Logowanie
Logowanie. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Przypomnij hasło
Rejestracja
Płeć: *

Administratorem danych osobowych jest Edipresse Polska SA z siedzibą przy ul. Wiejskiej 19 w Warszawie. Dane będą przetwarzane w celu świadczenia usług za pomocą portalu oraz w celach marketingowych zgodnie z zakresem udzielonych powyżej zgód.

Osoba podająca dane ma prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Podanie danych osobowych oraz wyrażenie zgody na ich przetwarzanie jest dobrowolne. Dane mogą być udostępnione innym podmiotom z grupy kapitałowej Edipresse Polska SA.

Rejestracja. Proszę czekać
Nie możesz się zalogować? Przypomnij hasło
Masz już konto? Zaloguj się!
Odzyskiwanie utraconego hasła
Odzyskiwanie utraconego hasła. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Masz już konto? Zaloguj się!

Poprzedni artykuł: Potrafią odchudzić twarz, pięknie odmładzają! Te róże najchętniej kupi... Następny artykuł: Jaki jest ukochany kosmetyk vlogerki La Makeup e Bella?

Paleta do makijażu inspirowana „Harrym Potterem” – gdzie można ją kupić?

Makijaż,
,
Złociste cienie dla uczennic z Gryffindoru, srebrne dla spryciul ze Syltherinu, szafir dla Ravenclaw i purpura dla romantyczek z Hufflepuff. Szkoda, że te palety cieni powstały (póki co!) jedynie w wyobraźni Spellsandstars, internautki, która jest tak wielką fanką „Harry'ego Pottera” jak, umówmy się, każda z nas.
Makijaż inspirowany „Harrym Potterem”/fot. mat. prasowe

Spellsandstars, użytkowniczka serwisu Reddit, postanowiła zrobić przyjemność wszystkim fanom „Harry'ego Pottera”, tworząc palety cieni do powiek inspirowane czterema magicznymi domami Hogwartu.

Uczennice z Gryffindoru miałyby malować oczy na złoto, dziewczyny ze Slytherinu na zimny odcień srebra, ich koleżanki z Ravenclaw na niebiesko, a z Hufflepuffu na purpurowo. 

Szkoda, że palety cieni, które przypominają nam trochę kosmetyki marki Benefit, a z zewnątrz wyglądają jak magiczne szkatułki albo tajemnicze księgi sprzed wieków, to jedynie wytwór wyobraźni Spellsandstars.

Nie zdziwilibyśmy się jednak, gdyby do jej drzwi zapukali niedługo przedstawiciele Chanel, czy Diora. Baza fanek młodego czarodzieja liczy na świecie kilkaset milionów młodych dziewczyn, które bez mrugnięcia okiem wydałyby kilka(dziesiąt) dolarów, żeby poczuć odrobinę magii w codziennym życiu.

A Wy dałybyście się zaczarować?

Cienie dla Gryffindoru
Cienie dla Slytherinu
Cienie dla Ravenclaw
Cienie dla Huffelpuffów
zdjęcia: materiały PR

Zobacz także

Komentarze

Ładowanie komentarzy...

Dodaj komentarz

Użytkownik niezalogowany

9 grudnia 2016, 20:20