Logowanie
Logowanie. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Przypomnij hasło
Rejestracja
Płeć: *

Administratorem danych osobowych jest Edipresse Polska SA z siedzibą przy ul. Wiejskiej 19 w Warszawie. Dane będą przetwarzane w celu świadczenia usług za pomocą portalu oraz w celach marketingowych zgodnie z zakresem udzielonych powyżej zgód.

Osoba podająca dane ma prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Podanie danych osobowych oraz wyrażenie zgody na ich przetwarzanie jest dobrowolne. Dane mogą być udostępnione innym podmiotom z grupy kapitałowej Edipresse Polska SA.

Rejestracja. Proszę czekać
Nie możesz się zalogować? Przypomnij hasło
Masz już konto? Zaloguj się!
Odzyskiwanie utraconego hasła
Odzyskiwanie utraconego hasła. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Masz już konto? Zaloguj się!

Poprzedni artykuł: Ulubieńcy redakcji z października! Wybrałyśmy dla was nasze kosmetyczn... Następny artykuł: To one dyktują urodowe trendy! Musisz znać te nazwiska

7 kosmetyków, na które nie warto wydawać fortuny

Kobieta,
,
, tagi: zakupy, promocje kosmetyczne
Ta jedna jedyna idealna czerwona szminka jest warta każdych pieniędzy. Podobnie jak maskara, która sprawia, że nasze rzęsy wyglądają jak u Twiggy. Potrafimy też wydać (prawie) wszystkie oszczędności na krem do twarzy, podkład, czy perfumy. Sprawdź, które kosmetyki lepiej brać z półki z napisem „promocja”, bo nie muszą (a nawet nie powinny) być przesadnie drogie.

Każdej z nas zdarza się zgrzeszyć w drogerii. Po zakupie nowej szminki, maskary albo kremu z wyższej półki chowamy rachunki nie tylko przed mężem, ale przed samą sobą ;) Co nie znaczy, że nie zasługujemy na chwilę słabości. Planując jednak domowy budżet, warto wziąć pod uwagę to, że za niektóre kosmetyki nie warto przepłacać, bo a) i tak nie działają, b) tańsze zamienniki sprawdzają się równie dobrze, c) i tak nie zużyjesz ich do końca, bo tak naprawdę nie są stałym elementem twojego codziennego rytuału piękna. Na czym możesz spokojnie zaoszczędzić?

1. Krem na cellulit

Nie oszukujmy się. Nawet jeśli krem kosztuje kilkaset złotych (a zdarzają się i takie!) nie zapobiegnie powstawaniu pomarańczowej skórki lepiej niż pewniak z drogerii za kilka złotych. (Smutna) prawda jest taka, że bez ćwiczeń, dobrej diety i odpowiedniej ilości wypitej wody, twoja skóra i tak będzie się przeciwko tobie buntować, tworząc cellulit. Ta przypadłość dotyka nawet superszczupłe dziewczyny, więc przesadnie się tym nie przejmuj. Co nie znaczy, że powinnaś zrezygnować z regularnego ujędrniania skóry.

2. Krem na powiększeniu biustu

Tak, tak, my też dałyśmy się zwieść obietnicy na pudełku. Ale po kilku miesiącach stosowania rozmiar miseczki ani drgnął. Zamiast więc wydawać pieniądze na krem, którym można smarować niewielką powierzchnię ciała, zainwestowałyśmy w dobry stanik. Tym sposobem znacznie łatwiej oszukać wzrok.

3. „Cudowne” kremy przeciwzmarszczkowe 

Oczywiście, że dobry krem wygładza zmarszczki, ujędrnia skórę i sprawia, że wygląda na młodszą. Ale to nie znaczy, że w tydzień cofniesz się do czasów liceum. Żaden krem nie działa (jeszcze) jak eliksir młodości. Gdy takowy powstanie, pierwsze o tym napiszemy (i przetestujemy!).

4. Błyszczyk powiększający usta

Nie dość, że drapie, piecze i szczypie, nie wywołuje pożądanego efektu. Już lepiej iść za radą Kylie Jenner i skorzystać z pomocy chirurga. A jeśli boisz się wypełniaczy, zamiast udać się do gabinetu, wejdź na YouTube. Tam tutoriali pod hasłem: „Jak optycznie powiększyć usta?” są setki tysięcy.

5. Kremy pod oczy, które obiecują zniwelować cienie

Okej, wierzymy w to, że można cienie lekko rozjaśnić. I że po użyciu dobrego kremu zniknie opuchlizna, a zmarszczki wydadzą się płytsze. Ale nie ufamy żadnemu kosmetykowi, który obiecuje, że nasze (genetyczne!) cienie znikną zupełnie. Jeśli je masz, to taka twoja uroda. A nie na darmo za najlepszy kosmetyk uważa się sen. Może zamiast patrzeć w lustro z przestrachem, wreszcie się wyśpij.

6. Odżywki na rozdwajające się końcówki

Nie łatwiej iść do fryzjera, żeby je podciąć? Oczywiście nie namawiamy cię, żebyś zrezygnowała z używania odżywek i masek, które nawilżą twoje włosy od nasady aż po końce. Ale pamiętaj też o tym, co jesz. Sam kosmetyk nie wystarczy...

7. Wodoodporne kosmetyki do makijażu

Chyba że twój kalendarz jest po brzegi wypełniony ślubami, chrzcinami i maratonami melodramatów. W przeciwnym razie, jeśli nie planujesz płakać, ogranicz używanie wodoodpornych kosmetyków do sezonu letniego. Weź też pod uwagę, że i tak co roku musisz kupić nowy zestaw, bo kosmetyki wysychają, więc po co przepłacać? 


Zobacz także

Komentarze

Ładowanie komentarzy...

Dodaj komentarz

Użytkownik niezalogowany

8 grudnia 2016, 19:20