Logowanie
Logowanie. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Przypomnij hasło
Rejestracja
Płeć: *

Administratorem danych osobowych jest Edipresse Polska SA z siedzibą przy ul. Wiejskiej 19 w Warszawie. Dane będą przetwarzane w celu świadczenia usług za pomocą portalu oraz w celach marketingowych zgodnie z zakresem udzielonych powyżej zgód.

Osoba podająca dane ma prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Podanie danych osobowych oraz wyrażenie zgody na ich przetwarzanie jest dobrowolne. Dane mogą być udostępnione innym podmiotom z grupy kapitałowej Edipresse Polska SA.

Rejestracja. Proszę czekać
Nie możesz się zalogować? Przypomnij hasło
Masz już konto? Zaloguj się!
Odzyskiwanie utraconego hasła
Odzyskiwanie utraconego hasła. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Masz już konto? Zaloguj się!

Poprzedni artykuł: Anja Rubik - jak się zmieniała w ciągu ostatnich lat? Następny artykuł: 7 najseksowniejszych dziewczyn, partnerek i żon polskich gwiazdorów

Bloger, który zaraża pasją do zdrowego odżywiania

Kobieta,
,
, tagi: zdrowe odżywianie
Ostatni egzamin z dietetyki zdał dosłownie kilka dni temu. Brak dyplomu nie przeszkadzał mu jednak dzielić się w internecie swoją pasją – zdrowym odżywianiem. Jego fanpage na Facebooku lubi już prawie 130 tys., a artykuły „share’ują” się z prędkością światła. Poznajcie blogera Artura Topolskiego, który wzbija się na wyżyny blogosfery. Nam opowiada o podstawach zdrowego odżywiania i przede wszystkim – jak zacząć.

- Liczba lubiących Pana fanpage na Facebooku sięga już prawie 130 tys. Skąd, Pana zdaniem, takie zainteresowanie zdrowym odżywianiem?
- W dobie łatwego dostępu do Internetu oraz innych mediów możemy w bardzo szybki sposób dowiedzieć się o rzeczach, których kiedyś nikt nie słyszał. Od kilku lat możemy zaobserwować wzmożoną edukację na temat odżywiania nawet w telewizji śniadaniowej. Ludzie pomału zaczynają zaglądać nie tylko do składu produktu, ale również szukają wyrobów, które są bogate w wartości odżywcze.
- Dlaczego kiedyś ludzie nie interesowali się tak zdrowym odżywianiem jak dzisiaj? A może się interesowali, a o tym nie wiemy?
- W mojej opinii kilka lat temu nie wiedzieliśmy za wiele o masowym procesie produkcji żywności, dlatego też nikt się tym nie interesował. Ponadto chemiczne konserwanty, barwniki, czy aromaty nie są serwowane do produktów od setek lat. To jest raczej nowy proces, który trwa około 10 lat.
- Pisze Pan o zdrowiu. Ludzie Panu ufają, czerpią z porad przytaczanych na blogu. Z tego co wiem (a może się mylę) nie jest Pan lekarzem ani dietetykiem. Skąd wiedza na ten temat i skąd ją Pan czerpie?
- Ostatni egzamin z dietetyki zdałem dosłownie kilka dni temu. Teraz czekam na oficjalne wręczenie dyplomu oraz certyfikatu. W swoich artykułach zamieszczam wiedzę pozyskaną przede wszystkim z dietetyki, książek o tej tematyce, a także zagranicznej bibliotece biotechnologii, gdzie znajdują się dziesiątki tysięcy badań w wersji elektronicznej.

- Witamina C lewoskrętna, pokrzywa, olejek z oregano, siemię lniane, pestki moreli – opisuje Pan mnóstwo ziół, ziaren itd., które mogą poprawić nasze zdrowie. Jest ich tak wiele, że gubię się już w tym wszystkim. Co wybrać dla siebie? Dla samych dolegliwości żołądkowych można wybrać kilkanaście (jeśli nie kilkadziesiąt) prozdrowotnych rzeczy. Można zwariować…
- Siemię lniane, pestki moreli, olejek z oregano, czy pokrzywa to nic innego jak żywność. Jeśli wiemy, że mamy do czynienia z żywnością o dużej zwartości w witaminy i minerały, to warto sprawdzić, czy dzienna suma spożytych produktów nie przekroczy zalecanej dawki danej witaminy, czy pierwiastka. W szczególności powinno się uważać na witaminy rozpuszczalne w tłuszczach, czyli A, D, E, K. To właśnie ich przedawkowanie może mieć negatywne skutki.
Ponadto każdy z nas powinien wybrać to, co jest mu potrzebne, przy czym warto zachować umiar i nie przekraczać zalecanych dawek podanych na opakowaniu. Ze suplementami diety jest podobnie…

Tak, to prawda. Na jedną dolegliwość można znaleźć dziesiątki różnych suplementów, ale po co stosować wszystkie? Wybieramy tylko jeden i ściśle trzymamy się zalecanych dawek. Obecnie istnieje pewne przekonania, że im więcej, tym lepiej. Nie jest to prawda!
Osobiście przy wyborze zalecałbym analizę składu. Dzięki temu możemy uniknąć sztucznych konserwantów, barwników, czy alergenów zawartych w takich preparatach.

- Gdzie kupować wyżej wymienione produkty? Słyszałam, że wszelkie wersje „bio” to czysty marketing. Można kupować np. pestki w supermarketach, bo są tańsze (a i tak drogie), niż w drogich sklepach ekologicznych… Jaka jest Pana opinia na ten temat?
Za każdym razem znajdzie się osoba, która będzie twierdzić inaczej, ponieważ tak działa świat. Zawsze znajdą się zwolennicy, jak i przeciwnicy. Oczywiście możemy znaleźć wiele oszukanych firm, które tylko podszywają się pod produkty ekologiczne. Jak oni to robią? Oczywiście certyfikatów nie mają, ale rejestrują sobie nazwy produktów, które kojarzą nam się z ekologiczną żywnością (np. bio, eko itp.)
Prawdziwe produkty „bio” są znacznie droższe przez restrykcyjne metody upraw oraz kontrolę niezależnych firm certyfikujących. Takie działania są drogie, stąd też wyższa cena. Badania naukowe wykazały, iż jakość żywności typu „bio” jest o około 30 procent wyższa. To jest naprawdę duża różnica…


- A Pan z jakich dóbr natury korzysta na co dzień?
- Przede wszystkim mam dobrze zbilansowaną dietę, bogatą w przeróżne owoce i warzywa. Z racji tego, że uprawiam dużo sportu, codziennie sięgam po kolagen z rybich skór oraz kilka produktów zdrowej żywności: nasiona chia, płatki owsiane, ostropest, camu camu, pyłek pszczeli i guarana. Dodatkowo z racji tego, że piszę blog-a, często testuję nowe produkty należące do zdrowej żywności, jak i naturalnych suplementów diety.
- Na pewno dostaje Pan dużo wiadomości od czytelników. Co Pana w tych wiadomościach zaskoczyło pozytywnego?
- Tak, dostaję bardzo dużo wiadomości. Przede wszystkim zaskakuje mnie zmiana poglądów na żywność i zdrowie. Coraz częściej piszą do mnie osoby, które z chęcią sprawdzają skład produktu przed zakupem, a także konsultują go ze mną.

- A negatywnego?
- Niektórzy widzą we mnie cudotwórcę, który leczy choroby nieuleczalne. Wtedy też pomagam ludziom i szukam odpowiednich specjalistów, którzy są im w stanie pomóc.

- Jak radziłby Pan zacząć przejście "na zdrową stronę mocy" osobie, która do tej pory raczej nie była ze zdrowym stylem życia za pan brat? Kilka rad na start :)
- Przede wszystkim zalecałbym rezygnację z białego cukru. Mało osób wie, że Światowa Organizacja Zdrowia głosi, iż zalecana dawka cukru nie powinna przekroczyć 10-12 łyżeczek dziennie. Cukier obecny jest w około 80 proc. produktów, dlatego też spożywamy go dziennie nawet 3-4 razy więcej niż zalecenia. Warto również wspomnieć, iż wątroba niszczona jest nie tylko przez alkohol, ale również przez cukier, a to wiąże się z różnymi problemami zdrowotnymi w późniejszych latach.
Kolejnym krokiem ku zdrowemu stylu życia jest zamiana przetworzonej żywności, które nie posiada zbyt dużej ilości witamin, minerałów oraz innych elementów na żywność bogatą w wartości odżywcze. Oczywiście zdrowy styl życia wiąże się z wysiłkiem fizycznym, który jest obowiązkowy! To są podstawy, po ich osiągnięciu dobiera się indywidualną dietę w zależności od chorób, czy potrzeb.

Przejdź do bloga Artura Topolskiego oraz sprawdź fanpage na Facebooku, na którym znajdziesz wszystkie publikowane na blogu nowości.

Sprawdź lubiane naturalne kosmetyki polecane w KWC

Polecany film

Dieta na płaski brzuch - polecane produkty spożywcze


Zobacz także

Komentarze

Ładowanie komentarzy...

Dodaj komentarz

Użytkownik niezalogowany

23 stycznia 2017, 09:35

Nasze propozycje