Poprzedni artykuł: Makijażystę Kim Kardashian znają wszyscy, ale spójrzcie tylko na jej f... Następny artykuł: Za piękna na miłość? Ta dziewczyna uważa, że wyjątkowa uroda nie pozwa...

Ten nowy rodzaj selfie podbija Instagram. I pomaga kobietom pokochać siebie

Kobieta,
,
, tagi: selfie instagram
Hasztag #SideProfileSelfie szybko zyskuje na popularności. Z pozoru chodzi o zwykłe zdjęcie z profilu, w rzeczywistości - o promowanie akceptacji siebie.

Kampanie w stylu body positive wyrastają jak grzyby po deszczu. W dobie wszechogarniającego kultu piękna, kiedy modna staje się nawet operacja plastyczna pępka, aż trudno się temu dziwić. Nawet gwiazdy coraz mniej przejmują się swoimi niedoskonałościami. Tutaj warto spojrzeć chociażby na Kendall Jenner, której cera nie należy do perfekcyjnych i nadal pojawia się na niej sporo wyprysków. 

Tym razem na popularności zyskuje hasztag, który ma pomóc kobietom z dużym nosem w walce z tym kompleksem.

#SideProfileSelfie - duży nos ma znaczenie?

Autorką tej inicjatywy jest pisarka i dziennikarka, Radhika Sanghani. Aby zrozumieć, czym kierowała się przy budowaniu kolejnej społeczności body positive, wystarczy spojrzeć na jej zdjęcie. Nos tej pięknej kobiety można by określić jako "chopinowski":

Dziennikarka sama przyznała, że wielokrotnie starała się ukryć garbaty nos podczas pozowania do zdjęć. Nadszedł jednak taki moment, w którym postanowiła przestać się przejmować jego kształtem i rozmiarem nosa - właśnie dlatego stworzyła hashtag #SideProfileSelfie

Zobacz także: Instagram ukarał ją za zdjęcie... cellulitu. Ta historia wywołała burzę w sieci!

W jednym z wywiadów Sanghani przyznała, że nie zna wysoko postawionych w społeczeństwie kobiet, które mają duże nosy. Uważa wręcz, że są one dyskryminowane. Wyjątkiem jest Meryl Streep. U aktorki dramatycznej taki "defekt" szybko stał się znakiem rozpoznawczym, więc nic dziwnego, że w końcu polubiła swój nos.

O wiele częściej promowane są teraz modelki plus size, z widocznym owłosieniem albo kobiety cierpiące na bielactwo. Widzimy coraz więcej nieprzefiltrowanych zdjęć z wyraźnie widocznymi rozstępami oraz cellulitem. Ale jedynym tematem tabu, który nie został do tej pory złamany, są właśnie duże nosy. A to nie w porządku - żaliła się dziennikarka w wywiadzie.

Sanghani wyznaczyła sobie jasny cel - chce, aby kobiety pokochały swoje nosy. Wie, że kiedy już się tego nauczą, ich życie (zwłaszcza prywatne) ulegnie znacznej poprawie. Zaczną na siebie patrzeć o wiele bardziej przychylnie - tak jak też ona zaczęła.

Zobacz także: Ten niebezpieczny trend opanował Instagram. Kobiety malują... język!

Sieć jest potężną platformą, która coraz częściej motywuje do zmian na lepsze. A dotychczasowe reakcje na kampanię #SideProfileSelfie były w przeważającej mierze pozytywne. Według Radhiki Sanghani stanowi to bardzo dobry początek.

Zdjęcie główne: Twitter.com/radhikasanghani

Polecany film

Not found

Komentarze

Ładowanie komentarzy...

Dodaj komentarz

Użytkownik niezalogowany

26 kwietnia 2018, 06:17

Nasze propozycje