Logowanie
Logowanie. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Przypomnij hasło
Rejestracja
Płeć: *

Administratorem danych osobowych jest Edipresse Polska SA z siedzibą przy ul. Wiejskiej 19 w Warszawie. Dane będą przetwarzane w celu świadczenia usług za pomocą portalu oraz w celach marketingowych zgodnie z zakresem udzielonych powyżej zgód.

Osoba podająca dane ma prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Podanie danych osobowych oraz wyrażenie zgody na ich przetwarzanie jest dobrowolne. Dane mogą być udostępnione innym podmiotom z grupy kapitałowej Edipresse Polska SA.

Rejestracja. Proszę czekać
Nie możesz się zalogować? Przypomnij hasło
Masz już konto? Zaloguj się!
Odzyskiwanie utraconego hasła
Odzyskiwanie utraconego hasła. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Masz już konto? Zaloguj się!

Poprzedni artykuł: Czy wiosną warto się odchudzać? Następny artykuł: Grażyna Torbicka ambasadorką marki L'Oréal Paris

Hit czy kit: dwukolorowe tatuaże 3D

Kobieta,
,
, tagi: tatuaż, tatuaże wzory, tatuaże damskie, tatuaże galeria
Widziałyśmy już różne wariacje na temat tatuaży – od delikatnych wzorów na palcach, po kontrowersyjne ozdoby zakrywające duże obszary ciała . Teraz za oceanem pojawiła się nowa koncepcja, która łączy efekt 3D z subtelnością.

Tatuator z Portland – Dave znany też jako Winston the Whale – zademonstrował niedawno nową odsłonę trójwymiarowych tatuaży, które być może nie są aż tak realistyczną iluzją, ale za to nie da się im odmówić oryginalności. Realizacje jego autorstwa są przede wszystkim zabawne i genialne w swojej prostocie.

Tatuaże Dave'a to w gruncie rzeczy odmiana prostej ozdoby wykonanej metodą stick 'n' poke, czyli wyłącznie za pomocą igły i tuszu. Wersjami 3D zajął się na prośbę klienta, który zdaje się przyłożył rękę do zapoczątkowania nowego trendu. Dave zaproponował mu wytatuowanie czaszki, a gdy ten zapytał o możliwość wykorzystania dwóch kolorów tuszu, postanowił spróbować.
Proste, dwukolorowe tatuaże 3D artysty z Portlandu to dwa nachodzące na siebie rysunki, wytatuowane niebieskim i czerwonym tuszem. Zdjęcie pierwszej tego typu realizacji, czyli wspomnianej czaszki, trafiło oczywiście na Instagrama.

Jako że pomysł chwycił, tatuator postanowił kontynuować ideę. Jak tłumaczy teraz serwisowi „Huffington Post”, koncepcja zakłada uzyskanie maksymalnego efektu za pomocą czegoś uproszczonego do absolutnego minimum. Ludzie przyglądają się tatuażom może przez dwie czy trzy sekundy, tymczasem taki tatuaż 3D przyciąga uwagę na dłużej.

Dotychczas za pomocą niebieskiego i czerwonego tuszu Winston the Whale stworzył m.in. trójwymiarowy kawałek pizzy, węża, prom kosmiczny, nietoperza, psa, a nawet rysunek wzorowany na podobiźnie Ziggy'ego Stardusta. Jak wam podoba się taka wersja tatuaży 3D?

Fot. Instagram

Czytaj też: HOT: subtelne, małe tatuaże z Instagrama


Zobacz także

Komentarze

Ładowanie komentarzy...

Dodaj komentarz

Użytkownik niezalogowany

22 stycznia 2017, 11:22

Nasze propozycje