Poprzedni artykuł: French manicure zmienia się w… funky french! Następny artykuł: Kobieta zamiast rzęs przykleiła do oka... muchę?

Ogrom cierpienia i blizny na całe życie - tak skończył się dla niej źle wykonany makijaż permanentny brwi...

Makijaż,
,
, tagi: makijaż brwi, viral, makijaż permanentny, microblanding
Myślisz o microblandingu? Starannie wybierz salon kosmetyczny - nieuważna kosmetyczka zafundowała tej kobiecie prawdziwy horror...

Makijaż permanentny brwi jest coraz popularniejszy, ale niewiele osób zdaje sobie sprawę, że źle przeprowadzony zabieg może być tragiczny w skutkach. Pewna Australijka postanowiła opowiedzieć o koszmarze, który spotkał ją po microblandingu - ostrzegamy, te zdjęcia są naprawdę przerażające.

Powikłania po makijażu permanentnym brwi

43-letnia Amanda Coats nie planowała niczego nadzwyczajnego - chciała po prostu poprawić wygląd swoich brwi. Zdecydowała się na modny microblanding i odbyła 30-minutową wizytę w jednym z miejscowych salonów kosmetycznych. Jak opowiada, złe przeczucia miała już w trakcie zabiegu - obsługująca ją kosmetyczka zajmowała się jednocześnie kilkoma klientami, nie zmieniając rękawiczek. Jednak najgorsze miało dopiero nadejść.

Niedługo po powrocie do domu Amanda zaczęła odczuwać ból i pieczenie skóry, która zaczęła szybko puchnąć. Zadzwoniła do salonu, by poprosić o radę, ale została zbyta. Udała się więc do lekarza, który zdiagnozował ostrą infekcję - w międzyczasie skóra wraz z barwnikiem zaczęła po prostu... schodzić. Kuracja antybiotykami i sterydami pochłonęła znacznie więcej pieniędzy niż sam zabieg, a salon kosmetyczny, w którym popełniono błąd, nie poczuwa się do odpowiedzialności. Amanda zapowiada, że sprawa prawdopodobnie skończy się w sądzie.

Kobieta postanowiła podzielić się swoją historią za pośrednictwem Facebooka - zdjęcia, które opublikowała, są naprawdę przerażające. Amanda ma dziś w miejscu brwi okropne blizny, które prawdopodobnie pozostaną jej na całe życie - a wszystko przez zaniedbanie pracownicy salonu...

Źródło zdjęć: Facebook.com/justagirlinmelbourne

Dziś Amandzie pozostaje nosić długą grzywkę i mieć nadzieję, że blizny z czasem uda się zmniejszyć. Na razie Australijka chce ostrzec inne kobiety, by zachowywały ostrożność podczas wizyt w salonach kosmetycznych - jej przypadek pokazuje, że nie wszyscy ludzie pracujący w takich przybytkach są godni zaufania. Lepiej więc patrzeć innym na ręce - zwłaszcza, jeśli te ręce mają robić cokolwiek z naszą twarzą...

Zobacz też: Czy maseczki w płachcie można stosować codziennie? Oni postanowili to sprawdzić!

Dołącz do Klubu Recenzentki i jako pierwsza testuj kosmetyczne nowości!

Źródło zdjęcia głównego: Facebook.com/justagirlinmelbourne

Zapisz

Polecamy kosmetyki do stylizacji brwi:

Polecany film

Zapowiedź treści w dziale Uroda na Polki.pl


Zobacz także

Komentarze

Ładowanie komentarzy...

Dodaj komentarz

Użytkownik niezalogowany

20 listopada 2017, 22:21

Nasze propozycje