Poprzedni artykuł: Kobietom w ciąży trudno jest osiągnąć taki efekt. Ale Anna Lewandowska... Następny artykuł: Anna Lewandowska chwali się brzuszkiem! Widać, że to już piąty miesiąc...

Eksperyment rosyjskiego fotografa dowodzi, że nie jesteśmy anonimowi!

Kobieta,
,
, tagi: psychologia, facebook
W ramach projektu „Your Face is Big Data” rosyjski fotograf Egor Tsvetkov zrobił w petersburskim metrze zdjęcia ponad stu osób, a potem dzięki aplikacji FindFace znalazł ich dane w sieci. Czy to znaczy, że nikt już nie jest anonimowy?

– Pomysł na projekt przyszedł mi do głowy, kiedy usłyszałem o FindFace. Chciałem pokazać ludziom, jak taka aplikacja może działać. Mój projekt to ilustracja przyszłości, która nas czeka, jeśli w dalszym ciągu będziemy ujawniać tak dużo  danych w internecie – tłumaczy Tsvetkov.

Rosyjski fotograf wykorzystał aplikację do rozpoznawania twarzy, żeby pokazać, że w dobie mediów społecznościowych nikt z nas nie jest już anonimowy.

Tsvetkov zrobił w metrze ponad sto zdjęć przypadkowych współpasażerów, a potem wrzucił je do FindFace. Aplikacja porównała fotografie do profili na VKontakte, rosyjskim Facebooku, gdzie zarejestrowało się już 55 milionów osób. Oczywiście na zdjęciach, które sami wrzucali do sieci, bohaterowie reportażu Tsvektova prezentowali się zupełnie inaczej niż na jego zdjęciach – byli ubrani jak na imprezę, pomalowani, pewni siebie. Projekt pokazał też, że widząc osoby w metrze, nie zwracamy uwagi na ich cechy indywidualne, traktując je jak szarą masę.

Rezultaty były zaskakujące. Udało mu się odnaleźć nie tylko prywatne zdjęcia aż 70 proc. sfotografowanych Rosjan, ale także ich dane – imiona, nazwiska, czy miejsce zamieszkania.

Zobacz także: Odważne selfie chorych kobiet

Czy projekt robi na tobie wrażenie? My przyznajemy, że ciarki przeszły nas po plecach. Większość z nas ma rygorystyczne ustawienia prywatności na Facebooku, ale i tak zdajemy sobie sprawę, że internet nigdy nie zapomina, więc każdy może odnaleźć raz wrzucone zdjęcie z suto zakrapianej imprezy, w niekorzystnej fryzurze, czy z byłym facetem. Bądźmy więc odrobinę ostrożniejsze. Wrzucajmy do sieci tylko to, co będziemy chciały oglądać także za kilka lat. I co chcemy, żeby oglądali inni.

Zapisz

Polecany film


Zobacz także

Komentarze

Ładowanie komentarzy...

Dodaj komentarz

Użytkownik niezalogowany

16 sierpnia 2018, 06:08

Nasze propozycje