Logowanie
Logowanie. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Przypomnij hasło
Rejestracja
Płeć: *

Administratorem danych osobowych jest Edipresse Polska SA z siedzibą przy ul. Wiejskiej 19 w Warszawie. Dane będą przetwarzane w celu świadczenia usług za pomocą portalu oraz w celach marketingowych zgodnie z zakresem udzielonych powyżej zgód.

Osoba podająca dane ma prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Podanie danych osobowych oraz wyrażenie zgody na ich przetwarzanie jest dobrowolne. Dane mogą być udostępnione innym podmiotom z grupy kapitałowej Edipresse Polska SA.

Rejestracja. Proszę czekać
Nie możesz się zalogować? Przypomnij hasło
Masz już konto? Zaloguj się!
Odzyskiwanie utraconego hasła
Odzyskiwanie utraconego hasła. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Masz już konto? Zaloguj się!

Poprzedni artykuł: Konturowanie kontra Non-Touring: czyżby koniec trendu wylansowanego pr... Następny artykuł: 5 najmodniejszych odcieni szminek na wiosnę

Jak to zrobić: non-touring, czyli uproszczony strobing w trzech krokach

Makijaż,
,
, tagi: konturowanie twarzy, strobing, non-touring
Nie jesteś fanką konturowania twarzy? A zatem to trend w sam raz dla ciebie. Najnowsza technika modelowania twarzy to w zasadzie przeciwieństwo konturowania, bronzerów i ciężkich podkładów.

Tego lata odłóż palety do konturowania i skup się na naturalnym blasku skóry. Nadeszła pora na non-touring – nową i znacznie prostszą metodę nakładania makijażu, która ma szansę stać się godnym następcą strobingu. Jak powiedziała w rozmowie z „Marie Claire” Renee Sanganoo, makijażystka gwiazd, celem non-touringu jest uzyskanie efektu „dewy skin”, czyli jakby zroszonej skóry.

Makijaż nałożony techniką non-touring ma być niewidoczny gołym okiem, lecz możliwie jak najbardziej naturalny. Nie bez powodu proponuje się go na lato. Skóra twarzy nie toleruje ciężkich kosmetyków (fluidów, podkładów ani dużych ilości bronzera), a dzięki sprzyjającej pogodzie wygląda jakby muśnięta słońcem. Prawidłowo wykonany non-touring ma ten efekt wzmacniać.

Jak twierdzi Renee Sanganoo, nową sztuczkę stosują już m.in. Gigi Hadid i Kendall Jenner, choć wzorem mogą być dla nas także Jennifer Lopez i Zendaya Coleman. Sekretem techniki jest działanie w myśl zasady „mniej znaczy więcej”. Makijaż wymaga bowiem zaledwie trzech kosmetyków. Pierwszy etap to zastosowanie bazy dostosowanej do potrzeb skóry. Nie może ona jednak dawać matowego wykończenia.

Kolejnym krokiem jest zastosowanie kremu BB lub CC, którym zastępujemy cięższy od niego podkład. Jeśli mamy problematyczną cerę lub przebarwienia, możemy oczywiście wspomóc się korektorem. Na koniec wystarczy użyć jakikolwiek rozjaśniacz, który w niewielkich ilościach nakładamy nad linią kości policzkowych, pod łukami brwiowymi, nad łukiem kupidyna i wzdłuż nasady nosa.

To jak bielizna korygująca dla skóry – mówi o non-touringu Renee Sanganoo. Nie wiemy jak wam, ale nam się taka alternatywa dla konturowania podoba.

Czytaj też: Non-Touring: czyżby koniec trendu wylansowanego przez Kim Kardashian?


Zobacz także

Polecany film

Studs

Komentarze

Ładowanie komentarzy...

Dodaj komentarz

Użytkownik niezalogowany

3 grudnia 2016, 18:46