Poprzedni artykuł: Suchy lód i aceton na... trądzik? Ten szokujący sposób polecają siostr... Następny artykuł: To nie zmarszczek powinnaś się bać! Co postarza nas najbardziej i jak...

Instagram ukarał ją za zdjęcie... cellulitu. Ta historia wywołała burzę w sieci!

Pielęgnacja,
,
, tagi: cellulit, instagram, trenerka fitness
Cenzura w mediach społecznościowych czasem przybiera zaskakujące formy. Czy przyszłoby wam do głowy, że wasze zdjęcie (a nawet profil!) może zostać skasowane, bo macie... cellulit?

Mallory King jest sympatyczną trenerką fitness, która - podobnie jak jej koleżanki po fachu - motywuje swoich fanów do zdrowego trybu życia za pośrednictwem mediów społecznościowych. Ta uśmiechnięta dziewczyna stała się niedawno bohaterką skandalu, gdy jej zdjęcie na Instagramie padło ofiarą cenzury. Co się stało? Poszło o... cellulit.

Burza o zdjęcie z cellulitem

Trenerka kilka lat temu borykała się ze sporą nadwagą, której w dużej mierze pozbyła się zdrowo jedząc i ćwicząc. Mallory zachowała kobiece kształty i nie ukrywa, że wciąż nad sobą pracuje - relacjonuje to fanom, robiąc sobie zdjęcia w skąpych strojach do ćwiczeń oraz w bikini. W ten sposób chce też podkreślić, że akceptuje swoje ciało, które nie jest wolne od mankamentów, takich jak widoczny na jej nogach cellulit. Jednak najwyraźniej nie wszyscy są zdania, że powinna go pokazywać...

Jedno ze zdjęć, na którym Mallory pokazała pokryte cellulitem nogi, zostało zhejtowane przez użytkownika, który w dodatku zgłosił je do moderacji. Instagram uznał ten "donos" za uzasadniony i skasował zdjęcie dziewczyny - jest to o tyle zaskakujące, że fotografia nie ukazywała nagości i nie różniła się od tysięcy zdjęć innych dziewczyn w strojach kąpielowych...

Mallory odpowiedziała chłopakowi, który ją skrytykował, publikując kolejne zdjęcia eksponujące jej nogi. Zwróciła się też bezpośrednia do hejtera we wpisie pod fotografią, pisząc, że "w życiu są znacznie gorsze rzeczy niż jej cellulit - na przykład osoby bezinteresownie krytykujące innych". Po tym poście jej konto zostało... usunięte - po ponownym zgłoszeniu do moderacji, Instagram zdecydował o zawieszeniu profilu Mallory. Może w tym przypadku znaczenie miał obraźliwy gest, który pokazała Mallory.

Źródło zdjęcia: screen z Instagram.com/sundaymorningview

Ostatecznie konto trenerki zostało przywrócone, ale jak podsumowała dziewczyna, wygląda na to, że na Instagramie obowiązują podwójne standardy. Mallory zwróciła uwagę na fakt, że dziewczyny pokazujące biust i pośladki nie muszą się przejmować tym, że ich zdjęcia zostaną usunięte - o ile ich ciała są bez skazy. Ale jeśli masz cellulit czy inny mankament urody muszą liczyć się z tym, że ktoś "życzliwy" uzna ich zdjęcia za nieodpowiednie i zgłosi je do usunięcia.

Historia ocenzurowanej trenerki odbiła się szerokim echem w sieci - nie tylko fani Mallory są oburzeni hipokryzją Instagrama, które akceptuje wiele nawet wulgarnych fotografii, jednocześnie kasując zdjęcia normalnej dziewczyny z cellulitem. Sama Mallory nie zamierza się poddawać i w dalszym ciągu relacjonuje postępy w treningu, pokazując swojego ciała takim, jakie jest. Wspierają ją tysiące użytkowników, którzy - podobnie jak ona - nie zgadzają się z tym, by ktoś narzucał im, jak ma wyglądać kobiece ciało.

Co sądzicie o tej historii? Czy konto trenerki zostało słusznie skasowane?

Zobacz też: Schudła ponad 100 kg, ale... wcale nie jest szczęśliwa. Zobaczcie tę szokującą metamorfozę!

Źródło zdjęcia głównego: Instagram

Polecany film

Instagramowe kłamstwa


Zobacz także

Komentarze

Ładowanie komentarzy...

Dodaj komentarz

Użytkownik niezalogowany

22 sierpnia 2017, 21:11

Nasze propozycje