Poprzedni artykuł: Fani dopytywali o seksowne body Ani Lewandowskiej. Okazuje się, że to... Następny artykuł: Natalia Siwiec w butach za 6 tysięcy. Fani: "jeszcze tak brzydkich nie...

Jeszcze niedawno takie kolczyki uchodziły za obciach, dziś znów są modne. Czym jest conch piercing?

Moda, , tagi: kolczyki w uchu, piercing, okazje
Choć przekłuwania pępka czy brwi nie cieszy się już dużą popularnością, do mody wraca inny hit lat 00. - conch piercing. Skusiłybyście się?

Na początku lat 00. wszyscy przebijali sobie najpierw brew i nos, później przyszedł czas na pępek oraz język, a kilka lat później modne stało się noszenie kolczyka w wardze. Kolczyki na ciele kojarzyły się z subkulturami, szczególnie tymi mrocznymi, a wersją "light" było kolekcjonowanie kolejnych dziurek w uszach. Dziewczyny nosiły po trzy, pięć, dziesięć drobnych kolczyków wzdłuż małżowiny ucha. Ten trend szybko się jednak wyczerpał, a rząd równych dziurek stał się trudnym do wygojenia synonimem obciachu.

Mody jedna wracają, a niestandardowe przekłuwanie uszu znów uchodzi za sztukę. Szczególną popularność zyskuje tzw. conch piercing.

Conch piercing - jak wygląda?

Piercing ucha ma tworzyć spójną całość, a wybór miejsca przekłucia nie powinien być przypadkowy. Ucho traktowane jest jak płótno, na którym trzeba rozplanować poszczególne kolczyki. Conch piercing, czyli kolczyk w środkowej części małżowiny usznej to znów obowiązkowe miejsce (podobnie jak tragus), które każda fashionistka decyduje się ozdobić.

O tym, że to przekłucie staje się coraz bardziej popularne, świadczy rosnąca z dnia na dzień liczba zdjęć oraz filmików pod hashtagiem #conchpiercing na Instagramie. Obecnie jest ich już prawie 100 tysięcy.

Trzeba jednak pamiętać o tym, że ozdobienie środkowej części małżowiny usznej to nie byle sprawa. Czy boli? To zależy. Każdy z nas ma zupełnie inny próg bólu. Ucho jest silnie unerwione, więc przebicie chrząstki boli przeważnie nieco bardziej niż przebicie tkanki miękkiej. Ile to kosztuje? Najczęściej kwota zamyka się w granicach 70-100 zł. Wszystko zależy od rodzaju kolczyka, jaki wybieramy, a zazwyczaj są one wykonane z Tytanu G23, PTFE lub Bioplastu.

Czas gojenia wynosi z reguły do trzech lub czterech miesięcy. Zdarza się jednak, że już po miesiącu nie ma problemu z wymianą kolczyka. Pamiętajcie właśnie o tym, aby zmieniać kolczyk dopiero po pełnym wygojeniu się przekłucia! Jeśli zauważycie niepokojące objawy, udajcie się do osoby, która wykonywała wam piercing. Jej wiedza może się okazać nieoceniona.

Aby mieć pewność, że zabieg zostanie wykonany profesjonalnie, należy wybrać sprawdzone studio piercingu. Odradzamy wizyty u kosmetyczek, które zwykle nie mają pojęcia o przebijaniu uszu (a tym bardziej innych części ciała) igłą. Pamiętajcie - pistolet rozrywa tkankę i nigdy nie należy się zgadzać na taką technikę przekłucia.

Macie ochotę na taki rodzaj modnego piercingu? :)

Zdjęcie główne: Pinterest.com

Polecany film


Komentarze

Ładowanie komentarzy...

Dodaj komentarz

Użytkownik niezalogowany

12 grudnia 2018, 17:42

Zobacz także

Nasze propozycje