Poprzedni artykuł: Impreza w klubie, narty z piękną modelką... Książe William zdradza Kat... Następny artykuł: Ósma Gala Kosmetyku Wszech Czasów za nami - zobaczcie relację!

Filip Chajzer pierwszy raz tak szczerze opowiedział o dramacie po śmierci syna: "Nie podniosłem się do dzisiaj"

Kobieta,
,
, tagi: Filip Chajzer
Syn Filipa Chajzera zginął w wypadku samochodowym w wieku 10 lat. Dziennikarz musiał sobie poradzić nie tylko ze stratą, ale również z... tabloidami. O towarzyszących mu emocjach szczerze opowiedział w programie "Uwaga".

W lipcu 2015 roku zginął jedyny syn Filipa Chajzera, Maksymilian. W rozmowie z dziennikarzem programu "Uwaga", gwiazdor przyznał, że choć od tragedii minęło już kilkanaście miesięcy, to nadal nie pogodził się ze stratą syna. Stara się jednak normalnie żyć i pracować. Filip Chajzer wspomina, że zaraz po śmierci Maksymiliana przyszło mu zmierzyć się nie tylko ze swoim smutkiem, ale także z tabloidami, które ciągle go obserwowały.

Polecamy:  Księżna Kate jest w ciąży? Nie zgadniecie, kto zdradził sekret!

Fotoreporterzy tych gazet stali na każdym rogu tego bloku rozstawieni w samochodach i czekali aż pojawię się na zewnątrz, żeby zrobić mi zdjęcie, napisać o mnie, a to był najgorszy czas mojego życia. I tym ostatnim szczurom, tym hienom, tym sku*** nigdy tego nie wybaczę. To z czym ja się wtedy musiałem zmierzyć, sam ze sobą i to co oni mi jeszcze dołożyli, tego się nie da opisać, to się nie mieści w głowie - mówił w programie "Uwaga".

W powrocie do normalnego funkcjonowania wielkim wsparciem dla dziennikarza była rodzina i przyjaciele, którym dziękował m.in. na swoim Facebooku. Niektórzy widzowie z podziwem patrzyli, jak po tak ciężkiej tragedii udało mu się tak szybko wrócić do zawodu. Okazuje się, że Filip Chajzer dużo pracuje m.in. dlatego, aby nie myśleć, nie mieć czasu na wspomienia. Przypominamy, że oprócz pracy dziennikarskiej, angażuje się również w akcje charytatywne. Pomagał m.in. hispicjum dziecięcemu "Promyczek".  

Polecamy:  Książę Karol został zmuszony do ślubu z księżną Dianą? Wyciekły kolejne fragmenty jego biografii

Ja się nie podniosłem do dzisiaj i to też nie jest tak, że ja chciałem o tym gadać przed kamerą, bo jak nie poukładałem czegoś w swojej głowie, to tym bardziej wydaje mi się, że nie powinienem tego robić w takiej sytuacji. Ja mam bardzo dużo zajęć, mam bardzo dużo na głowie, specjalnie sobie te wszystkie zajęcia wkładam, żeby ich było jak najwięcej, żeby ta moja doba była wypełniona od świtu aż do późnej nocy. Dłuższa chwila bez tej pracy, bez tego całego natłoku, bez zapełnionego kalendarza jeszcze nie powoduje niczego dobrego w mojej głowie - powiedział w programie "Uwaga". 

Nie jesteśmy w stanie wyobrazić sobie bólu, jaki dotknął dziennikarza. Tego chyba nie trzeba komentować. Życzymy mu po prostu dużo siły i życzliwych osób wokół. 

Polecamy:  Robert Lewandowski opowiedział, jakim będzie ojcem. Dlaczego piłkarz wzruszył się w trakcie wywiadu?

 

zdjęcia: ONS

Polecany film


Zobacz także

Komentarze

Ładowanie komentarzy...

Dodaj komentarz

Użytkownik niezalogowany

27 kwietnia 2018, 07:00

Nasze propozycje