Logowanie
Logowanie. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Przypomnij hasło
Rejestracja
Płeć: *

Administratorem danych osobowych jest Edipresse Polska SA z siedzibą przy ul. Wiejskiej 19 w Warszawie. Dane będą przetwarzane w celu świadczenia usług za pomocą portalu oraz w celach marketingowych zgodnie z zakresem udzielonych powyżej zgód.

Osoba podająca dane ma prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Podanie danych osobowych oraz wyrażenie zgody na ich przetwarzanie jest dobrowolne. Dane mogą być udostępnione innym podmiotom z grupy kapitałowej Edipresse Polska SA.

Rejestracja. Proszę czekać
Nie możesz się zalogować? Przypomnij hasło
Masz już konto? Zaloguj się!
Odzyskiwanie utraconego hasła
Odzyskiwanie utraconego hasła. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Masz już konto? Zaloguj się!

Poprzedni artykuł: Jest najmłodszą i najszybszą podróżniczką. Zwiedziła prawie 196 krajów... Następny artykuł: Mój partner ma problemy z erekcją. Jak mu pomóc?

Chandra czy już… depresja? Jak to rozpoznać?

Kobieta,
,
, tagi: depresja
Budzisz się rano i... najchętniej nie wychodziłabyś z łóżka. Nie masz energii, jesteś rozdrażniona, nic nie sprawia Ci radości. Jak rozpoznać, czy to tylko chwilowa chandra, czy może depresja sezonowa? Zapytaliśmy o to specjalistę.

„Nic mi się nie chce”, „Nie mam na nic siły” - ile razy w tym tygodniu taie myśli przeszły Ci przez głowę? Nie jesteś w tym osamotniona. Większość z nas (podobno aż ok. 90% populacji!) gorzej funkcjonuje w okresie jesienno-zimowym. O ile jesteśmy w stanie radzić sobie z codziennymi obowiązkami, nie ma powodów do niepokoju. Zdarzają się jednak osoby, u których wymienione wyżej objawy są tak nasilone, że spełniają kryteria depresji. Specjaliści potrafią już rozpoznać depresję po zdjęciach, które publikujesz na Instagramie.

Depresja sezonowa, czyli sezonowe zaburzenie afektywne (SAD – Seasonal Affective Disorder) to nawracające epizody depresyjne, zaczynające się każdego roku w okolicach października lub listopada. Utrzymują się one przez całą zimę, aż do marca lub kwietnia. Szacuje się, że na zaburzenie to cierpi od 2 do 10% społeczeństwa (w zależności od rejonu geograficznego). Częściej dotyka ono kobiety niż mężczyzn. Zdarza się, że cierpią na nie nawet małe dzieci, jednak najczęście pojawia się między 20. a 40. rokiem życia. Jeśli masz podejrzenia, że problem dotyczy również ciebie – nie zwlekaj z poszukiwaniem profesjonalnej pomocy. Zwracaj też uwagę na bliskie Ci osoby, czy nie borykają się z depresją - łatwo można im zaszkodzić, gdy w porę nie udzieli im się pomocy.

Jak poradzić sobie z jesienną chandrą? Kiedy należy rozpoznać depresję sezonową? O odpowiedzi na te pytania poprosiłyśmy psychologa i terapeutę Jarosława Zabojszcza.

Wielu z nas kiepsko znosi nadejście jesieni. Jesteśmy ospali, przygnębieni... I nic nam się nie chce... Dlaczego tak się dzieje?

To typowe objawy tzw. „depresji sezonowej". Pojawiają się w okresie jesienno-zimowym, a znikają wiosną. Chociaż u niektórych i na wiosnę pojawiają się objawy "przesilenia".

Dzieje się tak głównie z powodu zmniejszonej ilości światła, jaka dociera do naszych oczu. Wtedy zmienia się ilość substancji w naszym organizmie, które dają nam dobry napęd.

Jak odróżnić zwykłą jesienną chandrę od depresji sezonowej? Jakie objawy powinny być dla nas powodem do niepokoju?

Chandra trwa chwilę, a depresja sezonowa co najmniej kilka tygodni. Kiedy czas trwania objawów znacznie się wydłuża, warto skorzystać z porady specjalisty, ponieważ może to być depresja. Objawy, na które powinniśmy zwrócić szczególną uwagę, to brak napędu i chęci do działania nawet w bardzo przez nas lubianych obszarach życia, poczucie zrezygnowania, a nawet myśli samobójcze.

W jaki sposób leczy się depresję sezonową?

Najczęściej stosowaną i bardzo skuteczną metodą jest fototerapia, najlepiej połączona z wizytą u psychologa lub psychiatry. Najprostszą metodą jest dłuższy spacer. Polecam też przyjmowanie witamin z grupy B i D.

Ale pamiętajmy też o takich prostych, domowych sposobach: kubek ciepłej herbaty, kawy czy grzańca (tak, tak! :) ), dobry film, spotkanie w gronie znajomych, dużo czułości i bliskości, ale także (tylko z umiarem!). Polecą pewnie na mnie gromu ze strony dermatologów, ale sposobem na depresje sezonową są też od czasu do czasu wizyty w solarium.

Rozumiem, że z jesienną chandrą bez problemu damy sobie radę sami. Jak to zrobić?

Tak, potrzebujemy tylko trochę zaangażowania i wytrwałości. Nie rezygnujmy z tego, co lubimy, co daje nam przyjemność, relaks. Bądźmy aktywni towarzysko i fizycznie, zadbajmy o zrównoważoną dietę i... o odrobinę szaleństwa w szarej i deszczowej codzienności!

Foto: iStock


Zobacz także

Komentarze

Ładowanie komentarzy...

Dodaj komentarz

Użytkownik niezalogowany

8 grudnia 2016, 19:24