Logowanie
Logowanie. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Przypomnij hasło
Rejestracja
Płeć: *

Administratorem danych osobowych jest Edipresse Polska SA z siedzibą przy ul. Wiejskiej 19 w Warszawie. Dane będą przetwarzane w celu świadczenia usług za pomocą portalu oraz w celach marketingowych zgodnie z zakresem udzielonych powyżej zgód.

Osoba podająca dane ma prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. Podanie danych osobowych oraz wyrażenie zgody na ich przetwarzanie jest dobrowolne. Dane mogą być udostępnione innym podmiotom z grupy kapitałowej Edipresse Polska SA.

Rejestracja. Proszę czekać
Nie możesz się zalogować? Przypomnij hasło
Masz już konto? Zaloguj się!
Odzyskiwanie utraconego hasła
Odzyskiwanie utraconego hasła. Proszę czekać
Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Masz już konto? Zaloguj się!

Poprzedni artykuł: Masz trądzik? Pewnie unikałaś tego produktu. A to prawdziwa kuracja ud... Następny artykuł: Stosujesz go na żołądek, a działa cuda na trądzik! Ten lek kupisz już...

To urządzenie zwalczyło pryszcze! Gdy je odstawiłam - cera oszalała

Pielęgnacja,
,
, tagi: oczyszczanie twarzy
Czy 799 zł to za dużo za kawałek silikonu? Przekonałam się na własnej skórze, że to dobra inwestycja w cerę bez wyprysków!

Szczoteczkę Foreo Luna 2 testowałam ponad miesiąc. Nigdy wcześniej nie używałam sonicznych szczoteczek do oczyszczania cery. Wolałam stosować raczej bardzo delikatne peelingi lub żele micelarne. Ale przyszedł czas na zmiany i chciałam jednak odrobinę lepiej zadbać o skórę twarzy. Koleżanka z redakcji od dawna zakochana jest w szczoteczce Clarisonic i to właśnie ją mi polecała. Przyjaciółka z kolei testowała pierwszą wersję FOREO Luna i była nią zachwycona.

Ostatecznie jakiś czas temu do mojej codziennej pielęgnacji dołączyła nieco ulepszona FOREO Luna 2. Niedługo po tym zaczęłam ją stosować zamiennie również z soniczną szczoteczką FOREO Luna play. Na początku byłam raczej sceptycznie nastawiona do urządzenia. Trudno było mi uwierzyć w ich dobroczynne dla skóry działanie. Bo niby jak kawałek silikonu z wypustkami może oczyścić cerę? Teraz już wiem, jak bardzo się myliłam :).

Typ cery a szczoteczka FOREO Luna 2

Najpierw oczywiście musiałam dopasować urządzenie do typu cery. Mamy do wyboru wersję do skóry mieszanej (ciemno niebieska), normalnej (różowa), tłustej (jasno niebieska) i wrażliwej (fioletowa).

Mam cerę mieszan i przetłuszczająca się „strefa T” od zawsze daje mi się najbardziej we znaki. Gdyby tego było mało, moje pory często wymagają oczyszczenia, więc problemy z zaskórnikami również nie są mi obce. W dodatku kiedy zbliża się miesiączka, moja skóra po prostu wariuje...

Niestety najbardziej cierpią na tym okolice brody i czoła, gdzie już widoczne są drobne przebarwienia, a także płatki nosa. W tych miejscach pojawia się w moim przypadku najwięcej wyprysków. To był też jeden z powodów, by poeksperymentować z pielęgnacją.

Jak stosować szczoteczkę FOREO Luna 2?

Szczoteczka z jednej strony posiada silikonowe wypustki, które oczyszczają twarz, a z drugiej wypukłe paski z funkcją anti-aging. Urządzenie emituje wibracje o różnym stopniu intensywności, którą można zmieniać przyciskami na urządzeniu.

Od kiedy mam FOREO Luna 2, używam jej zgodnie z zaleceniami, czyli rano i wieczorem. Poranna pielęgnacja wygląda tak, że przemywam twarz zimną wodą, stosuję delikatny peeling, zmywam go i włączam szczoteczkę środkowym przyciskiem. Urządzenie zaczyna wibrować i przez 15 sekund oczyszczam policzek oraz podbródek wykonując koliste ruchy. Po upływie tego czasu (szczoteczka oddaje mocny impuls) przechodzą na drugą stronę twarzy, dalej masuję całe czoło, a na koniec nos oraz okolice pod oczami.

Po upływie jednej minuty ponownie wciskam środkowy guzik na szczoteczce, dzięki czemu na chwilę przechodzi w tryb czuwania. W tym czasie tonizuję twarz. Następnie znowu wciskam środkowy guzik i tym sposobem włączam funkcję anti-aging. Na każdą część twarzy poświęcam 12 sekund. Szczoteczkę przykładam do miejsc podatnych na zmarszczki, czyli: w strefie między brwiami, zewnętrznej części prawego i lewego oka, prawej oraz lewej fałdy nosowo-wargowej. Po tym czasie szczoteczka daje znak energicznymi trzema impulsami, że to już koniec i sama się wyłączy.

Kiedy już zakończę ten rytuał, nakładam serum, później krem do twarzy i krem pod oczy. Wieczorem natomiast najpierw zmywam makijaż żelem micelarnym (nie używam już wtedy peelingu) i kiedy mam go jeszcze na twarzy, oczyszczam skórę FOREO, a później powtarzam pozostałe czynności.

A tak prezentuje się mój zestaw pielęgnacyjny:

Jak działa szczoteczka FOREO Luna 2?

FOREO Luna 2 używam codziennie od  grudnia ubiegłego roku. Minęło zatem już sporo czasu, aby wreszcie ocenić, czy szczoteczka spełnia obietnice producenta. I muszę przyznać, że na początku praktycznie nie widziałam różnicy. Moja cera akurat była w dobrej kondycji i myślałam, że taki gadżet wcale nie jest mi potrzebny. Dlatego pomyślałam, że po miesiącu odstawię FOREO na jakiś czas, aby sprawdzić, czy coś się zmieni. I zmieniło się. Na gorsze...

Moja cera nagle zwariowała. Stan skóry na brodzie i w okolicach nosa wcale nie przypominał tego sprzed kilku dni. Zaskórniki wróciły razem z wypryskami, które zaczynały budować się pod skórą  (i bolały!). Dość długo musiałam z nimi walczyć. Wszystko wróciło do normy, kiedy znowu zaczęłam używać FOREO. Wtedy cera ponownie nabrała blasku, pory były oczyszczone, a po resztkach makijażu nie było nawet śladu.

Zauważyłam również, że kremy, których używam wchłaniają się dużo lepiej niż wcześniej, a więc cera jest lepiej odżywiona. Przez to też stała się bardziej elastyczna oraz miękka w dotyku. Mam również wrażenie, że podkład trzyma się dużo lepiej niż wcześniej. To pewnie kwestia tego, że skóra nie wydziela już tyle sebum, ile wcześniej.

FOREO Luna 2 a FOREO Luna play

Normalnych rozmiarów szczoteczka FOREO Luna 2 kosztuje 799 zł. Jest to duży wydatek, ale przecież każda z nas zbiera grosik do grosika na coś wymarzonego – kosmetyk kolorowy czy ten do pielęgnacji. Jeżeli masz chęć poznać działanie tej sonicznej szczoteczki, wcale nie musisz przepłacać. Mniejsza wersja, czyli FOREO Luna play kosztuje 99 zł i możesz jej używać do momentu aż wyczerpiesz limit 100 zastosowań. Później po prostu przestanie działać. Na szczęście ma takie same funkcje oczyszczające jak starsza siostra, a przy okazji nadaje się również do zabrania w podróż. Nie ma jednak wypustek anti-aging. Nie uważam tego raczej za minus.

Dla mnie oba te urządzenia tworzą zgrany duet. Jeśli miałabym się zastanowić nad ich zakupem, zapłaciłabym za nie bez wahania

Zdjęcia: Własne

Polecany film

Dr Des Fernandes witamina A


An Error Occurred: Internal Server Error

Oops! An Error Occurred

The server returned a "500 Internal Server Error".

Something is broken. Please let us know what you were doing when this error occurred. We will fix it as soon as possible. Sorry for any inconvenience caused.

Komentarze

Ładowanie komentarzy...

Dodaj komentarz

Użytkownik niezalogowany

24 kwietnia 2017, 13:45

Nasze propozycje