Poprzedni artykuł: Pamiętacie serialową Ally McBeal? Nie zgadniecie, jak teraz wygląda! Następny artykuł: Meghan Markle powiedziała za dużo? Królowa Elżbieta podobno nie jest z...

Wiecie, że Ania Przybylska miała siostrę? Agnieszka Kubera udzieliła szczerego wywiadu o chorobie i śmierci Ani

Kobieta,
,
, tagi: rodzeństwo, Anna Przybylska
Anię Przybylską znali wszyscy, ale mało kto wiedział, że ma ona siostrę, która była z nią do ostatnich dni. Czy siostry były do siebie podobne? Zobaczcie zdjęcia.

5 października 2014 roku wszystkich zaskoczyła wiadomość o śmierci Anny Przybylskiej. Jej wczesne odejście poruszyło nawet osoby, które nie należały do jej fanów. Przyczyną śmierci był rak trzustki. Aktorka osierociła trójkę dzieci.  

Polecamy:  Córka Anny Przybylskiej wygląda niczym... młoda Angelina Jolie? 

Po prawie 3 latach, wspomnieniami tych tragicznych chwil podzieliła się z magazynem "Uroda Życia", siostra Anny Przybylskiej, o której istnieniu niewiele osób w ogóle wiedziało. Jest nią Agnieszka Kubera, która na co dzień pracuje w pracowni tomografii komputerowej.
Co zdradziła w rozmowie z Anną Maruszeczko?

Polecamy:  Kate Middleton cierpi w ciąży na niebezpieczną chorobę?

Agnieszka Kubera opowiedziała m.in. o tym, jak się dowiedziała o chorobie siostry.

Zadzwoniła do mnie i mówi: „Słuchaj, coś mnie pobolewa. Zrobiłam gastroskopię, ale tam nic nie było. Zrobiłam USG, i jest coś do przeleczenia. Taki stan zapalny, ma zniknąć po dwóch tygodniach”. Ale to nie zniknęło.
To był piątek, godzina 12. „W poniedziałek przyjdziesz do mnie na tomografię”, uspokajałam. Ona była niecierpliwa, zadzwoniła jeszcze raz: „A jak ja bym rezonans zrobiła?”. „Gdzie ja ci przed weekendem rezonans załatwię?”. „Zapłacę. Zadzwoń do koleżanek, niech mnie jutro przyjmą”. Zadzwoniłam i niby w żartach mówię do znajomej doktor: „Ale jakby coś było, to mi powiedz”. „Przestań, gdzie, u młodej dziewczyny?!”.
Następnego dnia Ania zadzwoniła, żebym popilnowała dzieci, a sama pojechała na badania. Zanim wróciła, lekarka zdążyła do mnie zadzwonić: „Tu coś jest – mówi – ale na razie się nie martw, bo jeśli nawet, to pewnie zmiana łagodna”. Na to wchodzi Ania: „Wiesz co, doktor powiedziała, że tam nic nie ma”. Potem wróciłam do rozmowy z lekarzem: „Przecież nie powiem dziewczynie, która wsiada do auta, że ja już coś widzę”. Wieczorem zadzwoniła, że musimy Ance załatwić wizytę u chirurga. Zrobili jej kolejne USG, ale cały czas obowiązywała wersja o zmianie łagodnej. Dopiero na stole operacyjnym okazało się co innego" - czytamy w rozmowie z Anną Maruszeczko, którą znajdziecie w magazynie "Uroda Życia".

Wiele osób wiedziało, że rak trzustki to bolesny nowotwór, który niezwykle męczy chorującego...

Polecamy:  Te matki trudno odróżnić od córek, a przecież dzieli je duża różnica wieku

Bo przez jakiś czas jest stabilnie, a potem wszystko się na człowieka sypie. Kiedyś Anka powiedziała, a jeszcze nie była tak strasznie wymęczona chorobą: „Przychodzi taki moment, kiedy pacjent chce umrzeć, a i rodzina chce, żeby odszedł”.
Pamiętam to jak dziś. Siedziała w kuchni przy stole i piła herbatę ze swoją agentką Gosią. Jarek karmił Jasia, a ja, połykając łzy, nakładałam coś na talerz.

Czym była dla pani choroba siostry?
Niezłą szkołą życia. I niemocy. Patrzyłam, jak cierpi. Wiedziałam, że z tego nie wyjdzie - czytamy w wywiadzie dla magazynu "Uroda Życia".

Siostra Anny Przybylskiej wspomina również, że objawy raka występowały dużo wcześniej, ale wtedy nikomu nie przyszło do głowy, że mogą one zwiastować tak ciężką chorobę. 

Myślę, że objawy były wiele lat wcześniej. Jednym z nich, jak się później dowiedzieliśmy, jest depresja. My teraz jesteśmy tacy mądrzy. Ania była bardzo szczupła. Miała ciągle rozpięte spodnie, bo ją coś gniotło, uwierało. Trzy lata przed rozpoznaniem strasznie schudła. „Anka, nie przesadzasz z tym spinningiem?”. Ona potrafiła ćwiczyć rano i wieczorem. Mówiłam: „To jest chore. Dziecko, ty w  ciuchy córki zaraz się zmieścisz”. Lubiła jeść, ale zawsze to odchorowała. To poleżała sobie na prawym boku, to na lewym…

Agnieszka Kubera opowiedziała także o tym, jak Ania czuła się w związku z Jarosławem Bieniukiem. 

Myślę, że byli naprawdę fajną parą i rodziną w wolnym związku. Chociaż nieidealną. Od miłości po nienawiść. Ale takie jest życie.
(...)

Był moment, że wszystko było pod Jarka. Fakt, że praca i życie sportowca są wymagające. Myśmy się czasami z tym z mamą nie zgadzały. Bałyśmy się, że Ania, biorąc na siebie większość obowiązków, coś przeoczy. Zatraci się w codzienności, sprawiając, że Jarek poczuje się zbędny, pozna kogoś i odejdzie. Ale Anka mówiła: „Słuchajcie, kocham Jarka, dzieci muszą mieć pełen dom. Matkę, ojca. Jarek ma swoje pięć minut, a ja mogę pracować do końca swoich dni”. I tak było. Pracowała do końca. Tylko że nikt sobie tak końca jej kariery nie wyobrażał. Jakoś rok przed chorobą robiłyśmy Wigilię w Orłowie. Popijałyśmy winko, szatkowałyśmy kapustę, a ona mówi: „Siostra, niedługo będzie moja czterdziestka. Ale to będzie impreza!”.
- powiedziała Agnieszka Kubera.

Więcej wspomnień Agnieszki Kubery przeczytacie w najnowszym wydaniu magazynu "Uroda Życia". Tymczasem w naszej galerii znajdziecie zdjęcia siostry Anny Przybylskiej. Czy były do siebie podobne? Sprawdźcie. 

Polecamy:  Karolina Szostak pokazała zdjęcie z mamą! Wyglądają jak siostry?

zdjęcia: ONS

Polecany film

"Mam wspaniałą rodzinę wokół siebie". Jarosław Bieniuk o świętach i "Małych Gigantach"


Zobacz także

Komentarze

Ładowanie komentarzy...

Dodaj komentarz

Użytkownik niezalogowany

24 września 2017, 03:37

Nasze propozycje