Logowanie
Logowanie. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Przypomnij hasło
Rejestracja
Płeć: *

Administratorem danych osobowych jest Edipresse Polska SA z siedzibą przy ul. Wiejskiej 19 w Warszawie. Dane będą przetwarzane w celu świadczenia usług za pomocą portalu oraz w celach marketingowych zgodnie z zakresem udzielonych powyżej zgód.

Osoba podająca dane ma prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Podanie danych osobowych oraz wyrażenie zgody na ich przetwarzanie jest dobrowolne. Dane mogą być udostępnione innym podmiotom z grupy kapitałowej Edipresse Polska SA.

Rejestracja. Proszę czekać
Nie możesz się zalogować? Przypomnij hasło
Masz już konto? Zaloguj się!
Odzyskiwanie utraconego hasła
Odzyskiwanie utraconego hasła. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Masz już konto? Zaloguj się!

Poprzedni artykuł: 5 podstawowych kształtów pędzli dla początkujących Następny artykuł: Produkty, które mogłyby trafić do muzeum kosmetycznego. Zobacz galerię

TREND: cushion, czyli podkład w poduszce. Warto sięgać po takie produkty?

Makijaż,
,
, tagi: podkład do twarzy, koreańskie kosmetyki, cushion
Podkłady w poduszce, inaczej nazywane podkładami w gąbce coraz częściej pojawiają się w ofercie marek kosmetycznych. Czym różnią się od klasycznych podkładów i czy warto je przetestować?

Podkłady typu „cushion” to jeden z wielu trendów kosmetycznych, który narodził się w Korei Południowej. To właśnie tam stosowanie tego rodzaju podkładów jest bardzo powszechne, a w swojej ofercie ma je właściwie każda koreańska marka. Co ciekawe, pierwszy kosmetyk tego rodzaju, który wypuściła marka IOPE podobno sprzedawany jest w Korei co 6 sekund. Po sukcesie jaki podkłady w poduszkach odniosły w Azji, powoli zaczęły się pojawiać także w Polsce.

Czym są podkłady w poduszeczkach?

Cushion z zewnątrz wygląda jak zwyczajny podkład w kompakcie, ale po otwarciu produktu szybko zauważamy, że jest to podkład o wyjątkowej formule. W środku znajdziemy bowiem miękką, nasączoną produktem gąbeczkę czy też poduszeczkę. Po wpływem dotyku z wspominanego aplikatora wydobywa się produkt o bardzo lekkiej, płynnej, zazwyczaj niemal wodnistej konsystencji. To rozwiązanie ma zapewniać przede wszystkim niezwykle prostą i łatwą aplikację oraz uzyskanie naturalnego, świetlistego efektu na skórze. Podkład wklepywany na twarz powinien szybko wtopić się w skórę, dzięki czemu unikniemy efektu maski. Podkłady w poduszeczkach cenione są także ze względu na wygodny format w kompakcie – idealny do zabrania ze sobą i wykonania poprawek w ciągu dnia.

Czy warto stosować podkłady w poduszce?

Podkłady w poduszce sprawdzą się przede wszystkim u osób posiadających cerę normalną, bezproblemową, która nie wymaga dużego krycia oraz tuszowania niedoskonałości. Ich głównym zadaniem jest nadanie cerze promiennego, zdrowego i nawilżonego wyglądu, tak aby sam podkład stapiał się ze skórą i był jak najmniej widoczny. Podkłady o z reguły lekkiej formule prawdopodobnie nie spełnią wysokich wymagań cery tłustej czy trądzikowej.

Należy zaznaczyć, że częstą wadą podkładów w poduszce jest niestety niska wydajność. Choć aplikator ma dozować odpowiednią ilość produktu do uzyskania równomiernego krycia, często zdarza się, że mimo wszystko nabiera go zbyt dużo, przez co sam podkład zużywamy dość szybko.

Oto podkłady w poduszce, które warto przetestować:

Na zdjęciu od lewej: Sephora Wonderful Cushion – 79 zł, Missha M Magic Cushion – 59 zł, Lancome Miracle Cushion – 199 zł, Kiko CC Cream Cushion System – 69 zł, IsaDora Nude Cushion – 129 zł

Czytaj także: 7 lekkich podkładów na wiosnę.

zdjęcia: Imax Tree

Polecany film

Test maseczki bąbelkowej


Komentarze

Ładowanie komentarzy...

Dodaj komentarz

Użytkownik niezalogowany

30 marca 2017, 13:02

Nasze propozycje