Logowanie
Logowanie. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Przypomnij hasło
Rejestracja
Płeć: *

Administratorem danych osobowych jest Edipresse Polska SA z siedzibą przy ul. Wiejskiej 19 w Warszawie. Dane będą przetwarzane w celu świadczenia usług za pomocą portalu oraz w celach marketingowych zgodnie z zakresem udzielonych powyżej zgód.

Osoba podająca dane ma prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Podanie danych osobowych oraz wyrażenie zgody na ich przetwarzanie jest dobrowolne. Dane mogą być udostępnione innym podmiotom z grupy kapitałowej Edipresse Polska SA.

Rejestracja. Proszę czekać
Nie możesz się zalogować? Przypomnij hasło
Masz już konto? Zaloguj się!
Odzyskiwanie utraconego hasła
Odzyskiwanie utraconego hasła. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Masz już konto? Zaloguj się!

Poprzedni artykuł: Największe wpadki gości weselnych Następny artykuł: Najprzystojniejsi sportowcy na Olimpiadzie w Rio

Karmienie piersią w miejscach publicznych

Kobieta, , tagi: karmienie piersią, karmienie dziecka
Czy w restauracji i innych miejscach publicznych kobieta może karmić piersią? Dyskusja na ten temat rozgrzewa właśnie portale społecznościowe. Jedni są za, inni przeciw. Powodem sporów jest proces, jaki ruszył właśnie przed gdańskim sądem. Kobieta, której w jednej z sopockich restauracji wskazano do karmienia miejsce poza stolikiem, walczy o 10 tysięcy złotych odszkodowania i przeprosiny.

Sytuacja miała miejsce w styczniu ubiegłego roku. Poszkodowaną jest 27-letnia Liwia Małkowska.

- Zaczęłam rozpinać bluzkę, nawet nie zdążyłam przystawić sześciomiesięcznej córki do piersi, kiedy podszedł kelner i powiedział, żebym tego nie robiła. Wskazał toaletę i powołał się na kierownictwo - czytamy wypowiedź młodej matki na portalu trojmiasto.wyborcza.pl.

Jak wynika z jej dalszej wypowiedzi, pracownik restauracji zaproponował pani Liwii, aby nakarmiła córkę w toalecie, ewentualnie na krześle stojącym obok WC. Restaurator zaś tłumaczy, że lokal jest niewielki, zaledwie osiem stolików, a miejsce, jakie do konsumpcji wybrała kobieta, usytuowane było w centralnym miejscu. Co ważne, o zwrócenie uwagi karmiącej poprosili pozostali klienci restauracji, którym nie w smak było oglądanie nagich piersi, nawet podczas karmienia kilkumiesięcznego dziecka.

Na temat tej sytuacji komentarz w sieci zostawiły już tysiące osób. Jedni kibicują matce, dopingując, by walczyła o swoje prawa. Do tego grona dołączył m.in. Robert Biedroń, prezydent Słupska, który opublikował na Facebooku zdjęcie karmiących piersią matek. Wielu blogerów zrobiło również szum wokół tematu. Maria Górecka, autorka parentingowego blogu mamygadzet.pl, wrzuciła na swój fanpage znaczące zdjęcie dodając komentarz, że ludzie nie są oswojeni z takim widokiem, więc ona postanowiła to zmienić. Sporo osób jest zdegustowanych jednak zachowaniem pani Liwii w restauracji, tłumacząc, że to co zrobiła, jest ostentacją. Nierzadko same kobiety są zdania, że matki karmiące nie robią tego dyskretnie, obnażają się nadmiernie w miejscach publicznych. Nie respektują zasad mówiących, że dobrze wychowany człowiek dba o komfort nie tylko swój, ale ludzi przebywających wokół. Wiele osób podkreśla, że choć żyjemy w wolnym, wyzwolonym świecie, nie możemy zapominać o pewnych manierach, kulturze czy normach, nie tylko w stosunku do siebie ale i całego otoczenia.

Dyskusja na temat karmienia piersią w miejscach publicznych nie jest nowa. Na łamach gazet i portali internetowych pojawia się co jakiś czas. Głos w tej sprawie zabierały już młode mamy na wizaz.pl. Jednym z ciekawszych jest karmiąca od trzech lat ewelajna25.

- Tak długi okres karmienia piersią sprawia, że i ja muszę nieraz nakarmić dziecko "publicznie". I oczywiście robię to, przecież karmie żeby zaspokoić głód dziecka, to ono jest dla mnie najważniejsze, a nie opinia publiczna czy widzowie. Karmienie piersią to zresztą naturalna rzecz, tak samo jak to, jak wygląda poród drogami natury.

Gdy jest to możliwe, szukam ustronnych miejsc lub specjalnie do tego przeznaczonych. Na wyjazdach karmię w aucie na postoju, zażyło się i na ławce w parku. I co w tym dziwnego? Zawsze jednak uważam, że należy zadbać o okrycie newralgicznych obszarów, bo to jednak cześć ciała intymna. Nie brzydzi mnie widok gołego cycka kobiety karmiącej w miejscu publicznym, ale zadziwia już tak. Co innego, jak się osłoni. Nie każdy musi patrzeć, poza tym takie wgapianie się też rozprasza.

Liwię Małkowską przed sądem reprezentuje Polskie Towarzystwo Prawa Antydyskryminacyjnego, tłumacząc, że w tej sprawie doszło do dyskryminacji bezpośredniej ze względu na macierzyństwo, czyli ze względu na płeć, w dostępie do dóbr i usług oferowanych publicznie.

Autor: Magdalena Lalik

Zobacz cały wątek na Forum Wizaż dotyczący tematu karmienia piersią w miejscu publicznym

zdjęcia: Fotolia

Wysoko oceniane kremy na rozstępy - sprawdź na KWC!


Zobacz także

Komentarze

Ładowanie komentarzy...

Dodaj komentarz

Użytkownik niezalogowany

4 grudnia 2016, 02:54