Poprzedni artykuł: 7 koreańskich kosmetyków, które musisz wypróbować! Azjatki je uwielbia... Następny artykuł: Gwiazdy Hollywood stosują napletki noworodków na cerę. To nie żart!

Aż włos nam się jeży na głowie! Nie zgadniecie, jak Iza Miko dba o włosy i cerę

Pielęgnacja,
,
, tagi: iza miko
To właśnie tej sztuczce aktorka zawdzięcza swoją bujną fryzurę, ale czy to do końca bezpieczne?

Nie od dziś wiadomo, że gwiazdy stosują najdziwniejsze triki, by zadbać o swoją urodę. Kim Kardashian za złoty środek w walce z opuchlizną pod oczami uważa maści na hemoroidy, Aniołki Victoria's Secret, by zapewnić sobie świeżą i nieskazitelną cerę stosują maseczki ze złota, a Cate Blanchett swoją piękną cerę zawdzięcza peelingom z soli morskiej zmieszanej z grejpfrutem. Najdziwniejsze pomysły ma jednakIza Miko, która zdradza, że za jej bujne i lśniące włosy odpowiada… wódka.

Przeczytaj także: Serum, które daje efekt liftingu i leczy trądzik zrobisz w domu za grosze. Potrzebujesz trzech składników

Wódka na włosy - trik Izy Miko

Iza Miko przekonuje, że za jej nieskazitelny wygląd odpowiada stosowanie wyłącznie naturalnych składników, jak np. sok z cytryny, aloes, maseczki z banana czy awokado. I o ile stosowanie w pielęgnacji wyżej wymienionych produktów nas nie dziwi, to użycie wódki wydaje się dość kontrowersyjne, szczególnie ze względu na wysuszające właściwości alkoholu. Gwiazda dodaje niewielką ilość trunku do szamponu, co jej zdaniem pomaga dokładnie oczyścić włosy oraz odbić od nasady.

Zobacz także: Piwo na włosy? Margot Robbie zdradziła sposób na fryzurę pełną objętości

Pielęgnacja cery według Izy Miko

Co ciekawe, Iza Miko ma jeszcze więcej pomysłów na nietypowe zastosowanie wódki. Aktorka używa popularnego trunku również do oczyszczania swojej cery. Wódka, podobnie jak alkohole zawarte w niektórych tonikach, miałaby działać bakteriobójczo oraz domknąć pory. Dziwne? Niekoniecznie! Alkohol, a konkretnie sake, od dawna stosowany był także w japońskiej pielęgnacji (szczególnie przez gejsze), jako środek mający zmiękczyć, rozjaśnić i wygładzić skórę.

Myślicie, że to koniec dziwacznych urodowych sztuczek gwiazdy? Nic bardziej mylnego! Jako swoją tajną broń Iza Miko wymienia również... psią ślinę. Uważa ją za świetny środek antybakteryjny, a żeby uniknąć wyprysków, pozwala swojemu pupilowi na to, by lizał jej twarz.

Przeczytaj także: Ta 13-latka była gnębiona z powodu zmian na skórze. Pomógł jej jeden kosmetyk dostępny w Polsce!

Czy to naprawdę działa?

Niestety produkty zawierające alkohol nie są dobre dla naszej cery, ponieważ poza odtłuszczeniem i zmatowieniem, prowadzą również do jej przesuszenia, a co za tym idzie - do nadmiernej pracy gruczołów łojowych. To właśnie przez to nasza skóra zamiast być piękna i zmatowiona, jest błyszcząca i zaczerwieniona, a przecież nie o to nam chodziło. Jak potwierdza dr n. med. Małgorzata Rylska, specjalista dermatologii i wenerologii z Kliniki Saskamed, długotrwałe stosowanie wódki w pielęgnacji może być dla nas szkodliwe. 

Alkohol wysusza skórę, co dla osób ze skórą przetłuszczającą się mogłoby wydawać się pozytywnym jego działaniem, jednakże wysusza ją nadmiernie, co w przypadku stosowania go przez dłuższy okres czasu powoduje paradoksalną "obronę" skóry przed jego działaniem i znacznie silniejsze jej przetłuszczanie - mówi dr Rylska. Podobnie w przypadku skóry głowy i włosów, zarówno działanie przeciwłupieżowe jak i przyspieszające porost włosów, nadające włosom objętość i przedłużające świeżość jest również krótkotrwałe i na dłuższą metę przesuszenie skóry głowy skutkuje działaniem odwrotnym, produkowana jest coraz większa ilość sebum, następuje namnażanie drobnoustrojów, włosy stają się matowe i przesuszone - dodaje. 

Jak podkreśla dermatolog, alkohol stosowany jest głównie w kosmetykach jako konserwant i rozpuszczalnik, a ze względu na jego silne działanie powinniśmy ograniczyć częstotliwość używania tego typu produktów. Stałe używanie alkoholu w pielęgnacji nie tylko prowadzi do wzmożonej produkcji sebum i namnażania się bakterii, ale również w przypadku cery naczynkowej, bądź trądziku różowatego może szczególnie podrażniać skórę. Specjalista odradza również stosowania psiej śliny jako środka antybakteryjnego. 

Mit, jakoby ślina psa miała właściwości lecznicze pokutuje już od starożytności, jako że psy często liżą zranione miejsca na skórze. Owszem, psia ślina leczy, ale wyłącznie psie rany. Współczesne doniesienia przeczą temu, jakoby w ślinie psa były antybiotyki, bądź inne pozytywne dla ludzi substancje - mówi dr Rylska.

Jak się domyślacie, nie polecamy stosowania wódki, nawet doraźnie zarówno do pielęgnacji cery, jak i włosów, a szczególnie odradzamy ślinę zwierząt...

Jak myślicie - skąd gwiazda ma takie pomysły?

Zdjęcie: Instagram

Polecany film


Komentarze

Ładowanie komentarzy...

Dodaj komentarz

Użytkownik niezalogowany

23 lipca 2018, 17:56

Nasze propozycje