Logowanie
Logowanie. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Przypomnij hasło
Rejestracja
Płeć: *

Administratorem danych osobowych jest Edipresse Polska SA z siedzibą przy ul. Wiejskiej 19 w Warszawie. Dane będą przetwarzane w celu świadczenia usług za pomocą portalu oraz w celach marketingowych zgodnie z zakresem udzielonych powyżej zgód.

Osoba podająca dane ma prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Podanie danych osobowych oraz wyrażenie zgody na ich przetwarzanie jest dobrowolne. Dane mogą być udostępnione innym podmiotom z grupy kapitałowej Edipresse Polska SA.

Rejestracja. Proszę czekać
Nie możesz się zalogować? Przypomnij hasło
Masz już konto? Zaloguj się!
Odzyskiwanie utraconego hasła
Odzyskiwanie utraconego hasła. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Masz już konto? Zaloguj się!

Poprzedni artykuł: HOT: 7 nowości, które warto wypróbować wiosną Następny artykuł: Jakie składniki aktywne powinny zawierać kremy pod oczy?

Czy kroplówka może pomóc urodzie?

Wiele z nas na samą myśl o kroplówce ma ochotę uciekać, gdzie pieprz rośnie. Pewien lekarz zza oceanu sprawił jednak, że coraz częściej rozważamy „za” i „przeciw”, a podłączyć sobie kroplówkę pozwalamy z własnej i nieprzymuszonej woli. Ba, jakby tego było mało, jesteśmy nawet skłonne za to zapłacić. Mowa oczywiście o terapiach witaminowych, które wzbudziły powszechny zachwyt wszelkiej maści celebrytów.

Początki trendu sięgają lat 60. ubiegłego wieku, kiedy lekarz z Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa opracował koktajl z najważniejszych witamin oraz składników odżywczych. John Myers z Baltimore przekonywał, że jego autorska terapia łagodzi najróżniejsze dolegliwości, od chronicznego zmęczenia do napięcia mięśniowego. Choć wtedy dożylne leczenie witaminami C i B oraz wapniem i magnezem nie zyskało aprobaty, dziś John Myers miałby powody do świętowania. Lekarz zmarł w 1984 roku, ale terapia witaminowa przetrwała i, można rzec, ma się coraz lepiej.

Po śmierci Myersa koktajl zaczął gromadzić coraz więcej zwolenników, co najbardziej dało się odczuć w ostatnich latach. Koktajl Myersa traktowano najpierw jako sensację, ponieważ w doniesieniach prasowych opisywano go jako kroplówkę na kaca, ostatecznie na przemęczenie organizmu.

Terapia zalecana pacjentom przechodzącym chemioterapię przyjęła się wśród ostro imprezujących i prowadzących bardzo intensywny tryb życia gwiazd. Swoje wizyty w salonach SPA czy klinikach witaminowych, w których podaje się koktajle, w serwisach społecznościowych dokumentowały m.in. Rihanna, Cara Delevingne czy Chrissy Teigen.

Było tylko kwestią czasu, aż śladem celebrytek pójdą ich fanki, a terapie witaminowe dotrą do Europy. Kilka lat temu wielkim wydarzeniem było wprowadzenie koktajlu Myersa do Londynu. Do dzisiaj trend zdołał zadomowić się także w Polsce, a lista chętnych zdecydowanie wykracza poza nazwiska z pierwszych stron gazet.

Witaminy w pielęgnacji urody

Wprawdzie kilka lat temu wszelkie kliniki witaminowe znajdowały się jeszcze w ogniu krytyki, ale kiedy okazało się, że dożylne terapie służą nie tylko walce z kacem, ale i pielęgnacji skóry, trend się odwrócił. Obecnie koktajle witaminowe traktuje się jako alternatywę dla suplementów, których działanie zależne jest m.in. od kondycji układu pokarmowego. Uwaga skupiła się więc na dobroczynnym działaniu witamin i składników odżywczych, które stanowią podstawę podawanych w kroplówkach koktajli odmładzających.

Koktajle podawane z myślą o pielęgnacji bazują na witaminach odżywiających i regenerujących komórki na każdym poziomie skóry. Klasykę stanowi już witamina C, która wykazuje działanie ujędrniające. - Witamina C (kwas askorbinowy) pobudza syntezę kolagenu oraz elastyny w głębszych warstwach skóry i poprawia mikrocyrkulację, ponieważ zwiększa elastyczność ścian naczynek włosowatych. Ma właściwości neutralizacji wolnych rodników tlenowych. Zastosowana przed wyjściem na słońce neutralizuje jego niekorzystne działanie – tłumaczy Beata Kociemba, dermatolog i lekarz medycyny estetycznej z warszawskiego Instytutu Beauty Derm.

Jak podkreśla dermatolog, w pielęgnacji niebagatelną rolę odgrywają także witaminy z grupy B. - Witamina B5 (kwas pantotenowy) aktywizuje regenerację naskórka poprzez nasilenie podziałów komórkowych, przyśpiesza gojenie, łagodzi podrażnienia, zapobiega powstawaniu zmarszczek, poprawia również wilgotność i pigmentację skóry – mówi. Suplementacja witamin B sprzyja też kondycji włosów. Zapewnia im ochronę przed uszkodzeniami mechanicznymi, rozdwajaniem się końcówek oraz przedwczesnym siwieniem. Jeśli zauważamy ich niedobór, albo dostarczamy ją organizmowi w formie pigułki, możemy jednak tego nie zauważać.

Alternatywa dla kosmetyków

Tu wyjaśnia się fenomen dożylnych terapii witaminowych. - Należy pamiętać, że kosmetyki i zabiegi medycyny estetycznej to środki działające zewnętrznie. Bardzo ważne jest, aby dbać o skórę w taki właśnie sposób, ale nie zastąpi to w pełni terapii stosowanej od wewnątrz, która działa bezpośrednio na cały organizm – podkreśla Ewa Ingielewicz, prezes i założycielka Kliniki Witaminowej. Stosowanie kosmetyków zawierających witaminy jest dobrym wsparciem, ale poważnych niedoborów nie da się w ten sposób uzupełnić. Ultrafiolet, zanieczyszczenia powietrza oraz bakterie i wirusy powodujące stany zapalne mają na skórę zbyt duży wpływ, by walczyć z nim wyłącznie od zewnątrz.

- Witaminy stosowane powierzchniowo na skórę muszą pokonać barierę naskórkową, która jest wyspecjalizowaną częścią układu odpornościowego, będąc swoistym filtrem dla wprowadzanych do organizmu substancji. Dlatego też, aby w krótkim czasie dostarczyć do tkanek witaminy, najlepiej podać je bezpośrednio do krwiobiegu, z którego w jak najkrótszym czasie dotrą do miejsc, gdzie występują ich niedobory – wyjaśnia Beata Kociemba. Jakie efekty można zatem osiągnąć za pomocą koktajlu Myersa i jakie składniki powinien zawierać roztwór podany z myślą o odmładzaniu skóry?

- Koktajl witaminowy ma działanie odmładzające poprzez pobudzanie syntezy kolagenu, działanie uszczelniające na naczynia krwionośne oraz działanie antyoksydacyjne – usuwa tworzące się pod wpływem niekorzystnego oddziaływania środowiska i stanu zapalnego wolne rodniki.

Koktajl zastosowany z myślą o odmładzaniu lub rewitalizacji skóry powinien zawierać magnez, wapń, witaminy B1, B2, B5, B6, B12 oraz witaminę C – mówi Beata Kociemba. Tutaj może zapalić nam się lampka ostrzegawcza. Nie wszyscy są bowiem przekonani, że dożylne podawanie witamin jest w pełni bezpieczne.

Terapia dla każdego?

Podłączanie kroplówki budzi obawy, co jest zupełnie naturalne. Zanim jednak zaczniemy krytykować dożylne terapie, pamiętajmy, że witaminy są niezbędne w funkcjonowaniu każdego organizmu. Co więcej, koktajle komponowane są indywidualnie, według potrzeb pacjenta. - Terapia w Klinice Witaminowej poprzedzona jest konsultacją lekarską, podczas której ustalany jest skład koktajlu. Należy zatem uprzedzić specjalistę jeżeli występują u pacjenta dolegliwości związane z różnego typu chorobami lub o przyjmowanych lekach – zaznacza Ewa Ingielewicz.

Może okazać się, że znacznie bardziej ryzykowne będzie przyjmowanie zbyt wielu suplementów i leków naraz. Dostarczenie witaminy C w dużej dawce bywa wręcz niemożliwe, ponieważ zanim zdołałaby ona „stłumić” tlące się w organizmie stany zapalne, układ pokarmowy mógłby odmówić nam posłuszeństwa. Pod względem bezpieczeństwa zdaje się więc wygrywać roztwór soli fizjologicznej z dostosowanymi do potrzeb pacjenta witaminami. Nie bez znaczenia jest też fakt, że podanie koktajlu poprzedzają badania diagnostyczne, które pozwalają określić ryzyko oraz stwierdzić niedobory.

- Podawanie dożylne witamin jest bezpieczną formą ich podawania w czystej postaci. Pamiętajmy, że połykając tabletkę czy kapsułkę, wprowadzamy do przewodu pokarmowego mieszaninę różnych substancji – nie tylko tych niezbędnych, ale także całą gamę substancji pomocniczych, które zapobiegają rozpadowi tabletki pod wpływem wilgoci, zawierają duże ilości sodu (tabletki musujące), barwniki, substancje konserwujące itp., które mogą obciążać nasz układ odpornościowy w przewodzie pokarmowym, tzw. GALT – tłumaczy Beata Kociemba.

Jak twierdzi nasza rozmówczyni, zaletą takiej formy podania drogocennych składników jest też to, że wprowadzone dożylnie witaminy łączą się bezpośrednio z tzw. białkami nośnikowymi i docierają do komórek i tkanek. Nie oznacza to jednak, że koktajle witaminowe są propozycją dla każdego. Jak we wszystkim, tak i tu pojawiają się pewne przeciwwskazania. Jak wyjaśnia dermatolog, należą do nich nadwrażliwość na którykolwiek ze składników koktajlu witaminowego (ze szczególnym wskazaniem na witaminę B12), niewydolność nerek i kamica nerkowa.

Koktajl czy zabieg?

Popularność terapii witaminowych wzrasta, czy to jednak powód, by zastępować nimi wizyty u kosmetyczki bądź lekarza medycyny estetycznej? Zdaniem Beaty Kociemby nie do końca. - Stosowanie witamin nie zastąpi wizyty u lekarza czy kosmetyczki, ale wzmocni działanie stosowanych przez nich terapii, przyspieszy gojenie skóry, wzmocni rezultaty – zaznacza. Zważając na to, że koktajl Myersa wspiera produkcję kolagenu, jest on dość ciekawą formą pielęgnacji anti-aging. Co więcej, koktajl odmładzający daje natychmiastowe rezultaty i to bez jakiejkolwiek ingerencji w skórę.

- Zadowalające jest to, że wiele pacjentek, które skorzystały z terapii odmładzającej przekonuje się, że inne zabiegi medycyny estetycznej to ostateczność. Najważniejsze jest to, że w efekcie dbamy nie tylko o urodę, ale i o to, co najcenniejsze, czyli zdrowie – podsumowuje Ewa Ingielewicz. Jak by nie traktować dożylnych terapii, warto pamiętać o jednym – skóra, a konkretniej jej stan, jest wyznacznikiem urody. Witaminy, podane w takiej czy innej formie, są więc niezbędne.

Czytaj też: Zupy oczyszczające. Kolejna dieta cud czy dobry sposób na zdrowie?

zdjęcia: Fotolia

Zobacz także

Polecany film

depilacja brwi

Komentarze

Ładowanie komentarzy...

Dodaj komentarz

Użytkownik niezalogowany

8 grudnia 2016, 16:57