Logowanie
Logowanie. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Przypomnij hasło
Rejestracja
Płeć: *

Administratorem danych osobowych jest Edipresse Polska SA z siedzibą przy ul. Wiejskiej 19 w Warszawie. Dane będą przetwarzane w celu świadczenia usług za pomocą portalu oraz w celach marketingowych zgodnie z zakresem udzielonych powyżej zgód.

Osoba podająca dane ma prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Podanie danych osobowych oraz wyrażenie zgody na ich przetwarzanie jest dobrowolne. Dane mogą być udostępnione innym podmiotom z grupy kapitałowej Edipresse Polska SA.

Rejestracja. Proszę czekać
Nie możesz się zalogować? Przypomnij hasło
Masz już konto? Zaloguj się!
Odzyskiwanie utraconego hasła
Odzyskiwanie utraconego hasła. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Masz już konto? Zaloguj się!

Poprzedni artykuł: Pasta Italia FRoSTA - nowe makarony! Następny artykuł: Mikrofalówka – korzystać czy nie?

Sztuka malowania na kubkach w Starbucks

Cup Art, czyli sztuka malowania na kubkach, wreszcie dotarła do Polski! Teraz każdy może za pomocą własnej wyobraźni zmienić kubek Starbucks w małe dzieło sztuki. Ważny jest oczywiście pomysł, ale przede wszystkim dobra zabawa.
starbucks

Malowanie na papierowych kubkach po kawie od niedawna jest popularnym trendem na całym świecie. Zaczęło się niewinnie – kilku miłośników kawy postanowiło pomalować kubek po swoim ulubionym napoju. Niedługo później w kawiarniach na całym świecie ludzie zaczęli dekorować kubki Starbucks ciekawymi wzorami, rysunkami i napisami.
Kubek jest jeden, a pomysłów niezliczona ilość! Każdy może przelać na papier swój własny pomysł – jedyną granicą jest wyobraźnia.

Już od 21 stycznia ruszyła nowa aplikacja Cup Art na Fb, dzięki której każdy, kto pomaluje kubek Starbucks będzie mógł wziąć udział w konkursie na najciekawszy Cup Art.

zdjęcia: materiały PR

Zobacz także

Polecany film

Faszerowana dynia - Joanna Bielak

Komentarze

Ładowanie komentarzy...

Dodaj komentarz

Użytkownik niezalogowany

6 grudnia 2016, 21:01