Logowanie
Logowanie. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Przypomnij hasło
Rejestracja
Płeć: *

Administratorem danych osobowych jest Edipresse Polska SA z siedzibą przy ul. Wiejskiej 19 w Warszawie. Dane będą przetwarzane w celu świadczenia usług za pomocą portalu oraz w celach marketingowych zgodnie z zakresem udzielonych powyżej zgód.

Osoba podająca dane ma prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Podanie danych osobowych oraz wyrażenie zgody na ich przetwarzanie jest dobrowolne. Dane mogą być udostępnione innym podmiotom z grupy kapitałowej Edipresse Polska SA.

Rejestracja. Proszę czekać
Nie możesz się zalogować? Przypomnij hasło
Masz już konto? Zaloguj się!
Odzyskiwanie utraconego hasła
Odzyskiwanie utraconego hasła. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Masz już konto? Zaloguj się!

Poprzedni artykuł: Lekki, bez efektu maski, ale lepszy niż Photoshop! Poznajcie podkład w... Następny artykuł: Gładka cera bez efektu maski? Z tym trikiem nawet najbardziej kryjący...

To przerażające uczulenie wywołał... zabieg przedłużania rzęs!

Makijaż,
,
, tagi: przedłużanie rzęs, uczulenie
Planujesz zabieg przedłużania rzęs i kusi cię niska cena w mało znanym gabinecie? Uważaj, żeby zabieg nie skończył się uczuleniem

21-letnia Kaity Hull udała się do salonu kosmetycznego na zabieg przedłużania rzęs metodą 1:1. Wybierała się na wakacje i sztuczne rzęsy wydawały się wygodnym rozwiązaniem na podróż. Kiedy wychodziła z salonu mogła pochwalić się długimi i gęstymi rzęsami, ale już kilka godzin później na jej twarzy pojawiła się wysypka. - "Początkowo nie zauważyłam na twarzy żadnych zmian, ale kiedy wróciłam do domu dostrzegłam drobne wypryski, która pokryły całą moją twarz. Musiałam szybko zmyć makijaż, bo cera dosłownie mnie paliła. Kiedy obudziłam się następnego dnia na twarzy pojawiły się duże pęcherze. Udałam się do dermatologa,  a on stwierdził, że uczulenie wywołały bakterie gronkowca" - opowiadała Kaity. 

Uczulenie objawem zakażenia na gronkowca

Kaity musiała zrezygnować z wakacji. Po otrzymaniu diagnozy od dermatologa skontaktowała się z salonem, ale jego przedstawiciele mieli stwierdzić, że jej uczulenie to zapewne "młodzieńczy trądzik". Ostatecznie w salonie została przeprowadzona kontrola higieny, której wynikiem była decyzja o jego tymczasowym zamknięciu. Dopiero po przeprowadzeniu dokładnej dezynfekcji salon będzie mógł ponownie przyjmować klientów.  Dermatolog  i chirurg plastyczny dr Daniel Lanzer w rozmowie z Maroondah Leader stwierdził, że był to jeden z najgorszych przypadków gronkowca, które widział w ciągu 25 lat praktyki zawodowej. - "Gronkowiec to bakteria, która bardzo szybko się rozprzestrzenia, ale jest bardzo łatwo przeciwdziałać takim zakażeniom w salonie piękności" - dodał dr Lanzer.

Jak zarazić się gronkowcem?

Niestety, bardzo łatwo.Trudno w to uwierzyć, ale większość ludzi to nosiciele gronkowca. Bakteria ta bardzo lubi nos, gardło oraz skórę, a czasami również kobiece drogi rodne. Przenosi się drogą kropelkową lub przez bezpośredni kontakt. Uaktywnia się, gdy człowiek ma obniżoną odporność. Pierwsze objawy zakażenia są takie same jak przy zatruciu pokarmowym - wymioty, biegunka. Gronkowiec może też wywołać wiele problemów skórnych takich jak: zapalenie mieszków włosowych, czyraki czy figówka gronkowcowa. 

Przypadek Kaity jest jest przestrogą przed odwiedzaniem niesprawdzonych salonów kosmetycznych, w których standardy dbania o higienę odbiegają od ogólnych norm. - "Mam nadzieję, że nagłośnienie mojej historii sprawi, że takie sytuacje nie będą miały już miejsca" - stwierdziła Kaity. Jeśli więc kusi cię niska cena zabiegu w salonie, o którym nic nie wiesz, spróbuj najpierw popytać znajomych, czy coś o nim słyszeli. Możesz zaoszczędzić sobie bólu!

Zobacz także: Przez pół roku nie czesała i nie myła włosów. Teraz jest nie do poznania!

Źródło zdjęć: Maroondah Leader / David Crosling

Wygraj profesjonalną sesję do magazynu i bony do Zalando.pl o wartości 500 zł!

Polecany film

DIY matowo metaliczna pomadka


Zobacz także

Komentarze

Ładowanie komentarzy...

Dodaj komentarz

Użytkownik niezalogowany

27 kwietnia 2017, 22:54

Nasze propozycje