, wycinku skóry, zanim poddamy się całościowemu zabiegowi na dzień przed wskoczeniem w bikini. 

3. Makijaż klowna

Przyznaj się, nie zawsze malujesz się w dobrym świetle. Ba, czasem robisz to nawet bez pomocy lusterka. Efekty? Usta obrysowane szminką aż po dziurki w nosie, smugi podkładu na policzkach, czarne grudki tuszu pod oczami. Tej wpadce prosto zaradzić. Wystarczy, że zaczniesz zbierać się do wyjścia 10 minut wcześniej niż zazwyczaj, a zdążysz wykonać konturowanie Kardashianek.

4. Pożar na głowie

Lokówką i prostownicą posługujesz się jak złota rączka wiertarką? To nie znaczy, że nie może przytrafić Ci się przygoda z tymi niebezpiecznymi przecież narzędziami. Jeśli przytrzymasz rozgrzaną powierzchnię przy włosach odrobinę za długo, płomienne będą nie tylko Twoje prośby o pomoc fryzjera, ale także kosmyki włosów.

5. Feralne farbowanie 

Historia z horroru: wiesz, że mężczyźni wolą blondynki, więc postanawiasz sprawdzić, czy pasuje Ci platyna. W efekcie włosy są zielone, a nie blond, a w najgorszym wypadku wypalone do żywej skóry. Nie próbuj tego w domu. Lepiej zainwestować w odbarwianie włosów w salonie, zwłaszcza jeśli masz odcień Królewny Śnieżki.

6. Przypalone rzęsy

Zdarza Ci się pochylać głowę nad świeczką, żeby wczuć się w romantyczny nastrój? Naprawdę lepiej zaliczyć mniej udaną randkę w blasku świec niż ryzykować, że Twoje rzęsy zapłoną żywym ogniem.

7. Nieoczekiwana zamiana miejsc

Gdy budzik o szóstej wyrywa Cię ze słodkich snów o ukochanym, zdarza Ci się po omacku trafić do łazienki. A potem sięgnąć po pierwszy lepszy kosmetyk. Zmywacz do paznokci zamiast toniku do twarzy, lakier do włosów w miejsce mgiełki albo krem do depilacji podobny do pasty do zębów. Skutki takiej pomyłki mogą być w najlepszym wypadku opłakane.

8. Brak brwi

W liceum skubałaś brwi tak zawzięcie, jakby zależało od tego Twoje życie. Wąskie paseczki były wtedy co prawda supermodne, więc trudno było Ci przewidzieć, że 10 lat później trendy wyznaczać będzie Cara Delevingne, której niewiele brakuje do Fridy Kahlo. Z brwiami uważaj nawet teraz, gdy wiesz, że powinny wyglądać naturalnie. Wystarczy źle przykleić pasek z woskiem, żeby oderwać sobie połowę, naprawdę trudno odrastających, włosków.

9. Nadmiar pudru

Wciąż wydaje Ci się, że błyszczysz się jak wypolerowana przez teściową patelnia? Zawzięcie nakładając kolejne warstwy matującego pudru, ryzykujesz, że będziesz wyglądać jak mim w charakteryzacji. 

10. Bolesne przejścia

Wiele z nas nie ufa salonom piękności, woląc zabiegi upiększające przeprowadzać w zaciszu łazienki. Każde babskie spotkanie musi bowiem uświetnić opowieść o niekompetentnej kosmetyczce, która wyrwała włoski z cebulkami tak mocno, że nie mogłyśmy chodzić przez tydzień, fryzjerze, który obciął nam włosy na Nicka Cartera albo wizażystce, która dokleiła rzęsy tak ciężkie, że nie otwieramy oczu od tygodnia. Jaka z tego nauczka? Zanim przekroczysz próg spa, sprawdź w internecie opinie na jego temat. I nie zgadzaj się na żaden zabieg, zanim o nim nie poczytasz. Bo możesz się zdziwić, gdy okaże się, że niewinnie brzmiąca tajska rozkosz okaże się być wyrafinowaną torturą z udziałem płonących kamieni na Twoim łonie.

zdjęcia: Fotolia

Zobacz także

Komentarze

Ładowanie komentarzy...

Dodaj komentarz

Użytkownik niezalogowany

9 grudnia 2016, 16:34