Logowanie
Logowanie. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Przypomnij hasło
Rejestracja
Płeć: *

Administratorem danych osobowych jest Edipresse Polska SA z siedzibą przy ul. Wiejskiej 19 w Warszawie. Dane będą przetwarzane w celu świadczenia usług za pomocą portalu oraz w celach marketingowych zgodnie z zakresem udzielonych powyżej zgód.

Osoba podająca dane ma prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Podanie danych osobowych oraz wyrażenie zgody na ich przetwarzanie jest dobrowolne. Dane mogą być udostępnione innym podmiotom z grupy kapitałowej Edipresse Polska SA.

Rejestracja. Proszę czekać
Nie możesz się zalogować? Przypomnij hasło
Masz już konto? Zaloguj się!
Odzyskiwanie utraconego hasła
Odzyskiwanie utraconego hasła. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Masz już konto? Zaloguj się!

Poprzedni artykuł: 6 stylowych par w polskim show-biznesie. Która najbardziej zachwyca? Następny artykuł: Wojtek Szczęsny zostanie ojcem? Marina mówi o... przygotowaniach do ci...

Student filmówki pozwolił sobie ukraść telefon, żeby udowodnić... jak łatwo złapać złodzieja

Kobieta,
,
, tagi: psychologia
Anthony van der Meer, który w Amsterdamie studiuje reżyserię, postanowił przeprowadzić eksperyment. Pozwolił sobie ukraść telefon, a następnie... śledził poczynania złodzieja. Wniosek? Dzięki technologii można odnaleźć wszytko i wszystkich.

Młody reżyser Anthony van der Meer, który studiuje w Holandii, pozwolił sobie ukraść iPhone. Kolejnym etapem jego eksperymentu było wyśledzenie złodzieja dzięki aplikacji Cerberus.

Aplikacja „podglądając” wszystkie poczynania złoczyńcy, pozwoliła Anthony'emu zrealizować film dokumentalny „Find My Phone”. Van der Meer pokazuje w nim rozmowy złodzieja, jego wiadomości, zdjęcia i nagrania, które udało się uzyskać Cerberusowi.

Swoim projektem nie chce jednak ukarać złodzieja, a wysłać w świat szerszy przekaz. Nasze przywiązanie do smartfonów sprawia, że nie dość, że przestajemy być anonimowy, to bez pomocy specjalistycznych narzędzi, można nas znaleźć, choćbyśmy uciekali na drugi koniec świata.

Patrząc na ostatnie wydarzenia na świecie, ze względów bezpieczeństwa takie prewencyjne śledztwa mogą zadziałać na naszą korzyść. Gorzej, jeśli ofiarą podglądania padają całkiem niewinni ludzie. Czy w 2017 roku będziemy musieli ostatecznie pogodzić się z tym, że nie możemy uciec od uważnego oka kamer, GoogleMapsa i geolokalizacji? 

Zobaczcie film Anthony'ego:


Zobacz także

Komentarze

Ładowanie komentarzy...

Dodaj komentarz

Użytkownik niezalogowany

20 lutego 2017, 16:35

Nasze propozycje