Logowanie
Logowanie. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Przypomnij hasło
Rejestracja
Płeć: *

Administratorem danych osobowych jest Edipresse Polska SA z siedzibą przy ul. Wiejskiej 19 w Warszawie. Dane będą przetwarzane w celu świadczenia usług za pomocą portalu oraz w celach marketingowych zgodnie z zakresem udzielonych powyżej zgód.

Osoba podająca dane ma prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Podanie danych osobowych oraz wyrażenie zgody na ich przetwarzanie jest dobrowolne. Dane mogą być udostępnione innym podmiotom z grupy kapitałowej Edipresse Polska SA.

Rejestracja. Proszę czekać
Nie możesz się zalogować? Przypomnij hasło
Masz już konto? Zaloguj się!
Odzyskiwanie utraconego hasła
Odzyskiwanie utraconego hasła. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Masz już konto? Zaloguj się!

Poprzedni artykuł: Konkurs NeoNail: wygraj zestaw do manicure hybrydowego! Następny artykuł: Jak ta sama szminka sprawdza się u kobiet o różnych karnacjach?

#ripmascara - czy to zmierzch ery tuszów do rzęs?

Makijaż,
,
, tagi: tusz do rzęs
Jeszcze kilka lat temu, by przed niemal każdym wyjściem z domu nie musieć malować rzęs mascarą, decydowałam się na podkreślenie ich henną. Zjawiskowy efekt utrzymywał się jednak na tyle krótko, że szybko przeprosiłam się z tuszem. Czy w takim razie sprzedaży tuszów może zaszkodzić dopiero popularność przedłużania rzęs?

Szukając propozycji ciekawego makijażu oczu na Instagramie, moją uwagę przykuły nie tylko pięknie umalowane powieki, ale i długie oraz gęste rzęsy. Jak się okazało, na próżno było tu szukać informacji o wykorzystanej mascarze. Użytkowniczki serwisu coraz śmielej chwalą się bowiem efektami przedłużania rzęs. Nic w tym dziwnego. Zdjęcia „przed” i „po” nie pozostawiają złudzeń. Żaden tusz wydłużający rzęsy nie poradzi sobie tak dobrze, jak wprawne ręce kosmetyczki, która przedłuży rzęsy jedną z najpopularniejszych metod.

Zachwyt nad efektami przedłużania rzęs przyniósł nieoczekiwany skutek. Kiedy wpiszemy na Instagramie tag mascara, nie liczmy na zdjęcia opakowań kosmetyków. Coraz większą popularność zdobywa tutaj swojego rodzaju anty-tag, a mianowicie #ripmascara. Wprawdzie hashtag przekroczył dopiero liczbę 300 postów, ale najświeższe zdjęcia nie pozostawiają złudzeń. Użytkowniczki wprawdzie nie zamierzają uśmiercić klasycznej mascary, ale może wydawać się, iż zapowiadają zmierzch ery tuszów do rzęs.

Czy to naprawdę koniec pewnej epoki? Aż tak bym się nie zapędzała. Przedłużanie rzęs ma tylu zwolenników, ile przeciwników. Niejedna kobieta, która się na nie skusiła, zaczęła traktować ten „zabieg” jako zbędny wydatek czy po prostu chwilowy kaprys. Po około dwóch tygodniach rzęsy potrafią wszak się wywijać i wymagają czesania. Rozwiązanie jest więc chwilowe, choć na pewno daje bardziej długotrwałe efekty niż pomalowanie rzęs tuszem. Tylko czy to powód, by polegać tylko i wyłącznie na przedłużaniu i zagęszczaniu rzęs u kosmetyczki, skądinąd droższych metodach ich stylizacji?

Co o tym myślicie? Czy takie szumne żegnanie mascary jest uzasadnione? A może jest ono jeszcze przedwczesne?

Fot. Instagram.com/thelash_life

Tusze do rzęs polecane przez Wizażanki


Zobacz także

Komentarze

Ładowanie komentarzy...

Dodaj komentarz

Użytkownik niezalogowany

9 grudnia 2016, 04:58