Twój tydzień:
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40
Wróć do spisu I rok z dzieckiem

Czego nie jeść przy karmieniu piersią?

Podczas karmienia piersią kobieta powinna zwracać szczególną uwagę na to, co je, gdyż składniki pożywienia przenikają do mleka i tym samym docierają bezpośrednio do układu trawiennego i krwionośnego dziecka. A nie wszystkie substancje są dla dziecka bezpieczne; niektóre – dla dorosłego neutralne – mogą być dla maluszka szkodliwe.
Czego nie jeść przy karmieniu piersią?

Od lat pediatrzy, dietetycy i neonatolodzy spierają się, co powinna, a czego nie powinna jeść lub pić kobieta w ciąży. Warto zatem spisać „czarną listę” produktów, które ponad wszelką wątpliwość nie powinny znaleźć się w diecie karmiącej mamy. 

Alkohol – wróg nr 1

  • Nie trzeba nikogo przekonywać, że alkohol to substancja toksyczna, która może bardzo zaszkodzić nie całkiem jeszcze dojrzałemu organizmowi maluszka.
  • Specjaliści twierdzą, że duża ilość alkoholu spożyta przez mamę może u dziecka spowodować objawy głodu alkoholowego, senność, wymioty, a nawet zaburzenia wzrostu.
  • Co prawda niektórzy pediatrzy twierdzą, że piwo wzmaga laktację, ale nie jest to fakt potwierdzony naukowo - wręcz przeciwnie, alkohol pity podczas laktacji może mieć negatywny wpływ na rozwój dziecka.
  • Do tej pory nie przeprowadzono badań, jaka ilość alkoholu jest szkodliwa dla niemowlęcia (ze względu na bezpieczeństwo dzieci zapewne takie badania nie będą nigdy przeprowadzone), dlatego lepiej założyć, że nawet najmniejsza ilość napoju alkoholowego może mieć negatywne skutki.

Kofeina, teina, tauryna, guarana

Te substancje to składniki tak chętnie przez nas pitych napojów:

  • kawy (kofeina), herbaty (teina, kofeina),
  • coli i napojów gazowanych (kofeina)
  • napojów energetyzujących (kofeina, tauryna, guarana).

Substancje te działają pobudzająco, znacznie przyspieszają pracę nerek, serca i innych narządów, zwiększają ciśnienie krwi, a do tego wypłukują cenne witaminy (z grupy B i C) i minerały (wapń, cynk, potas) z organizmu.

  • Jeśli lubisz herbatę, pij słabą, raczej ziołową, zieloną, owocową lub białą niż czarną (ta zawiera najwięcej teiny).
  • Bez obaw możesz pić kawę zbożową, jeśli jednak nie możesz żyć bez małej czarnej, pij ją zawsze po karmieniu i po posiłku i nie więcej niż dwie małe filiżanki dziennie.
  • Najlepsza jest kawa rozpuszczalna, gdyż zawiera stosunkowo najmniej kofeiny.
  • Dobrym rozwiązaniem jest także kawa bezkofeinowa, która zachowuje smak i aromat normalnej kawy, ale zawiera śladową ilość kofeiny.
  • Pamiętaj, że niewielkie dawki kofeiny zawiera również.. czekolada.

Natomiast zawarte w napojach energetyzujących tauryna i guarana mają znacznie poważniejsze skutki: mogą doprowadzić do szybkiego odwodnienia organizmu, zaburzenia działania układu krążenia, a w rezultacie do utraty przytomności, uszkodzenia ośrodkowego układu nerwowego lub zaburzenia pracy serca. Dlatego absolutnie nie pij takich napojów w okresie, gdy karmisz piersią.

Konserwanty, barwniki, polepszacze smaku

  • Najlepiej, abyś podczas karmienia piersią odżywiała się zdrowo i jadła tylko produkty świeże i przygotowywane w domu.
  • Zrezygnuj z warzyw, owoców i gotowych dań z puszek, nie kupuj też produktów o wydłużonej przydatności do spożycia (np. wędliny i sery paczkowane, a także te sprzedawane na wagę w hipermarketach) – zawierają bardzo dużo konserwantów i polepszaczy smakowych, które nie są dobre ani dla ciebie, ani dla dziecka.
  • Unikaj zwłaszcza tych produktów, które zawierają benzoesan sodu, kwas fosforanowy, glutaminian sodu – składniki te, chociaż poprawiają smak jedzenia, pogarszają wchłanianie wapnia i żelaza, mogą więc spowodować u dziecka anemię lub alergię.

Słodycze, ciasta, ciastka

  • Zawierają dużo tłuszczu i cukru, są więc ciężkostrawne, mają bardzo niewiele wartości odżywczych.
  • Słodkości są niekorzystne dla ciebie (bo tuczące) i dla dziecka (mogą powodować wzdęcia, kolki i bóle brzuszka).
  • Jeśli masz ochotę na coś słodkiego, jedz lepiej owoce (surowe lub suszone) albo sorbety owocowe. Oczywiście możesz też sięgnąć po czekoladkę, ale z umiarem.

Fast-foody

  • Hamburgery, zapiekanki, frytki, hot-dogi – zwykle smażone na najgorszym tłuszczu, naładowane kaloriami, za to ze znikomą ilością witamin.
  • Bogate w nadmiar izomerów (tłuszczów) trans, szkodliwych i tuczących, które mogą negatywnie wpływać na mózg niemowlęcia.
  • Podobnie chipsy, krakersy i inne słone przekąski i tzw. margaryny twarde, które zawierają tłuszcze nasycone – podczas karmienia piersią lepiej ich unikać.

Nadmiar nabiału

  • Mleko, jogurty, kefiry i sery to wartościowe pożywienie, gdyż zawiera cenne bakterie, dzięki czemu jedzenie jest łatwiej strawne. Jednak nie jedz nabiału i nie pij mleka zbyt wiele – może to wywołać u ciebie lub u dziecka biegunkę.
  • Nie jest prawdą, że większe spożycie mleka czy picie bawarki poprawia laktację. Niektórzy specjaliści twierdzą, że zbyt duże spożycie nabiału przez matkę może prowadzić do alergii u dziecka, jednak nie są to potwierdzone naukowo teorie.

Potrawy wzdymające

  • Istnieją potrawy, które mają działanie wzdymające, a ponieważ przedostają się do mleka matki, mogą spowodować u dziecka bóle brzuszka i kolki. Należą tu przede wszystkim dania z kapusty (zwłaszcza bigos), fasola, groch, cebula.
  • Niewskazane są również potrawy smażone oraz ostre przyprawy, np. czosnek, papryka, duża ilość pieprzu.
  • Gdy dziecko skończy 3 miesiące, możesz powoli dołączać te potrawy i przyprawy do swojego menu, ale bacznie obserwuj reakcje dziecka. 

Dieta eliminacyjna

Stosowanie diety eliminacyjnej nie ma sensu, jeśli twoje dziecko nie ma żadnych reakcji alergicznych. Gdy dziecko jest zdrowe, możesz bez obaw jeść jajka, grzyby, ryby czy orzechy oraz inne produkty, jeśli tylko nie są na „czarnej liście”.

Jednak jeżeli dziecko zacznie mieć wysypkę, kolkę, bóle brzuszka czy inne objawy, a lekarz potwierdzi, że powinnaś unikać niektórych potraw, powinnaś uważniej przyjrzeć się swojej diecie. Zwykle lekarze zalecają wyeliminowanie lub ograniczenie spożycia takich produktów, jak:

  • mleko, nabiał i jajka,
  • ryby,
  • orzechy,
  • czekolada,
  • owoce cytrusowe, truskawki.

Każdemu dziecku może szkodzić coś innego, dlatego warto najpierw wyeliminować jakiś składnik lub grupę składników (np. owoce cytrusowe) aby sprawdzić, czy nadal występują objawy alergii u dziecka, a nie rezygnować ze wszystkich uczulających produktów naraz.  

Autor: Łucja Zbieniewska
Zdjecia: Phantermedia, Agencja Free

  • Oceń artykuł:
    Wszystkich ocen: 194

Komentarze

  • lilith1234, 2013-06-20 07:14
    lilith1234
    z tego artykułu wynika, że właściwie powinnam jeść powietrze i popijać deszczówką, oczywiście tylko z rejonów czystych ekologicznie ;/ paranoja, jak czytam takie teksty odechciewa mi się i karmić piersią, i mieć dziecko w ogóle
    Zgłoś
  • mysha25xx, 2013-06-19 21:35
    mysha25xx
    zgadzam się z przedmówczynią w 100%. chyba tylko u nas w kraju jest taka paranoja co wolno a co nie. najważniejszy jest zdrowy rozsądek i umiar. oczywiście alkohol, papierosy czy kawa-siekiera odpada, ale większość rzeczy jedzona w rozsądnych ilościach zwykle dziecku nie szkodzi. Wiadomo, że jak się nawet zdrowy dorosły człowiek nażre kapusty czy truskawek z opryskiem to mu zaszkodzi, a co dopiero takiemu maleństwu... ja jadłam normalnie, to co wszyscy w domu np.schabowy z sałatą ze śmietaną, bo uwielbiam, i moje dziecko kolek nie miało. A są mamy co jedzą ryż z marchewką i wodę tylko piją i dziecko wyje bo ma kolkę. Bez schizy! w szpitalu położna i konsultantka laktacyjna kazały mi pić herbatki ziołowe na laktację, piłam je bo było lato (2-3 saszetki dziennie, wg.zaleceń), smakowały mi, lubię ziółka. A moje dziecko wyglądało jak upiór, całe w czerwonych plamach! lekarze nie wiedzieli co to, a to rumień noworodkowy, a to trądzik niemowlęcy, a to alergia, a może proszek, płyn do płukania, coś z jedzenia itp. 3 m-ce tak było. W końcu dokopałam się gdzieś jednego jedynego posta na jakimś forum, że anyż zawarty w tych herbatkach może uczulać. I faktycznie, przestałam je pić i po 2dniach plam ani śladu, jak ręką odjął!
    Zgłoś
  • karolinatojza, 2013-06-19 09:09
    karolinatojza
    gadanie... , ja jem wszytko tylko z umiarem- kawa i herbata raz dziennie, cytrusy- jakiś mit- pije sporo soku z pomarańczy i jest ok, truskawki też jem ale w małych ilościach- nic synkowi nie jest- zaczynałam od koktajlu owocowego, później zjadłam 2 truskawki, a potem doszłam do kilku sztuk co 2 dzień- bez sensu odmawiać sobie przyjemności a dziecku nie szkodzi- ani biegunki ani wysypki- to samo tyczy się czekolady 1-2 kostki dziennie i jest ok, fakt nie jem fast foodów- puste kalorie- i fasoli grochu czy kapusty, synek skończy za 3 dni 2 miesiące jest wyłącznie karmiony piersią i waży 7,1 kg nie ma żadnych alergii je ładnie, nie ma kolek itp., myślę że należy zachować zdrowy rozsądek a nie od razu świrować i wystrzegać się wszystkiego- to jest paranoja i wtedy właśnie maluchy dostają alergii bo w mleku matki nie dostana minimalnych dawek przetworzonego pokarmu i ich układ trawienny nie nabiera odporności i wtedy jak są starsze bach! od razu 10 alergii na wszystko i sraczka jak zje cokolwiek innego; wyjatekiem sa dzieci gdzie w rodzinie występują alergie- wtedy faktycznie należy zachować ostrożność i urozmaicać swój jadłospis powoli
    Zgłoś
Najnowsze artykuły
Ostatnio dodane nowości

Konkursy i testywięcej »

Wydarzenia i Promocjewięcej »


Zamknij

Przeczytaj koniecznie!

Problemy ze skórą głowy?

Problemy ze skórą głowy?

Sprawdź, jak sobie z nimi radzić!