Poprzedni artykuł: Wodoodporne cienie do powiek naprawdę istnieją? Blogerka sprawdziła to... Następny artykuł: 'Nie skleja rzęs, nie kruszy się, a za to pięknie pogrubia' - ten kult...

TEST REDAKCJI: Profesjonalne kosmetyki do makijażu, z którymi poradzi sobie każda z nas. Za co pokochałam Diego dalla Palma?

Makijaż,
,
, tagi: makijaż oczu, makijaż ust, test redakcji, Diego Dalla Palma
Pielęgnujący rzęsy tusz, świetnie napigmentowane cienie i łatwy w nakładaniu eyeliner - czy można chcieć czegoś więcej? Tak! Pokochałam również matową pomadkę Diego dalla Palma.

 

Słyszałam już wiele zachwytów roztaczanych nad kosmetykami Diego dalla Palma. Wcześniej znałam je od tej bardziej włosowej strony. Sporo czytałam o maskach bez parabenów i SLS, które zyskują niemal same pięciogwiazdkowe recenzje. W ofercie są również kosmetyki do pielęgnacji twarzy, które również nie zawierają żadnych podrażniających czy zapychających składników. Tak dużą popularność kosmetyki Diego dalla Palma zawdzięczają doskonale dopracowanym składom. Dlatego musiałam je sprawdzić na sobie!

Swoją przygodę z marką zaczęłam od kolorówki, ponieważ w wybranych perfumeriach Douglas (sprawdź, gdzie je kupisz) oraz na douglas.pl w dniach 25-27 maja będzie można kupić je w promocji -40 procent. Zniżka obejmuje również produkty do pielęgnacji skóry i włosów.

Jako wielka miłośniczka tuszów do rzęs, oczywiście nie mogłam się powstrzymać przed wypróbowaniem kolejnego. Bestsellerem Diego dalla Palma jest Ciglione Lash Booster, a to tylko jeden z moich makijażowych łupów, których właściwości i działanie opisuję poniżej.

Tusz do rzęs Diego dalla Palma, Ciglione Lash Booster - test

Ostatnio moje rzęsy dotknęła faza wypadania i niestety wyglądają dość licho... Dzięki Ciglione Lash Booster prezentują się zdecydowanie lepiej! Tusz gwarantuje wszystko, czego większość kobiet oczekuje - pogrubienie, wydłużenie oraz objętość. Bardzo trudno stworzyć kosmetyk, który daje pełny efekt "wow", a przy okazji nie skleja włosków. Ten spisuje się dobrze w każdej roli. Układając szczoteczkę pod odpowiednim kątem, można uzyskać nawet efekt sztucznych rzęs.

A skoro o niej mowa, jest bardzo wygodna w użyciu, mimo że ma nietypowy kształt. To "trójowalna" szczoteczka z trzema wybrzuszeniami. Bardzo łatwo maluje się nią również dolne rzęsy, co dla mnie zawsze było męczarnią. Formuła tuszu jest tak opracowana, że nie kruszy się w ciągu dnia, nie odbija na powiekach i zapobiega powstawaniu grudek na włoskach podczas malowania. Dodatkowym atutem jest pielęgnacyjna formuła - witamina MATRIKINE wzmacnia strukturę rzęs, flawonoid z cytryny dotlenia mieszki włosowe, a ekstrakt z liści drzewa oliwkowego chroni cebulki przed wolnymi rodnikami.

Cena regularna tuszu to 92 zł, a w promocji Douglas 55 zł.

Cień Diego dalla Palma, Eyeshadow Satin Pearl - test

Cienie do powiek to kolejny kosmetyk, którego mam pod dostatkiem, ale nie mogę oprzeć się pokusie kupienia kolejnego. Zwłaszcza gdy połyskuje tak pięknie jak Diego dalla Palma Satin Pearl. Białe opakowanie jest solidne wykonane, mimo że zrobiono je z plastiku. Cień ma wbudowane lusterko, co jest pomocne przy wykonywaniu makijażu oka w zbliżeniu w celu precyzyjnego rozprowadzenia produktu. A teraz najlepsze - w zależności od sposobu nakładania, możemy osiągnąć bardziej lub mniej intensywny efekt.

Cień Satin Pearl nałożony na bazę lub klej do pigmentów za pomocą palca czy pacynki, wygląda jak połyskująca tafla. Wklepany płaskim pędzlem na wyrównaną korektorem powiekę zapewnia dużo bardziej miękkie wykończenie, które pięknie prezentuje się w dziennym smokey eye. Ja akurat wybrałam cień o numerze 106. To chłodny brąz o bardzo miękkiej, ale niekruszącej i nieosypującej się konsystencji.

Ma satynowe wykończenie, ale na powiece połyskują również niewielkie drobinki odbijające światło. Dlatego w zależności od okazji, lubię ten cień nakładać nawet na całą powiekę. Jego dużą zaletą jest również fakt, że w trakcie noszenia nie roluje się.

Cena regularna cienia to 109 zł, a w promocji Douglas 65 zł.

Eyeliner Diego dalla Palma, Makeupstudio Professional Cream Eyeliner - test

Od jakiegoś czasu dzienny makijaż nie istnieje dla mnie bez kreski na powiece. I dlatego w koszyku wylądował również eyeliner w słoiczku Diego dalla Palma. Zachęcona pozytywnymi opiniami zdecydowałam, że tym razem postawię na klasyczną czerń. Tak głębokiego koloru oraz masełkowej konsystencji jeszcze nie widziałam. Do tej pory byłam zwolenniczką linerów pisaku (które Diego dalla Palma też ma w ofercie), ale po wypróbowaniu tego stwierdzam, że zostanie ze mną na dłużej.

Rysowanie "jaskółki" tym kosmetykiem to czysta przyjemność. Wystarczy niewielka ilość eyelinera, aby obrysować całe oko. Do zrobienia kreski zawsze wybieram cieniutki pędzel, aby móc precyzyjnie dotrzeć do linii przy rzęsach. W ten sposób optycznie je zagęszczam. Kosmetyk przyjemnie sunie po powiece i nie robi przerw, które zaraz trzeba poprawiać, przez co łatwo można by zniszczyć efekt końcowy. Nie wysycha za szybko, ale też nie odbija się przy okazji w załamaniu. Nie ściera również cienia, którym wcześniej pomalowałam powieki. Jest dostępny w bordowym, granatowym oraz brązowym kolorze, które także chętnie wypróbuję.

Cena regularna eyelinera to 89 zł, a w promocji Douglas 53 zł.

Żel do brwi Diego dalla Palma, Cream Browliner Water Resistant - test

Brwi to oprawa oczu i gdy nie są odpowiednio podkreślone, makijaż wygląda na niekompletny. Ja akurat bardzo lubię używać wszelkiego rodzaju pomad, które bardzo często sprawdzają mi się również jako eyelinery. Łatwo wyrysować nimi brakujące włoski i zdefiniować dolną linię. A ponieważ ten żel jest dodatkowo wodoodporny, mam pewność, że nic się z nim w ciągu dnia nie stanie, zarówno na brwiach, jak i na powiece.

Wybrałam numer 03, czyli dość ciemny brąz (mamy do wyboru aż cztery odcienie). Mój sprawdzi się bardzo dobrze u osób, które mają włosy w kolorze ciemnego blondu, ciemnorude lub w nieco szalonym kolorze, jak róż czy fiolet. Skośny pędzelek doskonale się sprawdzi, aby podkreślić brwi. Żel w konsystencji jest nieco twardszy niż eyeliner Diego dalla Palma, więc nabiera się go nieco mniej. Ale to bardzo dobrze, ponieważ w innym wypadku kosmetyk zrobiłby plamę zamiast precyzyjnej kreski, a później rozpuściłby się między włoskami.

Kiedy efekt mnie zadowala, wyczesuję nadmiar produktu i buduję dzięki temu nieco bardziej pudrowe wykończenie. Wtedy wszystkie luki są równomiernie wypełnione, a i efekt nie jest przesadzony, tylko bardziej naturalny.

Cena regularna żelu do brwi to 89 zł, a w promocji Douglas 53 zł.

Korektor Diego dalla Palma, Makeupstudio Dark Circles and Imprerfections Corrector - test

Uwielbiam używać korektora pod oczy, bo to on sprawia, że spojrzenie jest rozświetlone, pełne energii oraz wypoczęte. A ten marki Diego dalla Palma został zamknięty w niewielkiej tubce i dlatego lubię go nosić w podręcznej kosmetyczce, żeby poprawić ewentualne niedoskonałości na twarzy w ciągu dnia. Ten korektor jest również bardzo lekki. W ogóle nie czuć go na skórze, co jest bardzo komfortowe. Mimo że nie ma gęstej konsystencji, jego pigmentacja jest tak dobra, że bez problemu zakrywa nawet wyraźne zasinienia pod oczami.

Mój kolor to 110 - jest dość jasny, ale nie wpada w różowe tony, co dla mnie jest wręcz na wagę złota. Żółty koloryt korektora Diego dalla Palma świetnie radzi sobie również z niedoskonałościami na twarzy. Poza tym kosmetyk nie wchodzi w załamania zarówno podczas aplikacji, jak i w ciągu dnia. Nie pachnie, ale przede wszystkim nie zostawia plamW połączeniu z pudrem, nie tworzy ciężkiej warstwy na tak delikatnej skórze. Aplikator jest bardzo wygodny i ja wyciskam odrobinę produktu bezpośrednio na okolicę pod oczami.

Cena regularna korektora to 92 zł, a w promocji Douglas 55 zł.

Pomadka Diego dalla Palma, Geisha Matt Liquid Lipstick - test

Trwała matowa pomadka, która nie wysusza ust, jest prawie tak trudna do znalezienia jak dzwoniący w kobiecej torebce telefon - podobno jest, ale nikt nie wie gdzie. Spieszę w takim razie z pomocą, bo ja właśnie znalazłam nie tylko ultratrwałą pomadkę, ale również idealny odcień czerwieni dla siebie. Kolor numer 05 noszę bez obawy także do dziennego makijażu. Geisha matt liquid lisptick jest bardzo dobrze napigmentowana - wystarczy jedno pociągnięcie, aby pokryć bez prześwitów całe usta.

Pomadka zastyga bez uczucia ściągnięcia i wysuszenia, przez co Geisha jest bardzo komfortowa w noszeniu. Niejednokrotnie zdarzyło mi się zapomnieć, że w ogóle jej danego dnia użyłam. I wyobraźcie sobie moje zdziwienie, kiedy po zjedzeniu kawałka mojej ulubionej pizzy, patrzę w lusterko, a tu czerwień Diego dalla Palma wygląda tak samo, jak po nałożeniu! Zauważyłam również, że pomadka nie roluje się w ciągu dnia, co niestety można zarzucić większości matowych szminek. Geisha ściera się po kilku godzinach od środka, ale robi to w ładny sposób, więc wystarczy delikatne zaciśnięcie ust, aby odświeżyć efekt.

Cena regularna pomadki to 92 zł, a w promocji Douglas 55 zł.

Diego dalla Palma w perfumeriach Douglas

Mimo że to kosmetyki stworzone przez profesjonalistów, nawet osoba początkująca nie będzie miała problemu z ich precyzyjnym nałożeniem. Nie tylko łatwo się aplikują, ale są również bardzo trwałe. Podsumowując mój test - z czystym sumieniem mogę je polecić fankom makijażu, które chcą wyjść poza drogeryjną półkę kosmetyków i kupić coś bardziej profesjonalnego, ale jednocześnie łatwego w użyciu

Poniżej możecie zobaczyć pełny makijaż, który wykonałam kosmetykami Diego dalla Palma:

Zdjęcia: Własne/Edipresse Content Studio

Koniecznie sprawdźcie listę perfumerii Douglas, w których kupicie kosmetyki Diego dalla Palma w promocji!

Więcej informacji na temat kosmetyków Diego dalla Palma znajdziesz na Instagramie marki. 

Polecany film


Komentarze

Ładowanie komentarzy...

Dodaj komentarz

Użytkownik niezalogowany

23 września 2018, 10:07

Nasze propozycje