Poprzedni artykuł: Peruka na brwi naprawdę istnieje! W dodatku wygląda bardzo naturalnie Następny artykuł: Ten kosmetyk kosztuje 15 zł i dzięki niemu porzuciłam doklejanie sztuc...

8 niezwykłych efektów, jakie osiągniesz za pomocą pędzli do makijażu

Wyszczuplenie, odmłodzenie, idealnie gładka cera, a może wrażenie pierwszego dnia urlopu spędzonego na plaży? To wszystko można wyczarować dzięki odpowiednim akcesoriom do makijażu, dostępnym w drogerii. Jakie pędzle i kosmetyki będą potrzebne do strobingu, buffingu, kamuflażu, drapingu i innych najnowszych technik make-upu? Jak wykonać taki makijaż i w jakich okolicznościach sprawdzi się najlepiej? Oto 8 korzyści, jakie mogą nam dać różne rodzaje makijażu.

Gładkość i równomierny koloryt. Buff make-up, czyli jak nakładać podkład

Buffing to metoda nakładania podkładu za pomocą pędzla. Dzięki temu sposobowi skóra zachowuje swoją fakturę i nie wygląda jak pokryta maską. Makijaż jest naturalny i równomierny, również w problematycznych miejscach, jak na przykład linia włosów czy okolice oczu. Owal twarzy zyskuje optyczną miękkość, rysy zostają złagodzone. Właśnie dlatego ten sposób nakładania podkładu jest bardzo lubiany przez fotografów. 

Jak nałożyć podkład metodą buffingu? Należy nabrać na pędzel z długą rączką i płasko ściętą końcówką niewielką ilość podkładu i rozprowadzać go równomiernie po skórze małymi okrężnymi ruchami lub ruchami stemplującymi, kierując się od środka do zewnątrz twarzy. Można również nałożyć podkład na poszczególne partie twarzy palcami, a następnie rozetrzeć go pędzlem, rysując niewielkie kółka.

Ważne, żeby pędzel do buffingu był syntetyczny. Naturalne włókna wchłoną zbyt dużo podkładu i zostawią smugi na twarzy. Pędzel z syntetycznego włosia nie absorbuje podkładu, oszczędzając tym samym ilość zużywanego kosmetyku. Warto przed użyciem skropić pędzel – wtedy wchłonie on mniej kosmetyku.

Idealna cera. Kamuflaż – makijaż, który zamaskuje wszystko

Kamuflaże to bardzo mocno kryjące produkty, o mocy maskowania niedoskonałości większej niż podkłady i korektory. Są wyjątkowo napigmentowane, wydajne i trwałe. Mają gęstszą formułę niż podkład lub korektor. Radzą sobie z zakryciem nie tylko krostek i przebarwień, ale również sińców, pieprzyków, popękanych naczynek, a nawet tatuaży.

Mogą występować w różnych kolorach. Zielony służy do zamaskowania niedoskonałości w kolorze czerwonym i różowym – pękniętych naczynek, wyprysków, rumienia. Niebieski zakrywa przebarwienia w kolorze pomarańczowo-brązowym. Żółty tuszuje zasinienia. Nie musimy jednak koniecznie używać kolorowych kamuflaży – dobrze sprawdzi się również taki w kolorze skóry. 

Jak go nakładać? Kluczową zasadą jest stosowanie niewielkiej ilości kosmetyku i idealne wprasowanie go w skórę. Najlepiej nałożyć go płaskim pędzelkiem, a rozprowadzić gąbeczką. Można również próbować aplikować go palcem, ale trzeba uważać – produkt jest tak gęsty, że mogą pozostać odbite na nim odciski palców.

Wymarzone rysy i efekt 3D. Czym konturować twarz?

Konturowanie wyszczupla optycznie twarz i łagodzi rysy. Na czym polega ten rodzaj makijażu? Najprostsza zasada brzmi: przyciemniamy wszystkie wgłębienia, czyli miejsca pod kością policzkową, boki nosa, skronie i linię żuchwy. Rozjaśniamy natomiast wypukłości: kości policzkowe, szczyt nosa, łuki brwiowe, miejsce nad ustami. Jeśli chcemy nadać twarzy bardziej owalny kształt, możemy również przyciemnić szczyt czoła przy nasadzie włosów oraz podbródek.

Konturować twarz można na dwa sposoby: na sucho i na mokro. Na sucho konturujemy twarz matowymi bronzerami w chłodnych odcieniach, najwyżej o dwa tony ciemniejszymi niż nasz naturalny kolor skóry. Rozjaśniamy natomiast o ton jaśniejszym rozświetlaczem. Do konturowania na mokro będziemy potrzebować kosmetyków o płynnej konsystencji, czyli korektorów i podkładów w różnych odcieniach.

Dzięki konturowaniu twarz zyskuje na wyrazistości, nabiera trójwymiarowości i głębi. W tej technice niezwykle ważny jest umiar – łatwo o przesadę i teatralny efekt. 

Efekt glamour. Strobing, czyli jak nakładać rozświetlacz do twarzy

Nazwa tej techniki wywodzi się z dziedziny fotografii i polega na uzyskaniu efektu naturalnego blasku w tych miejscach, w których pada na twarz lampa błyskowa.

Strobing polega więc na rozświetlaniu wybranych partii twarzy. W przeciwieństwie do pełnego konturowania nie używa się do niego bronzera. Po nałożeniu kremu nawilżającego i lekkiego podkładu aplikujemy rozświetlacz dużym pędzlem na te partie twarzy, na które naturalnie pada światło: kości policzkowe, końcówkę nosa, punkt pomiędzy brwiami, podbródek, miejsce pod łukiem brwiowym i tuż nad górną wargą w łuku Kupidyna. Rozświetlaczem można podkreślić również obojczyki. W razie wątpliwości, które miejsca będą najlepsze na nakładanie rozświetlacza, warto zrobić sobie zdjęcie w ciemnym miejscu. Kosmetykiem zaznaczamy te miejsca, które są najbardziej rozświetlone na zdjęciu.

Po nałożeniu rozświetlacza krawędzie trzeba zblendować pędzlem. Dobrze wykonany strobing da efekt delikatnego blasku. Rozświetlacz nie powinien zawierać brokatowych drobinek. Odcień wpadający w złoto sprawdzi się bardziej u kobiet o ciepłym typie urody, srebrny lepiej będzie prezentował się u chłodnych typów. 

Strobing może nie spodobać się posiadaczkom tłustej i zanieczyszczonej cery. Doskonale sprawdzi się za to u osób, których cera jest szara i pozbawiona blasku. Pasuje zarówno na wakacyjny poranek, jak i na wieczorną imprezę.

Odmianą strobingu jest chroming, który polega na rozświetlaniu wybranych partii twarzy szminką o złocistym lub srebrzystym kolorze. Ta metoda daje wrażenie mocno rozświetlonej, wręcz mokrej cery, zwanej efektem dewy skin. Jest idealna dla bardzo młodych kobiet.

Promienna cera. Non-touring – subtelne rozświetlenie twarzy

Non-touring to rodzaj makijażu, który składa się z trzech kroków. Zaczynamy od nałożenia bazy pod makijaż, która nie powinna dawać matowego wykończenia. Kolejny krok to krem BB dla posiadaczek gładkiej cery lub CC dla osób, które potrzebują pokrycia niewielkich niedoskonałości. Ostatnim krokiem w tym makijażu jest rozjaśniacz w kremie lub w pudrze. Jego niewielką ilość (mniejszą niż przy strobingu) trzeba nałożyć tuż nad linią kości policzkowych, pod łukami brwiowymi, nad górną wargą i wzdłuż nasady nosa. Nadmiar należy zetrzeć szerokim pędzlem.

To świetny rodzaj makijażu dla osób, które lubią lekki i naturalny efekt, a przy tym nie mają większych problemów z cerą. Delikatnie i subtelnie rozświetla twarz. Wykonuje się go szybko – jest odpowiedni dla osób zabieganych. Sprawdzi się też na przykład na urlopie, kiedy nie mamy ochoty spędzać dużo czasu przed lustrem. Niesie ze sobą minimalne ryzyko błędów i niedociągnięć.

Kilka lat mniej. Draping make up, czyli jak nakładać róż

Draping to znana od dawna metoda konturowania twarzy różem. Powróciła na fali mody na lata 80. – tak malowały się wtedy Kate Moss, Cher i Farrah Fawcett.

Nie używa się do niej rozświetlacza, dlatego nadaje się do cery tłustej. Draping jest odpowiedni również dla kobiet z cerą dojrzałą, które obawiają się, że bronzer mógłby zanadto je postarzać. Może sprawić nieco problemów posiadaczkom cery naczynkowej, które powinny wybierać jaśniejsze i bardziej przygaszone kolory różu. Dla osób z suchą cerą najbardziej odpowiedni będzie róż w kremie.

Ciemniejszy odcień różu służy do podkreślenia rysów twarzy – nakładamy go w dolnej części kości policzkowej, od linii włosów, przechodząc stopniowo do wewnętrznej części twarzy. Jaśniejszy odcień różu, służący do subtelnego rozświetlania, nakładamy na górną część kości policzkowej, skronie w okolicach łuku brwiowego i tę część policzków, która jest bliżej środka twarzy. Na koniec delikatnie rozcieramy granice między kolorami. Różem można oprószyć również zewnętrzną część szyi, żeby twarz nie odcinała się za bardzo od reszty ciała.

Do różu można używać jednego, ukośnie ściętego pędzla albo dwóch – skośnego do nałożenia partii kosmetyku na twarz, a dużego, zaokrąglonego do zblendowania granic.

Skóra muśnięta słońcem. Jak nakładać bronzer metodą sun stripping

Sun stripping to makijaż dający efekt skóry lekko muśniętej słońcem. Jak go zrobić? Na duży, szeroki pędzel należy nabrać niewielką ilość bronzera lub ciemniejszego pudru w ciepłym, słonecznym odcieniu. Następnie niewielką ilością kosmetyku nakreślić na twarzy „paski opalenizny”: pod oczami, w stronę najpierw jednej, a później drugiej skroni, na samej górze czoła wzdłuż linii włosów i wzdłuż pionowej linii nosa – wszędzie tam, gdzie opalilibyśmy się w naturalny sposób. Ostatni krok to roztarcie granic i usunięcie nadmiaru kosmetyku za pomocą pędzla.

Taki makijaż to zdrowszy zamiennik naturalnej opalenizny. Daje wrażenie lekkości i naturalności, szczególnie dobrze wygląda w dziennym świetle. Nie wymaga już mocnego malowania oczu i ust. Nadaje się do każdego rodzaju cery. Nie sprawdzi się jedynie w sytuacjach oficjalnych, w których zależy nam na wyglądzie profesjonalistki.

Wiele godzin bez poprawek. Baking, czyli jak utrwalić makijaż

Baking to metoda konturowania twarzy, która wykorzystuje ciepło skóry. Na czym to polega? Pędzlem do podkładu nakładamy na twarz dość grubą warstwę korektora: pod oczy, na pionową linię wzdłuż nosa oraz odrobinę na środek czoła i brody. Teraz należy odczekać 10 minut, aż kosmetyk pod wpływem ciepła ciała zacznie stapiać się ze skórą. Po upływie tego czasu wklepujemy go gąbeczką z wąską końcówką. Jeśli lekko zwilżymy gąbeczkę wodą, efekt będzie jeszcze lepszy. Kolejnym krokiem jest nałożenie na te same miejsca na twarzy grubej warstwy sypkiego, transparentnego pudru i znowu odczekanie, aż zacznie na niego działać ciepło skóry. Po kilku minutach zmiatamy nadmiar pudru grubym, puchatym pędzlem. 

Ta metoda przedłuża trwałość makijażu. Dodatkowo rozświetla wybrane partie twarzy bez użycia rozświetlacza. Jeśli decydujemy się na konturowanie bocznych partii twarzy bronzerem, baking idealnie podkreśli ten efekt. Nadaje się dla tłustej cery, ale raczej nie sprawdzi się na przesuszonej i dojrzałej – może podkreślać zmarszczki.

Sprawdź, jaki pędzel będzie odpowiedni do twojego ulubionego makijażu >> 

Artykuł powstał we współpracy z siecią drogerii Hebe, która oferuje 18 rodzajów profesjonalnych pędzli do makijażu. Z kartą Hebe można kupić je o 10% taniej.

zdjęcia: materiały PR

Nasze propozycje