Logowanie
Logowanie. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Przypomnij hasło
Rejestracja
Płeć: *

Administratorem danych osobowych jest Edipresse Polska SA z siedzibą przy ul. Wiejskiej 19 w Warszawie. Dane będą przetwarzane w celu świadczenia usług za pomocą portalu oraz w celach marketingowych zgodnie z zakresem udzielonych powyżej zgód.

Osoba podająca dane ma prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Podanie danych osobowych oraz wyrażenie zgody na ich przetwarzanie jest dobrowolne. Dane mogą być udostępnione innym podmiotom z grupy kapitałowej Edipresse Polska SA.

Rejestracja. Proszę czekać
Nie możesz się zalogować? Przypomnij hasło
Masz już konto? Zaloguj się!
Odzyskiwanie utraconego hasła
Odzyskiwanie utraconego hasła. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Masz już konto? Zaloguj się!

Poprzedni artykuł: Czy picie wina ma wpływ na zajście w ciążę? Następny artykuł: Dlaczego śpisz 8 godzin, a mimo to się nie wysypiasz?

Zdjęcia na Instagramie, a skłonności do depresji

Kobieta,
,
, tagi: depresja, jak rozpoznać depresję
Nie od dzisiaj wiadomo, że media społecznościowe są zbiorem wielu informacji o nas, ale czy na ich podstawie można sprawdzić, czy cierpimy na depresję? Zajęli się tym specjaliści. Lepiej sprawdźcie, czy nie używacie któregoś z filtrów, a o których mowa.

Zastanawiacie się, czym tak naprawdę jest depresja? Niektórzy tak nazywają smutek i przygnębienie, które czasem im towarzyszą, ale trzeba wiedzieć, że odczuwanie tych emocji nie od razu wskazuje na chorobę, jaką jest depresja. Mówimy o niej dopiero wtedy, kiedy do wcześniej wymienionych stanów dochodzi jeszcze m.in. niska samoocena, brak energii i chęci do życia, nieumiejętność cieszenia się z codziennych doświadczeń. Tak naprawdę może ona wystąpić w różnym wieku.(źródło: psychiatria.pl). 

Grupy naukowców z Uniwersytetu Harvarda oraz Vermont połączyły siły w celu zbadania, czy to, jakie zdjęcia dodajemy na Instagram ma odzwierciedlenie w naszych skłonnościach do depresji. W tym celu wzięto pod lupę 166 profili na Instagramie oraz w sumie 43950 zdjęć. Na podstawie ich analizy został opracowany specjalny algorytm ułatwiający rozpoznanie depresji.

Zdjęcia badano głównie pod kątem m.in. nasycenia barw, oświetlenia, a także tego, czy na zdjęciach są osoby oraz ile ich jest. Wyniki mogą niektórych z Was zaskoczyć. Okazało się bowiem, że materiały umieszczane przez osoby z tendencją do stanów depresyjnych charakteryzują się szarą lub niebieską barwą oraz mocnym kontrastem. Najczęściej wybierały one filtr Inkwell, a na fotografiach znajdowali się oni sami, bez towarzystwa. Jak się okazuje, te kolory chyba nie przypadały do gustu także obserwatorom, ponieważ zazwyczaj nie miały komentarzy, lub ich niewielką ilość. 

Z drugiej strony osoby bez skłonności do tego typu zaburzeń najchętniej wybierają filtr Valencia, który charakteryzuje się jasnymi, żywymi barwami. 

Czy teraz będziecie inaczej oglądać zdjęcia swoich znajomych? 

Zobaczcie także:  Dlaczego śpisz 8 godzin, a mimo to się nie wysypiasz?

Źródło: www.engadget.com

zdjęcia: Fotolia

Zobacz także

Komentarze

Ładowanie komentarzy...

Dodaj komentarz

Użytkownik niezalogowany

18 stycznia 2017, 21:23

Nasze propozycje