Poprzedni artykuł: Nie uwierzycie, co zrobiła ta 10-latka, kiedy mama nie pozwoliła jej n... Następny artykuł: Najlepsze bronzery do twarzy. Te produkty w KWC mają same pochwały!

Kultowa mascara Better Than Sex doczekała się następcy? Ten tusz tworzy jeszcze lepszy efekt sztucznych rzęs

Makijaż,
,
, tagi: tusz do rzęs, too faced
Czy cokolwiek może zastąpić tusz Better Than Sex? Tak! Rośnie mu poważna konkurencja, która pojawi się na bardzo krótko w sprzedaży.

Too Faced ostatnio zaskakuje nowościami. Tym razem marka ogłosiła, że pracuje już nie tylko nad pachnącą malinami kolekcją, ale również nad urodzinową premierą kosmetyków. Jeszcze w tym roku Too Faced będzie świętować 20. urodziny (jak ten czas leci!). 

W ciągu tego czasu największą furorę w świecie beauty zrobił tusz do rzęs Better Than Sex. Jest tak sławny, że Jerrod Blandino stworzył buty inspirowane tą mascarą! Jedni go kochają, inni z kolei nienawidzą. Mimo że opinie na jego temat są bardzo podzielone, nietrudno zaobserwować, że zwolenników efektu sztucznych rzęs ciągle przybywa. I właśnie w ramach urodzin powstał następca tej kultowej już mascary - Better Than Birthday Sex. Podobno działa jeszcze lepiej!

Too Faced Better Than Birthday Sex - efekt

Biorąc pod uwagę zamiłowanie marki do wszystkiego co różowe, krzykliwe i przesadzone, nic dziwnego, że również urodzinowa kolekcja została utrzymana w mocno pstrokatym klimacie. Na pierwszy plan wysuwa się wcale niemała niespodzianka w postaci nowej, ale limitowanej wersji ich kultowego produktu. Too Faced wydaje limitowaną rocznicową edycję słynnego tuszu do rzęs Better Than Sex, który jest najlepiej sprzedającą się mascarą.

A jak to z limitowanymi edycjami bywa, wyprzedają się dosłownie na pniu. W tym czasie trzeba również uważać na podróbki, których powstaje całe mnóstwo. Dobra wiadomość jest taka, że szczoteczka nadal zostaje taka sama, ale formuła całkowicie zmienia spojrzenie - dosłownie czaruje. Nieco mroczne, grube, wyglądające jak sztuczne rzęsy, będą dzięki niej jeszcze bardziej hipnotyzujące.

Drobną metamorfozę przeszło opakowanie - każda kolekcjonerka make-upu powinna je mieć. Jest tradycyjnie jasnoróżowe, ale połyskuje, ponieważ pokrywa je gruba warstwa brokatu w tym samym kolorze. Wygląda jak najcenniejszy skarb na świecie!

Urodzinowa kolekcja Too Faced

Bardzo dużym zainteresowaniem cieszy się paleta połyskujących cieni do powiek Then and Now. Opakowanie jest jasnoróżowym pudełkiem z wytłoczonym oryginalnym brandem Too Faced oraz obecnie używaną do logo czcionką swirly glam.

Zobacz także:Gładka skóra Natalii Siwiec to zasługa podkłądu za 25 zł

Paleta zawiera 10 oryginalnych cieni do powiek, które marka wprowadziła w 1998 roku. Obok nich znajduje się także 10 nowoczesnych odpowiedników. A ponieważ Too Faced znane jest również z tego, że tworzy kosmetyki, które pachną owocami, nowa paletka również jest aromatyzowana. Than and Now to podobno zapach tortu, w którym wykorzystano brzoskwinię, czekoladę i kakao.

Do limitowanej kolekcji trafią również pomadki. Too Faced wprowadza na rynek 10 szminek Metallic Sparkle. Osiem z nich nawiązuje do premiery marki w 1998 roku, co oznacza, że ​​są to błyszczące odcienie rubinowego, niebieskiego, złotego, miedzianego, bordowego, fuksji, purpurowego i turkusowego.

Do grona dołączają dwa nowe kolory: metaliczny taupe z ciemnym złotem oraz iskrzący się fluorescencyjny róż. Pomadka w latach 90. była znana z kredowego wykończenia, więc stare pomadki do ust zyskały nową formułę z dodatkiem olejku z awokado, który nawilża i wygładza. Niestety na razie nie wiadomo, kiedy kolekcja pojawi się w sprzedaży oraz ile będą kosztować poszczególne kosmetyki.

To wszystko bardzo przypomina nam lata 90., gdzie królowały neonowe róże, iskrzące srebro, głęboka purpura, brązy i piękne złoto. Który z tych kosmetyków chciałybyście mieć najbardziej? :)

Zdjęcie główne: Instagram.com/toofaced

Polecany film


Komentarze

Ładowanie komentarzy...

Dodaj komentarz

Użytkownik niezalogowany

16 sierpnia 2018, 04:15

Nasze propozycje