Logowanie
Logowanie. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Przypomnij hasło
Rejestracja
Płeć: *

Administratorem danych osobowych jest Edipresse Polska SA z siedzibą przy ul. Wiejskiej 19 w Warszawie. Dane będą przetwarzane w celu świadczenia usług za pomocą portalu oraz w celach marketingowych zgodnie z zakresem udzielonych powyżej zgód.

Osoba podająca dane ma prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Podanie danych osobowych oraz wyrażenie zgody na ich przetwarzanie jest dobrowolne. Dane mogą być udostępnione innym podmiotom z grupy kapitałowej Edipresse Polska SA.

Rejestracja. Proszę czekać
Nie możesz się zalogować? Przypomnij hasło
Masz już konto? Zaloguj się!
Odzyskiwanie utraconego hasła
Odzyskiwanie utraconego hasła. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Masz już konto? Zaloguj się!

Poprzedni artykuł: Takiego makijażu rozświetlającego jeszcze nie widzieliście. Hit czy ki... Następny artykuł: Nowy trend: smocze wzory na paznokciach

Jak rozpoznać podróbkę kosmetyku?

Wszystko da się podrobić i wszystko się podrabia. Kiedy przyjmiemy to do wiadomości, łatwiej jest szukać ofert w internecie i łatwiej jest weryfikować propozycje wymian na forum.

O podróbkach piszę od ponad 10 lat – wszystkie moje poradniki znajdziesz na Jest Pięknie, ale dziś specjalnie dla Wizażanek przygotowałam poradnik o tym, jak rozpoznać podróbkę kosmetyku.

Jak zwykle, pierwsza i najważniejsza sprawa to cena. Jeśli ktoś oferuje kosmetyk wart 100 zł za 20 zł, to zastanów się, jak to jest możliwe. Jasne, zdarzają się nietrafione prezenty (ten moment, kiedy otwierasz prezent od teściowej i okazuje się, że to perfumy w stylu, który nigdy Ci się nie podobał, jest naprawdę zmorą), ale ile takich nietrafionych prezentów można mieć? Handlarze podróbkami w internecie zwykle mają wystawionych kilkanaście, kilkadziesiąt ofert, czasem po kilkanaście sztuk każdego przedmiotu. To nie wygląda wiarygodnie.

Czytaj też:  Jak rozpoznać podróbkę torebki Louis Vuitton

Druga rzecz to pojemność. Perfumy zwykle występują w pojemnościach 30, 50 i 100 ml (czasem 75 ml). 20 ml czy 33 ml to rzadkość – jasne, są zestawy Chanel 3x20 ml, ale pojedynczo tego typu pojemność jest naprawdę sporadycznie oferowana. A na pewno nie jest tak, że kilkadziesiąt marek oferuje perfumy w pojemności 20 ml, w poręcznej formie podłużnej fiolki. Nie, to nie są testery – testery tak nie wyglądają.

Trzecia sprawa – czy taki produkt w ogóle pojawił się w ofercie danej marki? Jakiś czas temu w internecie pojawiły się oferty sprzedaży perfum Tom Ford, wszystkie w bardzo korzystnych cenach. Ale co to? Na jednej z aukcji był dostępny zapach o nazwie Chocolate. Nigdy nie było takiego zapachu w ofercie marki. Najbezpieczniej jest więc przyjąć, że i reszta oferty pochodzi z tego samego źródła, tylko ktoś lepiej odrobił lekcje i uważniej skopiował nazwy z oferty Tom Ford.

Czwarta sprawa to zgodność wyglądu z oryginałem. Niestety, najlepiej jest to sprawdzić, mając oryginał pod ręką albo na zdjęciach na jakiejś wiarygodnej stronie internetowej. Ja czasem posuwam się do kontrolowanych zakupów podróbek, jeśli mam w domu oryginał do porównania. Tak było np. z pudrem Meteorites Guerlain. Wiedziałam, że kupuję podróbkę, ale precyzja wykonania była naprawdę duża. Kiedy otworzyłam paczkę, dłuższą chwilę szukałam różnic – ale były do znalezienia.

Czytaj też:  Top 6. Najpiękniejsze palety cieni do powiek na wiosnę i lato 2016

Ważnym elementem, który wyróżnia podróbki, są literówki. „London” napisany małą literą? „apaupieres” na opakowaniu cieni? Ulica „Daniszeska” jako adres polskiego importera? To wszystko widziałam na własne oczy. I zwykle były to zdjęcia produktu widoczne przy ofercie, nie musiałam prosić o dodatkowe.

Jeśli już kupisz czy wymienisz się na coś, co budzi Twoje wątpliwości i masz ten produkt w domu, zostaje Ci jedna metoda sprawdzenia: zapach. Oryginalne kosmetyki zwykle są delikatnie perfumowane – np. Guerlain ma bardzo charakterystyczny, pudrowy aromat, nie do pomylenia z innym. Jeśli kupiony kosmetyk pachnie czymś chemicznym (a nie powinien), jeśli nie pachnie wcale (a powinien) albo pachnie w sposób kojarzący się z czymś nieświeżym, zjełczałym, wyjścia są trzy: albo to podróbka, albo produkt jest przeterminowany, albo był źle przechowywany.

Celowo nie wspominam o kodzie ważności jako o pewnej metodzie rozpoznania podróbek. Co prawda wiele podrabianych kosmetyków kolorowych nie ma kodu (widać to np. w przypadku kosmetyków The Balm czy Benefit), ale spotkałam się z podróbką testera perfum, który miał kod zgodny z formą stosowaną przez firmę i w dodatku wskazujący na to, że perfumy są świeże.

Podsumowując: cudowne okazje mają to do siebie, że są rzadkością. Kupuj (i wymieniaj się) rozważnie, proś o zdjęcia, pytaj o szczegóły. A w przypadku wątpliwości, zawsze możesz napisać do mnie: podrobkowowielkie@gmail.com

Anna Gidyńska

Fot. Podróbkowo Wielkie

Polecany film

Trick na zmyslowe usta


Komentarze

Ładowanie komentarzy...

Dodaj komentarz

Użytkownik niezalogowany

25 lutego 2017, 10:16

Nasze propozycje