Logowanie
Logowanie. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Przypomnij hasło
Rejestracja
Płeć: *

Administratorem danych osobowych jest Edipresse Polska SA z siedzibą przy ul. Wiejskiej 19 w Warszawie. Dane będą przetwarzane w celu świadczenia usług za pomocą portalu oraz w celach marketingowych zgodnie z zakresem udzielonych powyżej zgód.

Osoba podająca dane ma prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Podanie danych osobowych oraz wyrażenie zgody na ich przetwarzanie jest dobrowolne. Dane mogą być udostępnione innym podmiotom z grupy kapitałowej Edipresse Polska SA.

Rejestracja. Proszę czekać
Nie możesz się zalogować? Przypomnij hasło
Masz już konto? Zaloguj się!
Odzyskiwanie utraconego hasła
Odzyskiwanie utraconego hasła. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Masz już konto? Zaloguj się!

Poprzedni artykuł: Tatuaże artysty z Białorusi hitem internetu Następny artykuł: Hit czy kit: strobing oczu, czyli rozświetlone spojrzenie na każdą oka...

Pierwsze własne perfumy. Za którymi tęsknimy najbardziej? - opinie użytkowniczek forum

Makijaż,
,
, tagi: zapachy damskie, modne perfumy, perfumy na lato
Pierwsze wycieczki zagraniczne, poważne związki, zakupy w Pewexie – perfumy potrafią przywołać najróżniejsze wspomnienia. Wątek dotyczący pierwszych perfum na naszym wizażowym forum ma już przeszło dziewięć lat, ale dyskusja trwa. Czyżbyśmy były aż tak sentymentalne?

Zapytane o pierwsze perfumy wspominamy często zapachy Coty (pamiętacie Exclamation i słynne hasło „Pachnieć krzykiem z wykrzyknikiem”?), Gabrieli Sabatini i Kenzo Jungle Elephant nazywany w Polsce po prostu „słonikiem”. Na forum, w wątku „Wasze pierwsze perfumy to...” aż roi się od wspomnień. - "Moim pierwszym zapachem, który sobie kupiłam było Celebre Avonu, byłam wtedy początkującą studentką i dopiero wtedy zaczęłam powoli wciągać się w świat perfum. A z kategorii tych droższych i markowych to Słonik Kenzo - mimo, że mi się już znudził, nadal żywię doń pewien sentyment..."- rozpoczyna dyskusję Aggie125.

Sentymenty biorą górę

Z wątku o pierwszych perfumach wysnuwa się prosty wniosek. Może nie wszystkie, ale większość z nas, zaczynała od zapachów marki Avon, a pierwsze perfumy z górnej półki otrzymała w prezencie. Choć często darzymy je sentymentem i zostawiamy sobie flakoniki na pamiątkę, do wybranych zapachów wolałybyśmy nie wracać. Najbardziej przywiązane jesteśmy bowiem do tych perfum, które wybierałyśmy sobie same, a i tak często nasz gust zmienia się na tyle, że nie popsikałybyśmy się perfumami, do których wzdychałyśmy dwie dekady wcześniej. - "Pierwsze górnopółkowe kupione za własną wypłatę - Pleasures Intense. Pierwsze otrzymane w prezencie - Sicily Dolce&Gabbana. Z czasem gust bardzo mi się zmienił i dziś nie chciałabym ich nawet za darmo" – przyznała LadyZen.

Pamięć do pierwszej własnej buteleczki bywa jednak godna podziwu. - "Doskonale pamiętam moją pierwszą buteleczkę. Była to woda toaletowa Adidas Free Emotion. Natomiast moimi pierwszymi poważnymi perfumami była Euphoria, dostałam flakonik z okazji osiemnastych urodzin. Do dziś uwielbiam ten zapach" – wspomina użytkowniczka caramel macchiato. Kolejna forumowiczka, ganglion, przywołuje z kolei popularny zapach Coty. - "Moje pierwsze to Exclamation Coty, te klasyczne z czarnym wykrzyknikiem, do tej pory mam 15 ml w miniaturce na pamiątkę" – pisze.

Co ciekawe, często to właśnie na perfumy wydawałyśmy swoją pierwszą pensję. - "Pierwsze prawdziwe i drogie perfumy to Shalimar PI. Wydałam na nie swoją pierwszą prawdziwą pensję i dosłownie nie mogłam oderwać nosa od korka i nadgarstka. Mam ten flakon do dziś. A pierwsze w ogóle to Christina Aguilera, taki koronkowy, smukły flakon. zużyłam ich w gimnazjum-liceum chyba z dziesięć" – napisała olenkasz.

Zapachy, które (nie) przeminęły

Na wspominki wzięło także wierne fanki perfum, które na zakup kolejnych flakoników przeznaczały większość swojego kieszonkowego. - "Od dzieciństwa wszystko co pachnące fascynowało mnie. Nawet komunistyczna drogeria lat osiemdziesiątych była rajem, gdzie wąchałam wszystko, co sprzedawczyni zgodziła mi się pokazać. Moje kieszonkowe zostawało wówczas po równo w kinie i w drogerii... Nie mam pojęcia, co wówczas kupowałam pamiętam tylko, że wolałam zapachy męskie. Pamiętam, że bardzo lubiłam i wielokrotnie miałam dezodorant Basia Zielony płyn w szklanej skręconej butelce z wielkim białym atomizerem... A po latach pod koniec studiów kupiłam sobie pierwsze wysokopółkowe perfumy - męskie Kenzo Jungle" – napisała kanirak.

Niestety, choć często już pierwsze perfumy okazywały się strzałem w dziesiątkę, wiele naszych ulubionych zapachów z wczesnej młodości zostało wycofanych. - "Moje pierwsze perfumy to Nature Millenaire. Pamiętam, jak na początku liceum dostałam miniaturkę od koleżanki, bo stwierdziła, że ten zapach idealnie by do mnie pasował. Później była własna duża flaszeczka, a później... je wycofali" – ubolewa _Roksi. Użytkowniczki forum zatęskniły także i za innymi zapachami.

- "Moje pierwsze ukochane perfumy, Morning Rose od Coty, były w zasadzie mgiełką zapachową. Od nich zaczęła się moja słabość do róży, do dziś ze smutkiem wzdycham, że już od daaaawna nie ma tego w sprzedaży – przyznaje bonnyswan. - Moje pierwsze perfumy, w których się zakochałam i sama kupiłam to były Jean Charles de Castelbajac No. 2. Ogromna szkoda, że tak po prostu wycofali je... - pisze marienmarien. - Moje pierwsze to Oui-Non Kookai (szkoda, że ich już nie ma), później Tendre Poison Diora i Escape CK, no i różne odmiany Gabrieli Sabatini" – wspomina zinedine.

Strzał w dziesiątkę

W przeszłości chętnie sięgałyśmy także po zapachy sygnowane nazwiskami gwiazd estrady, przy czym mowa tu nie tylko o flakoniku Christiny Aguilery. - "Moje pierwsze samodzielnie wybrane perfumy to nie były perfumy, tylko dezodorant: Impulse Spice Girls. Jako psychofanka Spice Girls musiałam je mieć. Byłam wtedy jakoś w 3. klasie podstawówki. Później dostałam zestawik Być Może: Paryż, Rzym i Londyn, ale jakoś nie miałam do nich serca. A w gimnazjum zakochałam się od pierwszego niucha w DKNY Women, dosłownie oszalałam na ich punkcie i używałam ich bez przerwy przez prawie 10 lat. Teraz podobają mi się zupełnie inne zapachy, ale zawsze będę miała do nich sentyment" – napisała użytkowniczka o nicku Arsonist.

Niektórym użytkowniczkom niemal za pierwszym podejściem udało się znaleźć ten jedyny zapach. - "Moimi pierwszymi świadomymi perfumami była Lolita Lempicka, klasyczne jabłuszko, które zawsze mam i czasem jeszcze używam" – przyznała mysza...- "Swoje pierwsze perfumy dostałam pod choinkę w drugiej klasie gimnazjum i był to Calvin Klein One. Do dziś używam tego zapachu, choć oczywiście to któryś z kolei flakon" – napisała Niebieskooka arystokratka. - "Moim pierwszym pomijając Avon i zapachy Gwiazd takimi poważnym zapachem był Versace Bright Crystal, do tej pory je uwielbiam i zawsze muszę mieć jeden flakonik w swojej toaletce" – dodaje aniuta26.

Jak napisałyśmy na początku, z perfumami wiążą się często miłe wspomnienia. - "Moje pierwsze (tzn. moje, a nie podkradane mamie ) to były Jovan Fresh Musk. cudowne były... Dostałam w prezencie od chłopaka, teraz już męża" – pisze sand. Perfumy, a przynajmniej ich pozostałości, bywają zresztą świetną pamiątką. - "Mój pierwszy zapach to Dolce Vita - miałam 11 lat i pojechałam do cioci do Niemiec. Tam oddała mi swój flakon DV, używałam jako totalnej świętości, do dzisiaj zostało mi parę kropel na dnie" – przyznała beyza.

Też tak sentymentalnie podchodzicie do swoich pierwszych perfum? Jakie zapachy wywołują u was najlepsze wspomnienia?

Więcej opinii użytkowniczek możecie przeczytać TUTAJ

Zobaczcie także:  TOP 5 z KWC- najlepsze zapachy na lato

zdjęcia: Fotolia

Zobacz także

Komentarze

Ładowanie komentarzy...

Dodaj komentarz

Użytkownik niezalogowany

9 grudnia 2016, 10:47