Logowanie
Logowanie. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Przypomnij hasło
Rejestracja
Płeć: *

Administratorem danych osobowych jest Edipresse Polska SA z siedzibą przy ul. Wiejskiej 19 w Warszawie. Dane będą przetwarzane w celu świadczenia usług za pomocą portalu oraz w celach marketingowych zgodnie z zakresem udzielonych powyżej zgód.

Osoba podająca dane ma prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Podanie danych osobowych oraz wyrażenie zgody na ich przetwarzanie jest dobrowolne. Dane mogą być udostępnione innym podmiotom z grupy kapitałowej Edipresse Polska SA.

Rejestracja. Proszę czekać
Nie możesz się zalogować? Przypomnij hasło
Masz już konto? Zaloguj się!
Odzyskiwanie utraconego hasła
Odzyskiwanie utraconego hasła. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Masz już konto? Zaloguj się!

Poprzedni artykuł: Czarna pielęgnacja: węgiel aktywny w kosmetykach Następny artykuł: Jak opóźnić pojawianie oznak starzenia? Jest na to sposób!

Hit redakcji! Oczyszczający kosmetyk do 20 złotych

Pielęgnacja,
,
, tagi: tanie kosmetyki, kosmetyki naturalne, moje KWC, Nacomi
Sposób na zaskórniki, rozszerzone pory i święcącą cerę? Znalazłyśmy rozwiązanie - zobaczcie to mydło!

Bardzo długo szukałam kosmetyku, który dogłębnie oczyści skórę twarzy. Warunki stawiałam jednak dość wygórowane. Mój KWC ma działać bezbłędnie, oczyszczać skórę, minimalizować zaskórniki, zwężać pory, nie uczulać, a do tego mieć jak najbardziej naturalny skład i relatywnie niską cenę. Czy udało Wam się przeczytać tę listę życzeń na jednym wdechu? No właśnie…

Szukałam kilka lat, aż w końcu na fali fascynacji kosmetykami naturalnymi, a konkretnie olejami, trafiłam na firmę Nacomi. Szybko sprawdziłam opinie w KWC i równie szybko jeden z ich produktów, osławione czarne mydło, wylądowało w moim koszyku zakupowym. Od tego czasu minął już niemal rok, zużyłam kilka opakowań i zdążyłam wielokrotnie przekonać się, że znalazłam mój kosmetyczny Graal.

Savon Noir przede wszystkim bardzo dobrze oczyszcza pory. Jednocześnie nie podrażnia i nie wysusza skóry twarzy. Po dwóch tygodniach regularnego stosowania dwa razy w tygodniu zauważyłam zmniejszenie porów, eliminację połowy wągrów, widoczne zmatowienie i poprawę elastyczności skóry. Z każdym kolejnym opakowaniem czarnego mydła stan mojej cery poprawiał się i w końcu doczekałam się buzi bez wyprysków. Skóra przestała szaleć, była ukojona i gotowa na wszelkie eksperymenty kosmetyczne.

Czarnego mydła najczęściej używam jako peelingu enzymatycznego do twarzy. Aplikacja mydła jest nietypowa. Musimy nabrać niewielką ilość produktu o konsystencji pasty w suche dłonie i potrzeć aż do wytworzenia jasnobrązowej papki. Następnie aplikujemy mydło na wstępnie oczyszczoną, ale suchą skórę. Zostawiamy na 10 minut. Po zmyciu mydła za każdym razem mam wrażenie, że skóra "piszczy", a pory skórne gdzieś "uciekły".

Savon Noir może nam posłużyć również do oczyszczenia i masażu ciała. Świetnie sprawdza się w duecie z rękawicą Kessa. Nakładamy mydło na lekko zwilżone ciało na 10 minut i potem przy pomocy rękawicy zaczynamy intensywny masaż. Wrastające włoski, stany zapalne i inne wątpliwe przyjemności na skórze powinny szybko się poddać.

Czarne mydło pachnie specyficznie. Jedni porównują ten zapach do smaru, inni do czarnych oliwek. I ci drudzy są bardzo blisko prawdy, bo czarne mydło to nic innego, jak sól potasowa kwasów tłuszczonych z oliwy z oliwek. Stąd czarne mydło ma taki zapach i wygląd. Szczęśliwie zapach mydła nie jest zbyt intensywny, więc szybko się przyzwyczaiłam do tego, że nie pachnie fiołkami lub (chociaż) różami.

Po ponad roku stosowania czarnego mydła od Nacomi nie wyobrażam sobie, jak mogłam wcześniej bez niego żyć. Tani, naturalny kosmetyk, który koi i oczyszcza skórę. Polecam każdej z Was!

Opinie Wizażanek na temat czarnego mydła od Nacomi znajdziecie tutaj.

Zobaczcie także: Oczyszczanie twarzy. 4 najlepsze alternatywy dla pieniących się żeli


Zobacz także

Polecany film

Cellulit mity

Komentarze

Ładowanie komentarzy...

Dodaj komentarz

Użytkownik niezalogowany

10 grudnia 2016, 21:37