Logowanie
Logowanie. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Przypomnij hasło
Rejestracja
Płeć: *

Administratorem danych osobowych jest Edipresse Polska SA z siedzibą przy ul. Wiejskiej 19 w Warszawie. Dane będą przetwarzane w celu świadczenia usług za pomocą portalu oraz w celach marketingowych zgodnie z zakresem udzielonych powyżej zgód.

Osoba podająca dane ma prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Podanie danych osobowych oraz wyrażenie zgody na ich przetwarzanie jest dobrowolne. Dane mogą być udostępnione innym podmiotom z grupy kapitałowej Edipresse Polska SA.

Rejestracja. Proszę czekać
Nie możesz się zalogować? Przypomnij hasło
Masz już konto? Zaloguj się!
Odzyskiwanie utraconego hasła
Odzyskiwanie utraconego hasła. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Masz już konto? Zaloguj się!

Poprzedni artykuł: Małgorzata Rozenek-Majdan po raz pierwszy pokazała synów! Podobni do m... Następny artykuł: Nowy hit You Tube! ASMR – co to jest i dlaczego jest tak... przyjemne?

Jak włóczkowe bambosze zdobyły 10 tysięcy lajków na Facebooku:)

Kobieta,
,
, tagi: instagram
Pani Janina, matka dwójki niepełnosprawnych synów, robiła na drutach kapcie, żeby zarobić na pierwsze wspólne wakacje z chłopcami. Udało jej się! A teraz Ziomkowe Kapcie mają już Facebooku prawie 10 tysięcy fanów!

„Ziomkowe kapcie są to najwygodniejsze, bardzo ciepłe i dobrze wykonane kapcioszki do codziennego użytku w domu. Można je prać w pralce bez obawy, że się zniszczą. Kobieta, która tworzy te małe, kolorowe arcydzieła to jak już wspomnieliśmy mama dwojga niepełnosprawnych dzieci, borykająca się z wieloma problemami. To właśnie problemy, jakimi są trudności w utrzymaniu rodziny i zapewnieniu synom bezpieczeństwa sprawiły, że w jej głowie narodził się pomysł – wełniane kapcie” – czytamy na Facebooku

Ziomkowe Kapcie to dzieło pani Janiny, matki dwóch niepełnosprawnych synków, która sprzedając wełniane bamboszki po 10 złotych za parę, zarobiła na pierwsze wspólne wakacje z chłopcami nad morze.

Internauci wzruszyli się historią pani Janiny i zaczęli nie tylko lajkować profil Ziomkowych Kapci (ma już prawie 10 tysięcy fanów!), ale także na potęgę zamawiać kolorowe kapcie.

Trzy dni temu na profilu opublikowano informacje, że zamówienia przekroczyły najśmielsze oczekiwania, więc na bamboszki trzeba będzie poczekać nawet do nowego roku.

„Zainteresowanie Ziomkowymi Kapciami i sytuacją pani Janiny przerosło nasze najśmielsze oczekiwania. Obecnie nie jesteśmy w stanie odpisać na połowę wiadomości. Jedna para rąk nie jest w stanie wyprodukować w krótkim czasie aż takiej ilości kapci. Na chwilę obecną NIE PRZYJMUJEMY WIĘCEJ ZAMÓWIEŃ!! . Potrzebujemy chwili na reorganizację i zaplanowaniem dalszych działań. Niestety większość zamówień nie będzie zrealizowana nawet w tym roku. Bardzo prosimy o uzbrojenie się w cierpliwość!” – napisali prowadzący profil studenci ze Śląska, którzy pomagają pani Janinie w komunikacji z fanami.

Nie zraziło to jednak chętnych do pomocy dzielnej pani Janinie. Co rusz wrzucają na profil zdjęcia swoich bamboszków. Ich największą zaletą jest nie tylko to, że są ciepłe, ale to, że zostały wykonane z miłością. Właśnie dlatego każdy jest inny. Mogą być jednokolorowe, melanżowe albo pstrokate. Wyższe albo niższe. Z pomponem albo bez. Wszystko zależy od tego, jaką włóczką dysponuje akurat pani Janina. I co podpowie jej fantazja.

My już dopisujemy się do listy oczekujących. W chłodne dni nasze Ziomkowe Kapcie rozgrzeją nasze stopy, a historia pani Janiny – nasze serca.

zdjęcia: materiały PR

Zobacz także

Komentarze

Ładowanie komentarzy...

Dodaj komentarz

Użytkownik niezalogowany

7 grudnia 2016, 21:23