Logowanie
Logowanie. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Przypomnij hasło
Rejestracja
Płeć: *

Administratorem danych osobowych jest Edipresse Polska SA z siedzibą przy ul. Wiejskiej 19 w Warszawie. Dane będą przetwarzane w celu świadczenia usług za pomocą portalu oraz w celach marketingowych zgodnie z zakresem udzielonych powyżej zgód.

Osoba podająca dane ma prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Podanie danych osobowych oraz wyrażenie zgody na ich przetwarzanie jest dobrowolne. Dane mogą być udostępnione innym podmiotom z grupy kapitałowej Edipresse Polska SA.

Rejestracja. Proszę czekać
Nie możesz się zalogować? Przypomnij hasło
Masz już konto? Zaloguj się!
Odzyskiwanie utraconego hasła
Odzyskiwanie utraconego hasła. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Masz już konto? Zaloguj się!

Poprzedni artykuł: Ciało w Klinice Ambroziak - poznaj wyjątkowe zabiegi! Następny artykuł: Produkt tygodnia: jajko Brushegg do czyszczenia pędzli

Czy wiesz, co jest w Twoim kremie? Oto 5 niebezpiecznych substancji, które mogą się w nim znaleźć!

Pielęgnacja, , tagi: krem do twarzy, skóra, kosmetyki
Każdy z nas używa najróżniejszych kosmetyków. Mówi się nawet o tym, że zestaw „minimum” to 5 różnego typu kosmetyków: szampon, żel pod prysznic, balsam do ciała, dezodorant i … krem do twarzy. Szczególnie w tym ostatnim może czaić się wiele substancji niekorzystnie wpływających na naszą skórę. Jakich? Przekonajmy się.
be organic

W naszym społeczeństwie nadal pokutuje mit ceny i znanej marki. Często jest to tak silnie zakorzenione, że nie zastanawiamy się nad składem oferowanych nam przez „renomowane marki” kosmetyków. A okazuje się, że większość z nich zawiera wiele substancji, które mogą nam zaszkodzić. Szczególnie ważne jest to w kontekście kremu do twarzy, który przecież aplikujemy i zostawiamy do wchłonięcia. Oto 5 substancji, które można znaleźć w kremach do twarzy, a których powinniśmy się wystrzegać.

Pochodne ropy na skórę?

Mowa o substancjach, które kryją się na etykietach pod nazwami: petrolatum, mineral oil, parafin oil. W rzeczywistości to wazelina, olej parafinowy i oleje mineralne – czyli produkty destylacji ropy naftowej, stosunkowo tanie i stosowane jako wypełniacze. Bardzo często dodawane są do kremów i mleczek kosmetycznych. Jakie są skutki ich stosowania? Niestety nie wchłaniają się i pozostawiają na skórze powłokę, zatykając tym samym pory i hamując wymianę gazową. Na domiar złego substancje te uniemożliwiają wydostawanie się łoju na powierzchnię skóry, przez co mogą powodować stany zapalne, zmiany trądzikowe. – mówi Aleksandra Paczkowska-Borkowska z firmy beorganic.com.pl. Dodatkowo warto wiedzieć, że wazelina zakłóca naturalne, związane z nawilżaniem, funkcje skóry – przez co może stać się odpowiedzialna za jej przesuszenie.

Konserwanty są wszędzie!

Niestety również w kosmetykach. Aby przedłużyć ich trwałość, producenci dodają do nich wielu substancji, które rzeczywiście doskonale konserwują, ale jednocześnie mają niekorzystny wpływ na skórę. Co możemy znaleźć w zwykłym kremie do twarzy? Przede wszystkim parabeny, które z jednej strony zapobiegają rozwojowi pleśni i grzybów, z drugiej są nieprzyjaznymi naszej skórze substancjami. Przede wszystkim powodują reakcje alergiczne i wszelkiego rodzaju podrażnienia skóry. Zaburzają również gospodarkę hormonalną, działają estrogennie. Jakiś czas temu pojawił się pogląd o tym, że parabeny wykazują działanie rakotwórcze. Nie zostało to jednak potwierdzone przez naukowców.

Lanolina nie taka przyjazna

Na etykietach naszych kosmetyków bardzo często pojawia się również „lanolin” – to nic innego, jak lanolina. Jest to substancja uzyskiwana z runa owczego. To żółty tłuszcz, o charakterystycznym zapachu, który jest składnikiem wielu maści, kremów nawilżających, szminek, produktów do pielęgnacji włosów. Skoro to substancja naturalna, to na czym zatem polega jej problem? Lanolina może powodować podrażnienia i alergie, może być odpowiedzialna za długotrwale utrzymujące się wypryski, a w skrajnych przypadkach nawet powodować atopowe zapalenie skóry.

Chronią przed promieniowaniem i…

Powodują podrażnienia. Mowa oczywiście o kosmetykach z filtrami UV, do których produkcji zastosowano syntetyczne filtry. Mogą one powodować tzw. egzemę kontaktową, przenikać przez naskórek i powodować nawet zmiany hormonalne. Czego należy szukać na etykiecie i się wystrzegać? Przede wszystkim następujących substancji:

  • Benzophenone – 3
  • Benzophenone – 4
  • Octinoxate (Octyl Methoxycinnamate)
  • Homosalate
  • Octyl Salicylate
  • Avobenzone (Butyl Methoxydibenzoylmethane)
  • Octocrylene
  • Ensulizole (Phenylbenzimidazole Sulfonic Acid)
  • Ethylhexyl Dimethyl PABA

Zapach i kolor mają moc!

Kosmetyki bardzo często są perfumowane i barwione syntetycznymi odpowiednikami naturalnych, pochodzących z roślin składników o takim działaniu. Składniki te powodują jednak wiele reakcji alergicznych, a nawet maja zdolność do akumulowania się w organizmie. Mają one działanie drażniące, a nawet mogą odpowiadać za powstawanie nowotworów. Najlepiej zatem szukać kosmetyków, które są barwione naturalnymi składnikami, a za ich zapach odpowiadają roślinne komponenty. Producenci kosmetyków chętnie sięgają po syntetyczne substancje zapachowe, są one przecież nie tylko tańsze, ale i łatwo dostępne – praktycznie każdy, występujący naturalnie zapach, ma swój chemiczny odpowiednik – dodaje Aleksandra Paczkowska-Borkowska.

Krem do twarzy to jeden z kosmetyków, który jest stosowany codziennie – czasami nawet kilkakrotnie. Warto zatem wybrać taki, który będzie w pełni bezpieczny dla naszej skóry i nie będzie powodował podrażnień. W tym celu powinniśmy dokładnie czytać etykiety i wystrzegać się niebezpiecznych składników kosmetyków.

materiał sponsorowany

zdjęcia: materiały PR

Zobacz także