Poprzedni artykuł: Dlaczego twój BeautyBlender tak szybko się niszczy? Następny artykuł: Takiej kolekcji MAC jeszcze nie było! Błysk, brokat, drobinki...

190 zł kontra 40 zł! Która z paletek cieni inspirowanych czekoladą jest lepsza?

Makijaż,
,
, tagi: Makeup Revolution, too faced
Pachną i wyglądają jak czekolada i prawdopodobnie właśnie dlatego tak wiele kobiet marzy o tym, aby włożyć je do kosmetycznego kuferka. Ale którą wybrać?

Too Faced to marka, która kojarzy nam się przede wszystkim z obłędnymi paletami cieni. Rewolucyjny pomysł na wprowadzenie do nich zapachu czekolady, zelektryzował chyba wszystkie kobiety na świecie. Intensywna woń, którą czujemy natychmiast po otworzeniu kosmetyku, to zasługa jednego składnika – kakao.

Sukces, jaki osiągnęła marka Too Faced, jest niewyobrażalny. Nic dziwnego, że na horyzoncie pojawiła się konkurencja, która stworzyła równie smakowity produkt, a w dodatku o wiele tańszy. Mowa tutaj o marce Makeup Revolution, która wręcz specjalizuje się w kosmetykach inspirowanych produktami Too Faced. I nie ma chyba w tym nic złego – w końcu stara się dotrzeć do kobiet, które chciałyby mieć chociaż namiastkę kosmetyków poza ich zasięgiem finansowym.

Too Faced vs. Makeup Revolution

Zarówno w przypadku oryginalnych paletek, jak i tych inspirowanych, płacimy za 16 kolorów o różnym wykończeniu. Znajdziemy maty, satyny, a także brokaty. W każdej z nich mamy również dwa podłużne, bardzo jasne cienie, które mogą nam posłużyć do rozświetlenia kącików lub łuku brwiowego.

Ale paletki muszą się od siebie mimo wszystko czymś różnić. Jest to między innymi opakowanie. W przypadku Too Faced kupujemy klasyczną tabliczkę czekolady. Makeup Revolution postawił natomiast na opakowanie przypominające roztopioną tabliczkę czekolady. Również zapach w inspirowanej wersji jest nieco mniej intensywny.

W przypadku kolorów cieni, możemy tutaj zauważyć chyba największe różnice. Kolory nie pokrywają się ze sobą w 100 procentach. Zawsze jest jakaś różnica w odcieniu oraz ułożeniu.

Produkty Makeup Revolution okazały się marketingowym strzałem w „dziesiątkę”. Marka bardzo szybko wyprodukowała znacznie więcej „czekoladowych paletek”, niż Too Faced. Zdjęcia wszystkich produktów znajdziecie w naszej galerii.

Zastanawiamy się jednak, czy tym razem jakość idzie w parze z ceną? Którą wersję warto wybrać – oryginalną czy inspirowaną oryginałem? 

Zdjęcie główne: pinterest.com/pin/108438303505298396

Zobacz także: Redakcja testuje róże do policzków

Polecany film


Zobacz także

Komentarze

Ładowanie komentarzy...

Dodaj komentarz

Użytkownik niezalogowany

17 lipca 2018, 15:49

Nasze propozycje