Logowanie
Logowanie. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Przypomnij hasło
Rejestracja
Płeć: *

Administratorem danych osobowych jest Edipresse Polska SA z siedzibą przy ul. Wiejskiej 19 w Warszawie. Dane będą przetwarzane w celu świadczenia usług za pomocą portalu oraz w celach marketingowych zgodnie z zakresem udzielonych powyżej zgód.

Osoba podająca dane ma prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Podanie danych osobowych oraz wyrażenie zgody na ich przetwarzanie jest dobrowolne. Dane mogą być udostępnione innym podmiotom z grupy kapitałowej Edipresse Polska SA.

Rejestracja. Proszę czekać
Nie możesz się zalogować? Przypomnij hasło
Masz już konto? Zaloguj się!
Odzyskiwanie utraconego hasła
Odzyskiwanie utraconego hasła. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Masz już konto? Zaloguj się!

Poprzedni artykuł: Efekt kociego pocałunku - nie tylko dla miłośniczek mruczków! Następny artykuł: To przerażające uczulenie wywołał... zabieg przedłużania rzęs!

Lekki, bez efektu maski, ale lepszy niż Photoshop! Poznajcie podkład w.. piance!

Makijaż,
,
, tagi: trendy makijaż, kosmetyki, podkład
Podkład w spray'u cię nie przekonuje? Daj szansę kosmetykowi w... piance!

Jeśli regularnie miewasz uczucie, że twój makijaż jest zbyt ciężki i niewiele brakuje mu do efektu maski, ten kosmetyk powinien cię zainteresować. Świat fluidów od dawna przestał ograniczać się do tradycyjnie płynnej formuły - po wygodnych produktach w sztyfcie, modnych cushionach i innowacyjnym spray'u nadszedł czas na podkład... w piance.

Czy istnieje lżejsza formuła kosmetyku niż delikatny, piankowy obłoczek? Nawet jeśli, to trudno to sobie wyobrazić :) Jednak jak można połączyć lekkość z oczekiwanym od podkładu kryciem i trwałością? Wygląda na to, że w świecie makijażu nie ma rzeczy niemożliwych (polecamy poczytać o błyszczykach z efektem "kociego pocałunku"). Przykładem jest podkład Elizabeth Arden Flawless Finish Mousse Makeup.

Wprawdzie sam produkt jest dostępny w sprzedaży od jakiegoś czasu, ale ostatnio zrobiło się o nim głośno za sprawą vlogerki Lindy Sanchez. Dziewczyna opublikowała na swoim instagramowym profilu filmik, na którym krok po kroku demonstruje makijaż z wykorzystaniem piankowego podkładu. Oczywiście główną uwagę zwraca jego "obfita" konsystencja - same zobaczcie.

Źródło zdjęcia: screen z Instagram.com/makeupbysanchez

Blogerka wykorzystuje do nałożenia i roztarcia podkładu szczotkę do makijażu - trzeba przyznać, że aplikacja tym sposobem wygląda na bardzo sprawną i wygodną. Piankowy fluid zapewnia lekkie wykończenie - jego formuła sprawia, że w przeciwieństwie do bardziej tradycyjnych produktów nie ma tendencji do podkreślania zmarszczek i załamań na skórze. Nie musimy się też obawiać, że "powchodzi" nam w pory - efekt (pomijając oczywiście makijaż oczu) wygląda bardzo naturalnie.

Źródło zdjęcia: screen z Instagram.com/makeupbysanchez

Podkład Elizabeth Arden użyty przez Lindę nie należy do tanich (koszt to ok. 35$ - ok. 145 zł), ale jego formuła zdecydowanie robi wrażenie. Na szczęście podobne produkty oferują inne marki, np. Revlon - znajdziemy je w polskich sklepach internetowych oraz na portalach aukcyjnych typu ebay.com. Niewykluczone, że pod wpływem rosnącego zainteresowania internautek podkłady w piance już niedługo na stałe trafią do popularnych drogerii. Chciałybyśmy, a wy? :)

Co sądzicie o podkładzie w piance? Miałyście okazję testować taką formułę?

Zobacz też: Sztuczne rzęsy mocowane na magnes? Ależ to wygodne!

Źródło zdjęcia głównego: Pinterest

Wolisz tradycyjną formułę? Zobacz polecane podkłady z KWC:

Polecany film

Joanna Przetakiewicz o wypełniaczach


Zobacz także

Komentarze

Ładowanie komentarzy...

Dodaj komentarz

Użytkownik niezalogowany

25 marca 2017, 16:48

Nasze propozycje