Poprzedni artykuł: Lakier lepszy od hybrydy? Kupisz go za mniej niż 10 zł! Następny artykuł: Czy makijażowy trend z wybiegów ma szansę stać się wiosennym hitem?

Ten puder matuje cerę na minimum 10 godzin i perfekcyjnie utrwala makijaż

Makijaż,
,
, tagi: puder matujący, test redakcji
Kosztuje około 40 zł, ale wart jest każdej wydanej złotówki. Dzięki temu pudrowi nie muszę robić poprawek makijażu nawet przez cały dzień!

Ten puder trzymałam w kolejce do testowania całkiem długo. Ale kiedy wreszcie go otworzyłam, zakochałam się w nim od pierwszego użycia. Szybko pożałowałam, że tyle musiał czekać na swoje pięć minut... Chodzi mi o Deborah Milano, Dress Me Perfect Loose Powder

Najlepszy puder matujący do cery mieszanej

Deborah Milano to marka w zasadzie raczkująca na polskim rynku, bo można ją kupić w naszym kraju zaledwie od 2016 roku. Zdecydowanie bardziej znana jest we Włoszech, gdzie kobiety wprost się nią zachwycają. I ja wreszcie dołączyłam do ich grona. Bardzo dobra jakość za niezbyt wygórowaną cenę - tak w skrócie można opisać te kosmetyki.

Wcześniej używałam pomadki, która optycznie powiększa usta - Fluid Velvet Mat oraz podkładu, który pachnie jak ciasteczka z kawałkami czekolady - Fondotinta Formula Pura SPF 15. Każdym z tych produktów byłam zachwycona, więc byłam wręcz pewna, że puder Dress Me Perfect jest wręcz skazany na sukces. Na szczęście się nie pomyliłam :).

Przypadł mi do gustu również ze względu na zapach. Puder jest delikatnie perfumowany, co oczywiście nie jest wyczuwalne na skórze, ale po otwarciu opakowania unosi się lekka woń. Nie drażni nosa i również nie przeszkadza podczas nakładania. A teraz najważniejsze, czyli działanie...

Zdjęcie po środku zostało zrobione rano, około godziny 8. Makijaż miałam na twarzy od mniej więcej 1,5 h. Natomiast zdjęcia po prawej i po lewej stronie zrobiłam po godzinie 15. W tym czasie nie naniosłam żadnych poprawek i nie odciskałam nadmiaru sebum na chusteczce, co zazwyczaj po tylu godzinach już zdarzało mi się robić. Mam cerę mieszaną z tendencją do przetłuszczania się w strefie T, ale Dress Me Perfect świetnie poradził sobie z ujarzmieniem tego problemu.

Muszę dodać, że konsystencja tego pudru to coś wprost niezwykłego. Został tak dobrze zmielony, że perfekcyjnie wtapia się w skórę i przy aplikacji w ogóle nie zbija się na mokrym jeszcze podkładzie w bryłki. A to oznacza, że nie robi żadnych plam. Jestem też pod wrażeniem tego, jak utrzymuje się pod nim konturowanie. Choć nie jestem fanką nadmiernego wyostrzania rysów twarzy, podoba mi się, że z tym pudrem Deborah Milano kontur towarzyszy mi nawet do późnego wieczora. 

Jest jeszcze jedna rzecz, za którą bardzo lubię tej produkt, a na którą inni producenci przeważnie nie zwracają uwagi. Do opakowania dołączony jest puszek, funkcjonalny i bardzo miękki w dotyku. Inne, z którymi miałam styczność nieprzyjemnie drapały skórę twarzy i szybko oblepiały się pudrem. Ten jest wręcz idealny. Ten się nie niszczy, a po praniu wygląda zupełnie jak nowy

Mam tylko jedno zastrzeżenie: przeszkadza mi, że nie ma tutaj przekręcanego sitka, które zabezpiecza przed wysypywaniem się pudru podczas noszenia w torebce. Dziurki są nieco za duże i przez to wysypuje się za dużo produktu. 

A jeżeli jesteście ciekawe, jakich kosmetyków użyłam do wykonania całego makijażu, zerknijcie poniżej:

Zdjęcia: Własne

Polecany film


Komentarze

Ładowanie komentarzy...

Dodaj komentarz

Użytkownik niezalogowany

18 października 2018, 11:04

Nasze propozycje